70 lat tradycji. Inspirujemy Prowokujemy Dyskutujemy

Kubańczyków przyszłość niepewna

Młodzi Kubańczycy w niczym nie przypominają swoich dziadków rewolucjonistów. Stare idee rewolucji kubańskiej, egalitaryzmu i kolektywizmu ścierają się z wizją konsumpcji i chęcią realizacji indywidualnych aspiracji.

Kuba doświadcza transformacji[1]. Co do tego niewielu ma już wątpliwości. Większość kubanologów (cubanólogos), bo tak zaczyna mówić się o rosnącej liczbie badaczy spraw kubańskich, jest zdania, że reformy wprowadzane przez Raula Castro to początek strukturalnych przeobrażeń w kraju. Bogatsza o doświadczenia własne, zgromadzone na przestrzeni ostatnich dwóch dekad, oraz państw byłego bloku socjalistycznego, Kuba podejmuje próbę zmian. Nie jest to pierwszy taki wysiłek. Wcześniejszy, z II połowy lat 90., efekt upadku ZSRR i bloku państw socjalistycznych, nie przyniósł oczekiwanych rezultatów. Głównym powodem był silny opór większości aparatu politycznego Kuby, na którego czele stał Fidel Castro. Dzisiejsze wewnętrzne uwarunkowania i sytuacja międzynarodowa zdają się bardziej sprzyjać zmianom. Czy aktualny przywódca państwa Raul Castro wykorzysta tę szansę i w sposób jak najmniej bolesny przeprowadzi społeczeństwo przez planowane reformy? Zgodnie z wytycznymi VI Kongresu Komunistycznej Partii Kuby, ich oficjalnym celem jest kontynuacja socjalistycznej drogi, rozwój gospodarki kraju i podniesienie poziomu życia mieszkańców wyspy. Chociaż obecne plany zbieżne są z tymi wyznaczonymi przez rewolucję kubańską 1959 r., współczesne otoczenie międzynarodowe Kuby jest całkowicie odmienne od tego sprzed ponad pół wieku. Dzisiaj Kuba musi dostosować się do wielobiegunowego świata, rosnącego znaczenia wschodzących rynków, globalnej gospodarki i współzależności, w której podstawą jest społeczeństwo sieci.

W takim kontekście stare cele nabierają odmiennego znaczenia. Socjalistyczna droga jest nader szerokim pojęciem i z perspektywy czasu wiemy, że przybiera na świecie różnorodne formy. Obecnie pojęcie rozwoju nie ogranicza się wyłącznie do wzrostu gospodarczego, a podniesienie poziomu życia nie oznacza walki z analfabetyzmem i zagwarantowania dostępu ludności do bezpłatnej służby zdrowia i edukacji, tak jak rozumiano to ponad pół wieku temu. Świadome tego są również władze Kuby i znaczna część jej społeczeństwa, nad którym rozciąga się widmo głębokiej polaryzacji politycznej, pokoleniowej i ekonomicznej. Każda zmiana niesie ze sobą podziały społeczne. W przypadku Kuby były one skutecznie tłumione i łagodzone w okresie prosperity socjalistycznej lat 70. i 80. XX w. Aktualna sytuacja sprzyja ich ujawnianiu się i nasilaniu.
— pełna wersja tekstu dostępna jest w drukowanych i elektronicznych wydaniach Miesięcznika Znak

 
 

Zapisz się do newslettera!

Otrzymasz 35% kod rabatowy na dowolny numer miesięcznika oraz informacje o promocjach, wydarzeniach i spotkaniach autorskich

email marketing zapewnia MailPlanner

Newsletter