fbpx
Marcin Miętus luty 2019

Nagość Mai

Już od dziecka Maja Berezowska wykazywała talent malarski. W przeciwieństwie do siostry, która lepiej radziła sobie z przedmiotami ścisłymi, kochała plastykę.

Artykuł z numeru

Cenzura w Kościele

Cenzura w Kościele

Umiłowanie do pięknych przedmiotów i kwiatów, choć pozostało z nią do końca, wraz z dojrzewaniem rozwinęło się w fascynację ludzką urodą, ciałem i miłością fizyczną. „Nagość dla wszystkich”, podtytuł książki Czyńskiej, to motto, które z powodzeniem mogłoby przyświecać nie tylko samej twórczości, ale i życiu Berezowskiej. Odsądzana od czci i wiary – zwłaszcza w epoce postkomunistycznej – artystka nigdy nie uważała się za pornografkę. Dla niej liczyły się piękno i prawda. Jej śmiałe jak na tamte czasy prace wytyczały ścieżki w polskiej sztuce erotycznej.

Berezowska, pomimo wielu trudnych życiowo momentów (nieudane małżeństwo, prześladowanie za karykatury Hitlera, pobyt w obozie koncentracyjnym w Ravensbrück), jawi się jako ciesząca się życiem wyzwolona kobieta. Zamiłowana w naturalnym pięknie, niepozbawiona poczucia humoru, szczerze nieznosząca kołtuństwa i szeroko pojętej dulszczyzny. Pracowita. Otoczona wielkimi artystami dwudziestolecia międzywojennego, sama nigdy nie robiła z siebie gwiazdy. I pomimo cytowanych wspomnień wielu przyjaciół czy znajomych Berezowskiej – począwszy od Iwaszkiewicza, Szymanowskiego po Białoszewskiego – to Maja i jej radosna twórczość pozostają w opatrzonej rysunkami biografii Czyńskiej na pierwszym planie. Sama artystka nie stawiała sobie pomników, choć dołożyła wszelkich starań, żeby jej spuścizna nie została zapomniana. Dbała o swoje prace jak o ogród, w którym w ostatnich latach życia czuła się najlepiej.

_

Małgorzata Czyńska

Berezowska. Nagość dla wszystkich

Wydawnictwo Czarne,  Wołowiec 2018, s. 240