70 lat tradycji. Inspirujemy Prowokujemy Dyskutujemy

Farmaceutki z prawdziwych zwierzeń

W Stacji: Literaturze prezentujemy nowe opowiadanie Waldemara Bawołka. Tekst do przeczytania w papierowym wydaniu miesięcznika „Znak”.

Waldemar Bawołek urodził się i mieszka w Ciężkowicach. Publikował w ogólnopolskich pismach literackich (m.in. „Twórczości”, „Kresach”, „Akcencie”, „Ricie Baum”, „Wakacie”). Jest laureatem Konkursu „Nowego Nurtu” i Wydawnictwa Kurpisz oraz Ogólnopolskiego Konkursu Wydawnictwa Zielona Sowa. Nominowano go do Nagrody Literackiej Gdynia za powieść To co obok (2015). Wydał także: Delectatio morosa (1996), Raz dokoła (2005), Humoreska (2012) oraz Echo słońca (2017).

W najnowszym opowiadaniu pisze tak: Tak to wszystko ma się skończyć? Nikt mnie nie znajdzie, bo nikt mnie nie będzie szukał? Nikomu nie przyjdzie do głowy, żeby mnie szukać po świecie? A któż by sobie głowę zawracał wypchniętym poza nawias samotnikiem? Już dawno zgubiłem klucz do głównych wejść i wyjść. Będę musiał jakoś wytrzymać w tej ciasnocie, żeby mi tylko wody i powietrza nie brakło w tym natłoku ciszy. Chociaż z ciszą to już jest najmniejszy problem, bo w uszach nie brakuje mi przeróżnej wirtuozerii wokalnej, frazowania, cieniowania tonu, eterycznych pian i wyrazistych forte. Na szczęście jest jeszcze ta szpara, przez którą na okolicę można od czasu do czasu popatrzyć, co też tam w trawie piszczy.

Ilustrację do opowiadania wykonała Joanna Gębal.

 


 
 

Zapisz się
do newslettera
a otrzymasz:

● 35% rabatu na dowolny numer miesięcznika
● informacja o promocjach, wydarzenich i spotkaniach autorskich

email marketing zapewnia MailPlanner

Newsletter