70 lat tradycji. Inspirujemy Prowokujemy Dyskutujemy

Szpieg na dworze Stalina

„Beze mnie bylibyście zgubieni” – mawiał Stalin do grupy swoich najbliższych współpracowników. Ci jednak, gdy go zabrakło, zachowali kontrolę nad imperium i sprawnie nim zarządzali.

Pierwszy raz dowiedli swojej samodzielności na początku wojny z III Rzeszą, gdy zaskoczony obrotem wypadków i rozgoryczony Stalin zaszył się na swojej daczy, a zespół zapanował nad łatwo ulegającym wrogowi państwem. Po raz kolejny zaś już po śmierci przywódcy, gdy szybko ustabilizowali sytuację, a nawet podjęli się szeregu spójnych działań reformatorskich. Pogląd Stalina zwykli podzielać sowietolodzy powtarzający, że jego rządy były dyktaturą charyzmatycznej, wszechmocnej jednostki. Niespodziewane obserwacje z lat 1941–1953, choć nie zaprzeczają temu przekonaniu, pozwalają zniuansować obraz jego panowania i postawić wiele frapujących pytań o sposoby sprawowania przez niego władzy.

Oryginalne spostrzeżenia i przyciągające uwagę pytania dotyczące drużyny Stalina zawdzięczamy Sheilii Fitzpatrick, która w swojej książce odtwarza praktykę i logikę działania kierownictwa ZSRR w latach 1924–1957. Bardzo atrakcyjnie opowiada, jak „szef” profilował i podtrzymywał swój autorytet w zespole i nadzorował jego członków, a także jakie taktyki przetrwania i walki o władzę obierali jego uczestnicy.

Historycy wielokrotnie omawiali nieformalny czy osobisty charakter pracy instytucji publicznych w ZSRR, analizując zjawiska protekcji i towarzysko-rodzinne sieci życia gospodarczego, politycznego czy naukowego. Jedną z najważniejszych zajmujących się tymi zagadnieniami badaczek jest Fitzpatrick, która jednak tym razem śledzi codzienne interakcje na styku publicznego i prywatnego na samych szczytach radzieckiej władzy. Historia polityczna koncentrująca się na strukturach i decyzjach nie sprawdzi się w opisywaniu stalinizmu, bo wówczas oficjalne instytucje nie były właściwymi ośrodkami władzy, a najważniejszych decyzji się nie ogłaszało (np. kampanii antysemickiej pod koniec lat 40.). Autorka słusznie więc zignorowała fasadowe organy polityczne i propagandowy dyskurs i analizowała to, co robili politycy ZSRR skupieni wokół Stalina.

W portrecie zbiorowym drużyny pokazuje, że jej członkowie nie byli „świtą” Stalina służącą ceremoniałowi władzy, jak jego sekretarze i ochrona. Współtworzyli raczej „dwór” z intrygami oraz łączeniem sprawowania władzy ze wspólnym życiem na Kremlu (i w przydzielonych daczach). Była to jednak grupa mniej podobna do potężnych arystokratów posiadających majątki i zaplecze wśród swojej klienteli z wczesnonowożytnych królestw, a bardziej do ministrów monarchii absolutnych realizujących polecenia władcy w zawiadywaniu najważniejszymi instytucjami państwa i rywalizującymi między sobą o wpływ na króla. Fitzpatrick zarazem nie chodzi o dowodzenie, że Stalin miał mniejszą władzę, niż zwykło się przyjmować, ale że zależność między nim i jego najbliższymi współpracownikami nie miała charakteru jednostronnego. Nie potrzebował ich zgody, żeby działać, ale gdy czuł, że go nie popierają, często wycofywał się z planowanych przedsięwzięć albo czekał, aż zmienią zdanie. Przykładowo, pod koniec życia usiłował usunąć Wiaczysława Mołotowa i Anastasa Mikojana, lecz przez kilka lat reszta zespołu skutecznie sabotowała te starania.

Autorka przedstawia się czytelnikom jako szpieg, który wkradł się do wnętrza zespołu, czego Stalin od zawsze się obawiał. Zajmując taką pozycję, sugeruje, że dysponuje najlepszym dostępem do ukrytej za atrapą sloganów i instytucji pracy drużyny i jej kapitana. Zapewnia nas zarazem, że choć znajdowała się bardzo blisko opisywanych bohaterów oraz przyzwyczaiła się do ich zachowań, to jednak nie polubiła ich, w myślach do końca nazywając niektórych banalnymi, a innych „cwanymi kanaliami”.

 

 

Sheila Fitzpatrick

Zespół Stalina. Niebezpieczne lata radzieckiej polityki

tłum. Karolina Iwaszkiewicz, Wydawnictwo Czarne,

Wołowiec 2017, s. 416

 
 

Dołącz do nas!

Prenumeratorzy zyskują więcej.

Zobacz ofertę!

Prenumerata