70 lat tradycji. Inspirujemy Prowokujemy Dyskutujemy

Przemoc i pozorna moc

Trudno byłoby zrozumieć ideowe podłoże XX w. bez odniesienia do twórczości Friedricha Nietzschego. Nie tylko dlatego że był on jednym z najważniejszych współczesnych krytyków chrześcijaństwa, który zbudował pojęciowe podstawy sekularyzacji, lecz przede wszystkim ze względu na przenikliwość, z jaką podkreślał, że człowiek przyszłości będzie kształtować swoje życie w oparciu o wolę mocy.

Trudno byłoby zrozumieć ideowe podłoże XX w. bez odniesienia do twórczości Friedricha Nietzschego. Nie tylko dlatego że był on jednym z najważniejszych współczesnych krytyków chrześcijaństwa, który zbudował pojęciowe podstawy sekularyzacji, lecz przede wszystkim ze względu na przenikliwość, z jaką podkreślał, że człowiek przyszłości będzie kształtować swoje życie w oparciu o wolę mocy. Nietzsche dostrzegał, że gwałtowny rozwój naukowo-techniczny i cywilizacyjny powoduje zwiększenie się ludzkiego poczucia sprawczości. Nie od razu jednak jego koncepcja nowego człowieka została dobrze zrozumiana; nie dostrzegano, że moc i sprawczość są możliwe do udźwignięcia jedynie przez niektóre jednostki. Gwałtowne przyspieszenia, które na progu nowoczesności wyznaczać zaczęły rytm rozwoju zachodniej cywilizacji, przyczyniały się do coraz szerszej emancypacji kolejnych warstw społecznych – migrujących do miast chłopów czy zyskującego świadomość swoich praw proletariatu. Nietzsche był jednak przekonany, że poszerzające się w krótkim czasie pole możliwości jednostek pozbawionych przez wieki sprawczości daje jedynie złudne poczucie wolności i siły. W rzeczywistości owe pozornie wyzwolone indywidua wciąż pozostają w duchowym stadium niewolnictwa – by odwołać się do słynnej heglowskiej i nietzscheańskiej dychotomii pan–niewolnik.

Obdarzony genialnym wyczuciem dla ducha czasów, w których przyszło mu żyć, Nietzsche przewidział, jak owo pozorne poczucie mocy szerokich mas może być wykorzystane do realizacji woli jednostek. Znalazło ono wyraz zarówno w nazizmie i stalinizmie, jak  –  w mniej dramatyczny sposób –  w demokratycznych strukturach, gdzie pozorne poczucie wolności jest zręcznie używane do zarządzania masami przez populistycznych liderów.

Nie da się zrozumieć współczesnej obecności przemocy bez odniesienia do przywołanego powyżej pojęcia mocy. Z jednej strony można przekonywać, że nowoczesność to okres spotęgowania mocy, która przyjęła bezosobową postać kontroli wpisanej w sprawnie działający, biurokratyczny mechanizm władzy państw totalitarnych lub w formę rozproszonej internetowej inwigilacji w państwach demokratycznych. Dawniejsze ustroje także oparte były na przemocy, jednak – przekonują współcześni krytycy kultury –  nowoczesność ujęła ją w inną formę, rozwijając znacznie bardziej subtelne, a więc niebezpieczne, techniki rządzenia.

Z drugiej strony rozwój cywilizacji zachodniej można opisywać jako napędzany wiarą w utopię wyzwolenia od przemocy. Taka utopia narodziła się za sprawą chrześcijaństwa i rozwijana była w Europie przez wieki jako obraz Królestwa Bożego – królestwa pokoju. Natomiast dopiero w nowoczesności zyskała status wizji doczesnej, która może być zrealizowana nie w zaświatach, lecz w historycznym porządku społecznym. Moc techniki (np. współczesnej medycyny), rządów prawa czy instytucji demokratycznych służyłaby wtedy zagwarantowaniu możliwości rozwoju tych, którzy są najsłabsi.

Pytanie, czy we współczesnej cywilizacji zachodniej jest więcej czy mniej przemocy, było punktem wyjścia numeru miesięcznika „Znak” z października 2016 r. poświęconego postępowi moralnemu. Otwierający wówczas Temat Miesiąca dwugłos Johna Graya i Stevena Pinkera pozwalał czytelnikom zapoznać się z bodaj najciekawszą współczesną odsłoną argumentów za i przeciw tezie o postępie ludzkości rozumianym m.in. jako zmniejszanie się liczby zbrojnych konfliktów w świecie. W najnowszym numerze stawiamy sobie za cel rozpoznanie i analizę rozmaitych form przemocy, szczególnie tej najsłabiej opisanej postaci, która rodzi się w świecie cyfrowym.

W publicystycznych dyskusjach jednym z najczęściej formułowanych zarzutów jest ten o nadużywaniu pojęcia przemocy, o wszechobecności tego terminu. Jeśli jednak gwałtowne przyspieszenia cywilizacyjne wyznaczane kolejnymi przełomami technologicznymi wiążą się z coraz większą mocą i sprawczością, jaką zyskują człowiek i ludzkość, opis nowych sposobów, w jakie owa moc może być wykorzystywana, należy do naszych najważniejszych zadań.


 
 

Zapisz się
do newslettera
a otrzymasz:

● 35% rabatu na dowolny numer miesięcznika
● informacja o promocjach, wydarzenich i spotkaniach autorskich

email marketing zapewnia MailPlanner

Newsletter