70 lat tradycji. Inspirujemy Prowokujemy Dyskutujemy

Jan Paweł II – Żydowskie spojrzenie na polskiego świętego katolickiego

Jan Paweł II zostanie zapamiętany nie tylko dzięki swojemu nadzwyczajnemu zaangażowaniu w relacje żydowsko-chrześcijańskie, ale także dzięki dialogowi z wyznawcami innych religii. Ten papież widział dialog między religiami jako drogę prowadzącą nas do zrozumienia, że wszyscy jesteśmy dziećmi Boga. Niestrudzenie rozwijał relacje międzyreligijne, które są ścieżką wiodącą do przyjaźni i miłości między ludźmi pochodzącymi z różnych tradycji.

Żaden inny papież w historii nie zrobił tyle dla relacji żydowsko-chrześcijańskich, aby powyższe zdanie mogło stać się rzeczywistością. Nie byłem więc zaskoczony, kiedy przeczytałem, że Joseph Ehrenkranz, ortodoksyjny rabin i dyrektor Centrum Porozumienia Chrześcijańsko-Żydowskiego przy Sacred Heart University w Connecticut, nazwał Jana Pawła II „chasydem”, „cadykiem” („świętym”) i „moim rebe”2. Jako człowiek, który w dzieciństwie przeżył Zagładę, jestem zaszczycony możliwością napisania eseju poświęconego świętości tego papieża, będącego najbardziej wpływowym przywódcą duchowym naszych czasów. Mój tekst przedstawi Jana Pawła II jako świętego z perspektywy żydowskiej.

Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że niektórzy Żydzi nie wierzą w świętych3. I nie jestem tym zaskoczony. Kiedy Żydzi słyszą o świętych, na myśl przychodzi im katolicki proces beatyfikacji i kanonizacji, w którym Kościół ogłasza danego człowieka świętym. Jednak święci istnieją również w tradycji żydowskiej. Jeśli człowiek jest w swoim życiu świątobliwy i pobożny, wspólnota żydowska może rozpoznać w nim świętego. Tylko jak judaizm definiuje świętego? Opisałbym taką osobę jako człowieka, dla którego imitatio Dei, naśladowanie Boga, jest ostatecznym celem życia i który jest całkowicie oddany wypełnianiu dwóch przykazań z Biblii hebrajskiej: „Będziesz miłował Pana, Boga twojego, z całego swego serca, z całej duszy swojej, ze wszystkich swych sił” (Pwt 6, 5) oraz: „Będziesz miłował bliźniego jak siebie samego” (Kpł 19, 18). Sprawdzianem świętego życia jest gotowość, żeby porzucić własne życie ze względu na Boga. Święci są zawsze gotowi dla Niego umrzeć. Jest dla mnie oczywiste, że opierając się na takiej definicji, możemy zaliczyć Jana Pawła II do grona świętych.

Nikt inny nie uczynił więcej w liczącej 2000 lat wspólnej historii Kościoła i Synagogi dla uleczenia rozłamu między Żydami i chrześcijanami niż Karol Wojtyła, arcybiskup Krakowa. Dziś nadszedł odpowiedni moment, żeby uczcić świętość Jana Pawła II, ale także Jana XXIII, który powiedział, że chce „szeroko otworzyć okna Kościoła, byśmy mogli zobaczyć, co dzieje się na zewnątrz, i aby świat mógł zobaczyć, co dzieje się wewnątrz”4, i który zwołał II Sobór Watykański. Podczas soboru ogłoszono wspaniały dokument Nostra aetate. Jego najważniejszy – w moim odczuciu – fragment brzmi następująco: „Kościół katolicki nic nie odrzuca z tego, co w religiach owych prawdziwe jest i święte. Ze szczerym szacunkiem odnosi się do owych sposobów działania i życia, do owych nakazów i doktryn, które chociaż w wielu wypadkach różnią się od zasad przez niego wyznawanych i głoszonych, nierzadko jednak odbijają promień owej Prawdy, która oświeca wszystkich ludzi” (Nostra aetate, 2). Po czym następuje takie oto niezwykłe stwierdzenie: Kościół „[p]rzeto wzywa synów swoich, aby z roztropnością i miłością przez rozmowy i współpracę z wyznawcami innych religii, dając świadectwo wiary i życia chrześcijańskiego, uznawali, chronili i wspierali owe dobra duchowe i moralne, a także wartości społeczno-kulturalne, które u tamtych się znajdują” (Nostra aetate, 2).

Po raz pierwszy w swojej liczącej 2000 lat historii Kościół odrzucił oskarżenie, jakoby Żydzi mieli być zbiorowo odpowiedzialni za ukrzyżowanie Jezusa. Wspomniany dokument jasno stwierdza, że „Żydzi nadal (…) są bardzo drodzy Bogu” (Nostra aetate, 4). Potępia też antysemityzm i potwierdza, że Jezus Chrystus narodził się z młodej Żydówki z Nazaretu, Maryi Panny, oraz że większość z Jego pierwszych uczniów głoszących światu Chrystusa była Żydami.

Nikt nie poświęcił tyle czasu i energii co papież Jan Paweł II, żeby deklaracja Nostra aetate stała się rzeczywistością. Zgadzam się z opinią zawartą w książce kard. Stanisława Dziwisza: „Można by powiedzieć, że cały pontyfikat Jana Pawła II był stałym wprowadzaniem w życie postanowień Soboru Watykańskiego”5.

Karol Wojtyła urodził się 18 maja 1920 r. w Wadowicach, w domu należącym do żydowskiej rodziny. Żydzi w tym miasteczku stanowili ok. 20% populacji, przez co Jan Paweł II był pierwszym papieżem od czasów św. Piotra, który dorastał wśród Żydów. Żydzi z Wadowic, którzy znali papieża, mówią, że już jako młody człowiek bronił ich przed antysemityzmem. Podczas II wojny światowej Wojtyła był członkiem podziemnej trupy teatralnej, która walczyła z nazistami. Jednak mimo wszystko wciąż może zaskakiwać fakt, że kiedy został papieżem, podczas pierwszej oficjalnej audiencji spotkał się z jednym ze swoich dawnych przyjaciół, Jerzym Klugerem, Żydem, z którym dorastał w Wadowicach6.

Przez 26 lat pontyfikatu Jana Pawła II Żydzi – mimo pewnych poważnych sporów z Watykanem – doświadczali głębokiego szacunku i szczególnej miłości, jakimi papież darzył naród żydowski. Owa miłość miała podstawy teologiczne, ale również osobiste. Żydzi byli mu drodzy, ponieważ – jak mawiał – nie przestają pokazywać światu „piękna i głębokiej prawdy, jakie tkwią w wierze w jednego Boga i Pana”. Dla papieża, podobnie jak dla Żydów, Biblia żydowska to Tora min ha-szamajim (Tora z niebios), która powstała poprzez objawienie. Bóg narodu żydowskiego jest Bogiem Kościoła katolickiego. Po lekturze pism papieża doszedłem do wniosku, że jego stanowisko zgadza się z poglądami mojego wielkiego nauczyciela, rabina Abrahama Joshui Heschela, który urodził się w Warszawie z 1907 r. Pisząc o podobieństwie między Żydami i chrześcijanami, Heschel stwierdza: „Przede wszystkim jednak, chociaż różne są nasze dogmaty i formy kultu, Bóg przecież jest ten sam. Co nas łączy? Przywiązanie do Biblii hebrajskiej jako Pisma Świętego. Wiara w Stwórcę, Boga Abrahama. Wierność wielu Jego przykazaniom, zobowiązanie do sprawiedliwości i miłosierdzia. Poczucie skruchy, wrażliwość na świętość życia i na udział Boga w historii. Przekonanie, że bez świętości dobro zostanie pokonane. Modlitwa o to, by kres historii nie nastąpił przed końcem dni. I o wiele więcej”7.

Uważam, że wyraźnie rzuca się w oczy cel, jaki przyświecał tak Heschelowi, jak i papieżowi – dążenie do otwarcia ludzi na wymiar duchowy, który sprawia, że stajemy się bardziej wrażliwi na transcendencję, oraz chęć inspirowania ich do takiego myślenia i działania, które będzą ich prowadzić do świętego życia. Najbardziej uderzające podobieństwo między Heschelem i papieżem kryje się w słowach tego pierwszego, które powtarza wciąż na nowo – słowa o tym, że Bóg szuka ludzi. George Weigel, biograf Jana Pawła II, twierdzi, że dla papieża „historia ludzkości nie jest historią człowieka poszukującego Boga, ale raczej historią Boga, który poszukuje nas…”8.

Jednym z działań Jana Pawła II, które wzmacniały zrozumienie pomiędzy Żydami i katolikami bardziej niż działania innych papieży, było porzucenie nauczania pogardy dla Żydów. Dla niego Żydzi nie byli odrzuceni przez Boga. Mówił: „Bóg nie porzuca swojego narodu”. Antysemityzm nazywał „grzechem przeciwko Bogu i ludzkości”9. Dla papieża istniała tylko jedna rasa – rasa ludzka. Przynaglał katolików, żeby przyłączali się do studiowania Biblii razem z Żydami, żeby „próbować zrozumieć Żydów i judaizm w taki sposób, w jaki oni sami siebie określają”.

Kolejnym czynnikiem, który sprawiał, że Jan Paweł II był tak skuteczny w polepszaniu relacji z judaizmem, było jego częste przyznawanie, że Żydzi byli głównymi ofiarami Holokaustu. W 1979 r. papież odwiedził Auschwitz. Mówił o nim jako o „jednym z najciemniejszych i najbardziej tragicznych momentów w historii”10 oraz jako o „największej tragedii naszego wieku, największej traumie”11.

Jeszcze inną oznaką zrozumienia i wrażliwości na Zagładę był koncert upamiętniający jej ofiary zorganizowany w Watykanie pod patronatem papieża, a także jego zaangażowanie w rozwiązanie sporu toczącego się wokół kwestii usytuowania klasztoru w Auschwitz. Te i inne słowa i czyny przekonują mnie, że papież nie chciał zaprzeczać ani pomniejszać grozy Holokaustu. Kolejnym dowodem na to, że Jan Paweł II budował mosty z judaizmem, było formalne uznanie państwa Izrael. W 1994 r. Watykan ustanowił z nim pełne relacje dyplomatyczne. Symbolem nowych stosunków stało się zapalenie menory w Watykanie dla uczczenia 50-lecia państwowości Izraela.

Wydarzeniem, które w moim odczuciu wyróżniało się jeszcze przed historyczną podróżą papieża do Ziemi Świętej, była jego niezwykła wizyta w Wielkiej Synagodze w Rzymie, którą złożył 13 kwietnia 1986 r.12. Tego dnia Jan Paweł II wszedł do synagogi i pobłogosławił Żydów. Później sam uznał tę wizytę za niezwykle ważne wydarzenie tamtego roku. Wierzył, że będzie ono zapisane „na wieki i millenia w historii tego miasta i tego Kościoła. Dziękuję Bożej Opatrzności za to, że mnie powierzyła to zadanie”13. To podczas tej wizyty papież wypowiedział niezwykłe słowa oparte na dokumencie Nostra aetate dotyczące silnej więzi łączącej Kościół katolicki i naród żydowski: „Kościół Chrystusowy odkrywa więź łączącą go z judaizmem (Nostra aetate, 4). Religia żydowska nie jest dla naszej religii rzeczywistością zewnętrzną, lecz czymś wewnętrznym. Stosunek do niej jest inny aniżeli do jakiejkolwiek innej religii. Jesteście naszymi umiłowanymi braćmi i – można powiedzieć – naszymi starszymi braćmi”14.

Jednak najbardziej znaczącym wydarzeniem międzyreligijnym w pontyfikacie Jana Pawła II była zapewne jego pielgrzymka jubileuszowa do Izraela w marcu 2000 r. Papież pojechał tam m.in. po to, by chodzić śladami Jezusa i być w miejscach związanych z Jego życiem, śmiercią i zmartwychwstaniem.

Ale Jan Paweł II, którego umiłowanie pokoju było niezrównane, stawiał tej podróży inne wielkie cele. Miał nadzieję na wzmocnienie zgody między różnymi Kościołami chrześcijańskimi i na krzewienie dialogu żydowsko-chrześcijańsko-muzułmańskiego tak potrzebnego w Ziemi Świętej. Papież często podkreślał, że taki dialog jest priorytetem: „Dzieci Abrahama muszą być nie wrogami, ale braćmi i siostrami dla siebie nawzajem”. 24 lutego 2000 r. Jan Paweł II powiedział w Egipcie: „Czynienie zła, wzbudzanie przemocy i konfliktów w imię religii jest okropną sprzecznością i wielką zniewagą wobec Boga”.

Dla wielu Żydów na całym świecie prawdopodobnie najbardziej wzruszającym momentem tej wizyty był czwartek 23 marca 2000 r., kiedy papież wziął udział w specjalnej uroczystości w Izbie Pamięci Instytutu Jad Waszem i powiedział: „Przybywam do Jad Waszem, aby złożyć hołd milionom Żydów, którzy ogołoceni z wszystkiego, przede wszystkim zaś z ludzkiej godności, zostali wymordowani podczas Zagłady. Od tamtego czasu minęło ponad pół wieku, ale wspomnienia pozostały. (…) Chcemy pamiętać. Ale chcemy pamiętać w określonym celu – mianowicie po to, aby nie dopuścić już nigdy do zwycięstwa zła, jakiego doświadczyły miliony niewinnych ofiar nazizmu”15.

Żydzi, którzy na całym świecie oglądali transmisję tej uroczystości, mieli świadomość, że są świadkami jednego z najważniejszych wydarzeń w żydowskiej historii. Rabin Ronald Kronish, dyrektor Międzyreligijnej Rady Koordynacyjnej w Izraelu, powiedział: „Nieposkromiona determinacja papieża tego dnia – i podczas całej podróży – poruszała do łez Żydów w Izraelu i na całym świecie. Jego duchowa obecność skłoniła premiera [Ehuda] Baraka do bardzo pozytywnej reakcji na tę przemowę”16. Premier rozpoczął swoje przemówienie od powitania papieża w Jerozolimie w imieniu wszystkich obywateli Izraela, chrześcijan, muzułmanów, druzów i Żydów. Po czym powiedział: „Zrobiłeś więcej niż ktokolwiek inny, żeby doprowadzić do historycznej zmiany nastawienia Kościoła do narodu żydowskiego, którą zapoczątkował dobry Jan XXIII. (…) I myślę, że mogę powiedzieć, Wasza Świątobliwość, iż Twoje dzisiejsze przybycie do Namiotu Pamięci w Jad Waszem jest kulminacją tej historycznej podróży uzdrawiania. Tutaj, dokładnie teraz, czas się zatrzymał. (…) Ten dokładnie moment zawiera w sobie dwa tysiące lat historii”17.

Dla wielu Żydów na całym świecie kamieniem milowym była niedziela 26 marca, ostatni dzień papieskiej pielgrzymki do Ziemi Świętej, kiedy Jan Paweł II stanął przed Ścianą Płaczu w Jerozolimie, w najświętszym miejscu dla każdego Żyda, i w szczelinę w murze wsunął kartkę z następującą modlitwą: „Boże naszych ojców, który wybrałeś Abrahama i jego potomków, by ponieśli narodom Twe Imię: jesteśmy głęboko zasmuceni postępowaniem tych, którzy w ciągu dziejów spowodowali cierpienia Twych dzieci, i prosząc o Twe wybaczenie, chcemy zobowiązać się do doskonałego braterstwa z Ludem Przymierza”18.

Wielu Żydów uznało tę modlitwę papieża za „moralne trzęsienie ziemi”. Amos Oz, wybitny pisarz izraelski, nazwał wizytę Jana Pawła II w Izraelu „epokowym punktem zwrotnym, rewolucją o historycznym znaczeniu”19. Ezer Weizman, ówczesny prezydent Izraela, zwrócił się do papieża tymi słowami: „Zdobyłeś nasze serca swoim współczuciem i szacunkiem dla ofiar Szoa oraz swoimi gestami przyjaźni i wsparcia w historycznym procesie pojednania między Kościołem katolickim i narodem żydowskim”20.

Przeczytałem także wiele innych relacji ludzi mówiących o tym, jakie wrażenie zrobiła na nich pielgrzymka papieża do Ziemi Świętej. Przypuszczalnie najbardziej wpływowa wypowiedź to ta autorstwa Centralnej Konferencji Amerykańskich Rabinów, która działa przy Zgromadzeniu Rabinicznym reprezentującym 3 tys. rabinów reformowanych i konserwatywnych. Wyrażają oni w tym tekście głęboką wdzięczność i uznanie dla wkładu papieża w budowanie relacji chrześcijańsko-żydowskich. Pozwolę sobie zacytować ostatni akapit: „Używając słów Papieża, wzywamy członków naszej wspólnoty, aby zaangażowali się we wzmożony dialog i zjednoczenie z naszymi katolickimi sąsiadami. Niech w tej historycznej chwili, podczas pierwszej pielgrzymki papieża do niepodległego państwa Izrael, inspirujące przewodnictwo Jana Pawła II prowadzi nas ku większemu pojednaniu, przyjaźni i partnerstwu skutkującemu tikkun olam [»uzdrowieniem świata«]”21.

Wkład, jaki Jan Paweł II miał w budowanie relacji między Żydami i chrześcijanami, będzie owocował długo po jego śmierci. Ma rację George Weigel, kiedy stwierdza w swojej książce Świadek nadziei, że przez pontyfikat Jana Pawła II „Żydzi i katolicy stanęli na początku nowej rozmowy”22.

Jan Paweł II zostanie zapamiętany nie tylko dzięki swojemu nadzwyczajnemu zaangażowaniu w relacje żydowsko-chrześcijańskie, ale także dzięki dialogowi z wyznawcami innych religii. Ten papież widział dialog między religiami jako drogę prowadzącą nas do zrozumienia, że wszyscy jesteśmy dziećmi Boga. Niestrudzenie rozwijał relacje międzyreligijne, które są ścieżką wiodącą do przyjaźni i miłości między ludźmi pochodzącymi z różnych tradycji. W tym duchu doprowadził do zorganizowania jednego z najbardziej godnych uwagi wydarzeń międzyreligijnych – Międzynarodowego Dnia Modlitwy o Pokój, który odbył się w Asyżu w 1986 r. Przywódcy wszystkich większych religii przyjechali z całego świata, by w nim uczestniczyć, a Jan Paweł II mówił o wspólnym celu: „by szukać prawdy, kochać i służyć wszystkim osobom i społecznościom, a przez to wprowadzać pokój między ludzi i narody”23. Jan Paweł II kochał Polskę. Był mocno zakochany w Polakach. Jego wielkość leżała w umiejętności do rozszerzania tej miłości na wszystkich katolików i na całą ludzkość. I rzeczywiście, wielu katolików i członków innych tradycji wierzy, że był on świętym. Jako osoba, która kochała Boga i ludzkość całym swoim sercem i duszą, Jan Paweł II, święty dla Pokoju i wielki obrońca narodu żydowskiego, będzie zapamiętany przez wielu Żydów i Polaków jako święty naszych czasów.

.

Tłumaczyła Marzena Zdanowska

.

1 Jan Paweł II, telegram do Komisji Koordynacyjnej Organizacji Żydowskich w RP z okazji 50. rocznicy powstania w getcie warszawskim, cyt. za: Żydzi i judaizm w nauczaniu Jana Pawła II. 1978‒2005, red. ks. W. Chrostowski, Warszawa 2005.

2 „New York Jewish Week”, 23 czerwca 2000 r.

3 W liście do Jana Pawła II z 1996 r. Pierre Sauvage stwierdził: „Nie wiem o procesie kanonizacji tyle, ile powinienem, i jako Żyd osobiście nie wierzę w świętych”. Doskonałym studium kwestii świętych w tradycji żydowskiej jest praca: L. Jacobs, Holy Living: Saints and Saintliness in Judaism, New Jersey 1990. Zob. także B. Sherwin: Workers of Wonders: A Model for Effective Religious Leadership from Scripture to Today, Nowy Jork 2004. W tej książce, poświęconej tradycji żydowskiej, rabin Sherwin pisze: „Świętymi »odnoszącymi największe sukcesy« zawsze byli i pozostają po dziś dzień ci, o których wierzy się, że mają moc dokonywania cudów” (s. 9).

4 Cyt. za: J. Martin SJ, Saint Pope John XXII, „America: The National Catholic Weekly”, 28 kwietnia 2011 r.

5 Kard. S. Dziwisz w rozmowie z Gian Franco Svidercoschim, Świadectwo, Warszawa 2007, s. 143.

6 Por. J. Kluger, Papież i ja, Kraków 2013.

7 A.J Heschel, Żadna religia nie jest samotną wyspą, w: Żadna religia nie jest samotną wyspą. Abraham Joshua Heschel i dialog międzyreligijny, red. H. Kasimow i B.L. Sherwin, tłum. M. Kapera, Kraków 2005, s. 36.

8 G. Weigel, John Paul II: A Biblical Pilgrim in the World, w: John Paul II and the Jewish People: A Jewish-Christian Dialogue, red. D.G. Dalin i M. Levering, Nowy Jork 2008, s. 5.

9 The Saint for Shalom: How Pope John Paul II Transformed Catholic- Jewish Relations: The Complete Texts 1979–2005, red. E. Fisher i L. Klenicki, Nowy Jork 2011, s. 202.

10 Tamże, s. 285.

11 Tamże, s. 274.

12 Nie była to pierwsza wizyta Jana Pawła II w synagodze. W młodości chodził do wadowickiej synagogi ze swoim przyjacielem Jerzym Klugerem z okazji żydowskiego Nowego Roku. Natomiast 28 lutego 1969 r., kiedy był już kardynałem, odwiedził synagogę w Krakowie.

13 Cyt. za: Żydzi i judaizm…, dz. cyt.

14 Cytat z przemówienia Jana Pawła II za stroną: papiez.wiara.pl.

15 Cyt. za: Fisher i Klenicki, dz. cyt. s. 330–331.

16 R. Kronish, The Historic Visit of the Pope to Israel in March 2000: Memories and Hopes, www.jcrelations.net, data publikacji: 4 stycznia 2004.

17 Tamże.

18 Cyt. za: ekai.pl, data dostępu: 17. lutego 2014.

19 Jego słowa były cytowane w Review of Books, 25 maja 2000 r., s. 19.

20 National Catholic Register, 28.05–3.06, 2000 r.

21 www.eco.net

22 G. Weigel, Świadek nadziei.

.

Biografia Papieża Jana Pawła II, tłum. D. Chylińska, J. Illg, J. Piątkowska, R. Śmietana, M. Tarnowska, Kraków 2005, s. 614. 23 John Paul II and Interreligious Dialogue, red. B.L. Sherwin i H. Kasimow, Nowy Jork, s. 42. Harold Kasimow –filozof i myśliciel żydowski, profesor religioznawstwa w Grinnell College (USA), autor m.in.: Poszukiwanie was wyzwoli. Judaizm w dialogu z religiami świata (Kraków 2006) oraz Jan Paweł II i dialog międzyreligijny (oprac. wraz z Byronem. L. Sherwinem, Kraków 2001).

 
 

Dołącz do nas!

Prenumeratorzy zyskują więcej.

Zobacz ofertę!

Prenumerata