70 lat tradycji. Inspirujemy Prowokujemy Dyskutujemy

Nowoczesność pieniądza

Filozofia pieniądza Georga Simmla daje się czytać w nawiązaniu do Kanta jako Krytyka ekonomicznego rozumu. Autor próbuje pokazać w niej znaczenie pieniądza dla ludzkiej podmiotowości oraz ująć współczesność jako epokę ukształtowaną przez mechanizm pieniądza, a jednocześnie w pieniądzu odnajdującą swój najgłębszy symbol.

We wspomnieniach Berlińskiego dzieciństwa około roku 1900 Walter Benjamin opisuje halę targową na Magderburger Platz, miejsce codziennej wymiany towarów między handlarkami a gospodyniami domowymi, miejsce pełne tajemnic, gdzie sprzedawane produkty splatają się w dziecięcej perspektywie młodego Waltera z erotyką otoczonych towarami ciał. Podobne spostrzeżenia nieoczywistych konstelacji codziennych zwyczajów ekonomicznych znajdziemy choćby u Ernsta Jüngera w Awanturniczym sercu, w notatkach o zwyczajach kupców w różnych rodzajach sklepów. Takie oddolne, mikrologiczne podejście do tajemnic, szyfrów nowoczesnej ekonomii ustanawia bogatą tradycję dwudziestowiecznej literackiej ekonomii – wiedzy o handlowych, pieniężnych wymianach rozumianej jako alternatywa dla profesjonalnej wiedzy ekonomistów.

Krytyka ekonomicznego rozumu

Filozofia pieniądza Georga Simmla – wydana w tym samym roku, do którego odnoszą się wspomnienia Benjamina – podąża jednak inną drogą. Ani nie przynależy do profesjonalnej wiedzy naukowej, ani też nie nawiązuje do bogatej tradycji literackich i filozoficznych opisów pieniądza. Nie jest to ani traktat z ekonomii politycznej, ani też literackie przedstawienie sytuacji handlowych. Zamiast tych sprawdzonych (nawet w 1900 r.) konwencji Simmel tworzy coś w rodzaju Krytyki ekonomicznego rozumu– próbuje pokazać znaczenie pieniądza dla ludzkiej podmiotowości oraz ująć współczesność jako epokę ukształtowaną przez mechanizm pieniądza, a jednocześnie w pieniądzu odnajdującą swój najgłębszy symbol.

Podjęcie tematu filozofii pieniądza nie jest oczywiste, nawet w czasach rozwiniętego kapitalizmu. Dziewiętnastowieczna filozofia i kultura z tematami ekonomicznymi miała problem. Z jednej strony nie mogła ich ominąć realistyczna literatura, gdy chciała uchwycić współczesne życie choćby w marzeniach o wielkich pieniądzach, karierach finansowych czy obrazach starej arystokracji tracącej swoje majątki. Z drugiej strony ważna część nowoczesnej kultury próbuje ustanowić siebie poprzez negację pieniądza – odnaleźć nieekonomiczne pole literatury, niedostępne pieniądzowi rejony poezji, mistyki, religii, metafizyki. Nie można jednak zapomnieć, że wybitnym dziewiętnastowiecznym twórcom zdarzało się przecinać te dwa porządki, czego najlepszym przykładem był Goethe – jednocześnie polityk, ekonomista, naukowiec i poeta.

Inny typ takiego uniwersalnego porozumienia reprezentuje Georg Simmel, filozof mocno wpisany w neokantyzm i relatywizm, zarazem jeden z twórców niemieckiej socjologii, znakomity eseista i krytyk sztuki. Jego Filozofia pieniądza to wyjątkowa, najbogatsza analiza znaczeń i funkcji pieniądza. Czym jest dla berlińskiego filozofa pieniądz? Nie znajdziemy tu wielu uwag o substancji pieniądza – Simmel, jak wielu współczesnych filozofów, przechodzi od myślenia w kategoriach substancji do badania funkcji: „Pieniądzowi nadaje wartość nie to, czym jest, lecz to, do czego służy; (…) pieniądz zmierza do punktu, w którym stając się czystym symbolem, roztopi się w funkcji wymiany i pomiaru” (s. 219) . Pieniądz będzie zatem medium, które umożliwia wymianę i doprowadza do jej rozwoju, do przełożenia całego bytu na swój kod: „Filozoficzne znaczenie pieniądza polega na tym, że jest w świecie praktycznym najbardziej »widocznym« i najbardziej realnym ucieleśnieniem, realnością ogólnej formuły głoszącej, że rzeczy otrzymują swój sens od innych rzeczy, zaś stosunki, wśród których dryfują, wyznaczają byt w ogóle i byt określony” (s. 130).

Oprócz znaczenia funkcjonalnego pieniądz ma też znaczenie symboliczne, najlepiej reprezentując relatywny charakter nowoczesności. Simmel należy do filozofów, którzy odchodząc całkowicie od szukania jakiejś metafizycznej podstawy, uznali, że współczesnym fundamentem może być tylko płynne, zmienne życie – w największym skrócie: pieniądz jest Bogiem. Hans Blumenberg zauważył, że dla Simmla mówienie o pieniądzu zastępuje nazbyt ogólny do bezpośredniego podjęcia temat wartości. Opracowanie funkcjonalnej metaforyki pieniądza nie otworzyło jednak niemieckiego filozofa na podjęcie kantowskiego pytania o wartości, lecz na filozofię życia, stąd w tekście autora Pracy nad mitem alternatywa: pieniądz albo życie!

Apologia nowoczesnego życia

Po przeczytaniu książki Simmla trudno przecenić rolę pieniądza jako twórcy nowoczesnego życia. Po pierwsze dokonuje on krystalizacji: w obrębie podmiotu stabilizuje i ukierunkowuje pragnienie, pozwalając oszacować wartość pożądanych przedmiotów. Redukując zaś złożoność codziennych interakcji do relacji handlowych, wprowadza charakterystyczny dla wielkich miast dystans i obojętność. Pieniądz wprowadza też równość – podobnie jak prawo i intelekt prowadzi do racjonalistycznej wizji świata, w którym poszczególne podmioty są formalnie zrównane. Wreszcie dynamizuje rzeczywistość, sprawia, że jest ona bardziej stabilna i przejrzysta (bo przeliczalna w pieniądzu), ale jednocześnie też bardziej zmienna, płynna i chaotyczna.

Simmel pisze wielką apologię: zarazem pieniądza, jak i nowoczesnego życia. Fascynują go nowe możliwości wolności, które powstają, gdy upada stary, feudalny porządek, a na jego miejsce wkracza kapitalizm i burżuazja, nowa dialektyka stałości i zmiany, którą najpełniej wyraża właśnie figura pieniądza. Filozofia pieniądza zbliża się w tym momencie do Manifestu komunistycznego, przynajmniej w interpretacji Marshalla Bermana – w obu przypadkach mamy do czynienia z rozsadzeniem wszystkiego, co stałe i stanowe, substancjalne. Ważne odniesienia do Marksa, materializmu historycznego i socjalizmu nie mogą jednak zamazać kluczowych różnic między obu myślicielami. O ile autor Kapitału robi wszystko by związać wartość z pracą, o tyle Simmla interesuje autonomia sfery wartości pieniężnej. To nie filozof produkcji, rzeczy, ale aktów wymiany, konsumpcji i posiadania, w którym widzi także czyn. Mimo wielu uwag psychologicznych dotyczących takich „pieniężnych” zachowań jak oszczędność czy chciwość, w Filozofii pieniądza nie mamy do czynienia z ludźmi, a raczej z mechanizmami kształtującymi ich jako podmioty kapitalistycznego pragnienia i działania. O ile wspomnianych na początku Benjamina i Jüngera fascynują humanistyczne obyczaje zakupowe, kontakt z drugim człowiekiem, nieprzesłoniętym funkcją sprzedawcy, ale – przeciwnie – właśnie w niej i dzięki niej się ujawniającym, to dla Simmla liczyć się będzie dystans i formalne zaufanie, obecne na przykład w sytuacji, gdy dżentelmen kupuje w sklepie na spłacany po dłuższym czasie kredyt.

Filozofia pieniądza rejestruje proces abstrakcji, jakiej podlega nowoczesna rzeczywistość – jej dynamika czerpie swoją energię z coraz większego dystansu, oderwania od emocji, starych zwyczajów i relacji, teraz zredukowanych do dynamiki życia jako pozyskiwania, posiadania i konsumowania. Warto przypomnieć, że ta perspektywa spotkała się z dość gwałtownym atakiem Stanisława Brzozowskiego. W rozprawie Psychologia i zagadnienie wartości pomieszczonej w tomie Kultura i życie zarzucił Simmlowi, że jego filozofia jest teorią spożycia gotowych rzeczy, pomijającą etap produkcji. Filozofia pieniądza rozpoczyna myślenie o wykluczeniu produkcji z pola widzenia teorii społeczeństwa – skupia się na handlu czy giełdzie, ale nie interesuje jej właściwie kapitalistyczne przedsiębiorstwo jako miejsce produkcji. Ta perspektywa rozwija się i trwa do dziś w wielu wizjach zaniku produkcji, szczególnie produkcji przemysłowej. Brzozowski tę perspektywę uchwytuje metaforyką ekonomiczną: „Wszystko to są bankructwa ludzkości, bankructwa podstępne, zmierzające do zabezpieczenia pewnego stanu posiadania” , dalej mówi o ekonomii emerytów i poborców podatkowych oraz o psychologii burżuazji obecnej w teorii wartości zbudowanej na konsumpcji. Sfera produkcji pojawia się w marginalnych fragmentach, gdy autor próbuje pojednać pracę intelektualną i fizyczną w jednym pojęciu wartości, albo w uwagach o tym, że dla robotnika pracują przedstawiciele warstw wyższych. Krytyka Brzozowskiego uderza w kluczowy punkt nie tylko Filozofii pieniądza, ale całej Simmlowskiej teorii nowoczesności. Simmel próbuje uchwycić rzeczywistość poprzez zapisywane impresje (David Frisby nazwie jego projekt socjologicznym impresjonizmem) – słabo systematyzowane w wizji procesu nowoczesnego życia zmierzającego do intelektualizacji, racjonalizacji, zwiększenia dystansu. Wyakcentowanie migotliwego, symulacyjnego charakteru nowoczesności często prowadzi jednak do zlekceważenia produkcji, a w konsekwencji skomplikowanych relacji między kapitałem a światem pracy. Simmel mówi z centrum europejskiego kapitalizmu u szczytu jego rozwoju – widzi tylko to, co dzieje się w jego sercu pulsującym finansowymi spekulacjami. W tej abstrakcyjnej, posthumanistycznej perspektywie nie może się jednak zmieścić wiele kluczowych problemów, które wkrótce dadzą o sobie znać.

Pieniądz i wojna

Filozofia pieniądza ma budowę dygresyjnego traktatu – jest systematycznie podzielona na część analityczną i syntetyczną, ale równocześnie treści obecne w poszczególnych fragmentach nie składają się w spójną całość, sprawiają wrażenie przypadkowo dobranych przykładów, co zbliża niektóre partie tekstu do impresyjnej publicystyki. Jedna z ciekawszych uwag dotyczy armii: „Regularna armia jest czystą gotowością, uśpioną energią, ewentualnością, której urzeczywistnienie nie tylko zdarza się obecnie względnie rzadko, ale także próbuje się go ze wszystkich sił uniknąć. Skryte napięcie sił militarnych chwalone jest jako jedyny środek zapobieżenia ich wyładowaniu” (s. 546).
Dodać trzeba, że to wyciszenie konfliktu dotyczy tylko Europy, a sama możliwość poczynienia takiej uwagi w czasach kolonialnej ekspansji świadczy o europocentrycznym spojrzeniu filozofa. Według Simmla mamy tu do czynienia ze specyficzną dialektyką środka i celu – cel (czyli wojna) całkowicie się oddala, zasłonięty przez środek, który ma go zanegować. W przypadku wojny i armii ma się zatem powtarzać struktura pieniądza, który odsuwa, a w końcu zastępuje pożądaną rzecz. Do tego racjonalistycznego obrazu trzeba jednak dopisać epilog. W 1915 r. Simmel publikuje artykuł Pieniądze i pożywienie, w którym zauważa: „pryncypialny i zdumiewający zwrot w świadomości ekonomicznego wartościowania” polegający na tym, że oszczędza się teraz żywność, a wydawać należy pieniądze. Zmiana ekonomii kapitalistycznej na ekonomię wojenną oznacza całkowite przemieszczenie pieniądza jako kluczowego medium – od pochwały energii nowoczesnej burżuazji Simmel przechodzi do troski o wyżywienie wszystkich Niemców. 1914 r. jest dla Simmla zarazem momentem objęcia długo wyczekiwanej katedry, jak też problematycznego do dziś opowiedzenia się po stronie militarnego zaangażowania. To koniec berlińskiego, salonowego i uniwersyteckiego myśliciela, żyjącego w pozornie racjonalnym świecie kapitalistycznej abstrakcji, a początek epifanii celów dotychczas oddalanych przez pieniężne medium, celów powracających z wielką siłą.

Filozofia pieniądza to świetna synteza dziewiętnastowiecznego kapitalizmu i szerzej – dziewiętnastowiecznej rzeczywistości, szczególnie w jej późnej fazie La Belle Époque. To zapis nieustającej ekspansji, która nawet nie przeczuwa swoich destrukcyjnych możliwości, ufna w swoją siłę ustanawiania rozumu i wolności, zdolna jeszcze do zamaskowania konfliktów, które pulsują pod jej pozornie stabilnymi strukturami. Czytana z dzisiejszej perspektywy książka Simmla posiada także wymiar wspomnienia świata, który stoi u swej pełni i jednocześnie na krawędzi przepaści, w jaką za chwilę się osunie.

Georg Simmel
Filozofia pieniądza
Tłum. Andrzej Przyłębski
Aletheia, Warszawa 2012, s. 584

 

 
 

Zapisz się do newslettera!

Otrzymasz 35% kod rabatowy na dowolny numer miesięcznika oraz informacje o promocjach, wydarzeniach i spotkaniach autorskich

email marketing zapewnia MailPlanner

Newsletter