70 lat tradycji. Inspirujemy Prowokujemy Dyskutujemy

fot. STR/EPA/PAP

Krew Papuasów

W państwie, w którym mieszka najwięcej muzułmanów na świecie, od ponad półwiecza trwa ludobójstwo, którego ofiarą pada mniejszość etniczna i religijna. A świat milczy, legitymizując tym samym politykę indonezyjskiej administracji wobec Papuasów.

Benny Wenda urodził się w 1975 r. w wiosce Pyramid, w górskiej części Papui Zachodniej. Dzieciństwo spędzał jak wszyscy jego rówieśnicy z plemienia Lani, większość czasu poświęcając na prace w położonym nieopodal domu ogrodzie. Pamiętny rok 1977 zmienił ten świat na zawsze. W dolinie Baliem pojawili się indonezyjscy żołnierze. Codziennie dochodziło do pobić Papuasów, grabieży ich mienia, brutalnych gwałtów. Benny był świadkiem wielu bestialstw dokonywanych przez armię. Widział śmierć swojego kuzyna – dwuletniego chłopca, któremu żołnierze połamali kręgosłup na oczach matki. Widział gwałty, tortury, okaleczenia zadawane jego bliskim. Aktów tych dokonywano najczęściej publicznie – by pohańbić ofiarę i zastraszyć wspólnotę.

Doświadczywszy przemocy, rasizmu i ekonomicznego wyzysku, współplemieńcy Benny’ego wszczęli bunt. W rewanżu indonezyjskie siły powietrzne zbombardowały wioski Lani, paląc domy, niszcząc zbiory żywności i miejsca praktyk religijnych.

Wielu członków rodziny Wendów zginęło. Benny również ucierpiał w tych atakach: został ranny w nogę, do dziś lekko utyka. Jego rodzina przez kolejne lata wraz z tysiącami innych papuaskich górali ukrywała się w lesie. Życie nie było łatwe, brakowało żywności, a ataki Indonezyjczyków nie ustawały. Po wielu latach rodzina Benny’ego opuściła dżunglę. Benny rozpoczął naukę w szkole. Edukacja była całkowicie zindoktrynowana i podporządkowana indonezyjskiej ideologii narodowej. Benny okazał się jednym z nielicznych Papuasów w szkole. Jako jeden z niewielu uczniów nie wyznawał islamu. Młodzi Indonezyjczycy nazywali go prymitywem i brudasem. W trakcie studiów Wenda długie godziny spędzał w bibliotece. Poszukiwał wiadomości na temat historii i kultury Papui Zachodniej, lecz dostępne podręczniki pomijały te wątki. Wkrótce zaangażował się w ruch studencki jednoczący Papuasów. W przeciwieństwie do wielu swoich rówieśników odrzucił ideę walki zbrojnej z indonezyjską kolonizacją, wierząc w pokojowy ruch niepodległościowy, który rozkwitł po upadku reżimu Suharto. Wenda stał się liderem DEMMAK, stowarzyszenia panplemiennego, które, będąc zwolennikiem suwerenności Papui Zachodniej, odrzucało nadaną przez Dżakartę tzw. specjalną autonomię. Celem DEMMAK była pełna niepodległość Papui. — pełna wersja tekstu dostępna jest w drukowanych i elektronicznych wydaniach Miesięcznika Znak

 
 

Zapisz się do newslettera!

Otrzymasz 35% kod rabatowy na dowolny numer miesięcznika oraz informacje o promocjach, wydarzeniach i spotkaniach autorskich

email marketing zapewnia MailPlanner

Newsletter