70 lat tradycji. Inspirujemy Prowokujemy Dyskutujemy

Prawa człowieka na co dzień

Za każdym naruszeniem podstawowych praw i wolności stoi człowiek. Bez względu na to, czy trzyma w ręku karabin, długopis czy ma założone ręce, wyrządza innym krzywdę. Wypieranie problematyki praw człowieka z życia codziennego to jeden z najważniejszych problemów dzisiejszego świata.

powtarzaj stare zaklęcia ludzkości bajki i legendy
bo tak zdobędziesz dobro którego nie zdobędziesz
powtarzaj wielkie słowa powtarzaj je z uporem
jak ci co szli przez pustynię i ginęli w piasku

Zbigniew Herbert – Przesłanie Pana Cogito

 

Nie znamy i nie szanujemy praw człowieka. Zakładamy, że problem zaczyna się w strefie krwawych konfliktów zbrojnych i delegujemy walkę o poszanowanie podstawowych praw i wolności błękitnym hełmom lub organizacjom pozarządowym. Żyjemy spokojnie i nieświadomie. Nie zastanawia nas, czy w rozwiniętych, stabilnych, bogacących się krajach mogą być łamane fundamentalne prawa człowieka.

W obszarach konfliktów etnicznych i zbrojnych naruszanie praw człowieka jest na porządku dziennym, jednak bardzo wiele zachowań gwałcących postanowienia Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka ma miejsce w spokojniejszych rejonach, nawet w krajach wysoko rozwiniętych. Względnie stabilna sytuacja pozbawiona drastycznych przejawów naruszania praw człowieka sprawia, że zapominamy zupełnie o tej tematyce. Wydaje się, że te problemy nas nie dotyczą. W bezpiecznym świecie znajomość Deklaracji jest mocno zakurzona. Jednak nawet tam, gdzie nie toczą się konflikty, albo tam, gdzie w ich sąsiedztwie udało się przywrócić względnie normalny tryb życia, dochodzi do wielu naruszeń. Często są one utożsamiane ze zwykłymi przestępstwami – kontekst praw człowieka jest konsekwentnie wypierany.

Właśnie ze względu na wypieranie problemu naruszania praw człowieka w naszym najbliższym otoczeniu na całym świecie prowadzone są liczne projekty mające na celu uświadomić studentom, że prawa człowieka łamane są codziennie. Nauczyciel akademicki z Izraela przeprowadził projekt aktywnego uczenia studentów o prawach podstawowych, odpowiedzialności i sprawiedliwości. W obrębie kilkunastu kilometrów od siedziby uniwersytetu studenci mieli zidentyfikować formy naruszania praw człowieka i opracować plan pomocy. Nikt nie spodziewał się, że znajdą aż tyle przykładów.

Jako pierwszy przykład łamania praw człowieka studenci wskazali pozostawienie starszej, niedołężnej emigrantki bez jakiejkolwiek pomocy. Kobieta przebywała w Izraelu jako nielegalna emigrantka, nie miała prawa do emerytury, chociaż ciężko pracowała całe życie, nie miała też prawa do opieki medycznej ani społecznej. Była Żydówką i w czasie wojny przebywała w obozie koncentracyjnym. Nigdy jednak nie zalegalizowała swojego pobytu w Izraelu. Chora, samotna mieszkała w ruinie, która w każdej chwili groziła zawaleniem. Nie miała bliskich ani przyjaciół, nawet sąsiadów. Zdana na siebie powoli dogorywała. Wsparcie dla tej jednej osoby nie wymagało heroicznego wysiłku. Studentom udało się jej pomóc. Jednak prawdziwym wyzwaniem było sporządzenie projektu zmiany legislacji tak, by osoby w podobnej sytuacji miały dostęp do elementarnych form pomocy.

Naruszanie praw człowieka może mieć formę mniej drastyczną, ale wciąż dotkliwą. Jako drugie miejsce łamania praw człowieka studenci wskazali punkty graniczne w Strefie Gazy. Żołnierze podczas rewizji często upokarzali Palestyńczyków. Ze względu na akceptację tego stanu rzeczy wśród strażników, rozwiązanie problemu wydawało się trudne. Studenci sami znaleźli wyjście – wyznaczyli dyżury i nagrywali wszystkie kontrole kamerą. Nic więcej – tylko stali i filmowali. Nie zwracali uwagi, nie tłumaczyli, że strażnicy naruszają swoim zachowaniem prawo, nie wyjaśniali, co i dlaczego nagrywają. Jednak żołnierze poczuli się mniej pewnie w swoim postępowaniu. Natychmiast zaczęli zachowywać się w sposób „cywilizowany”. Po kilku miesiącach „patrzenia” na ręce strażnikom okazało się, że dobre praktyki też potrafią wejść w nawyk.

Najbardziej szokującym odkryciem było znalezienie przez studentów punktu docelowego handlu kobietami. Handel ludźmi jest obecnie jednym z największych wyzwań dla obrońców praw człowieka. Instytucje i organizacje walczące z tym zjawiskiem, m.in. La Strada alarmują, że może ono przybierać formę handlu dziećmi, handlu kobietami wykorzystywanymi w biznesie erotycznym lub porywanymi w celu zawarcia małżeństwa z cudzoziemcem. Handel ludźmi może też być skierowany na dostarczenie prawie niewolniczej siły roboczej w szczególności w rolnictwie, budownictwie i w fabrykach. Ludzie zmuszani są także do żebractwa lub pracy jako służący i opiekunowie przy osobach ciężko chorych i upośledzonych. Przyjmuje się, że pobieranie i sprzedawanie organów także stanowi formę handlu ludźmi. Izraelscy studenci nie mieli warunków, by samodzielnie podjąć walkę ze zorganizowanym i niebezpiecznym procederem. Ich pomoc ograniczyła się do zawiadomienia odpowiednich władz i organizacji pozarządowych walczących z handlem ludźmi.

W Polsce studenci mogą w praktyce zajmować się problematyką praw człowieka m.in. w ramach zajęć w uniwersyteckich poradniach prawnych. Poradnie prawne są programem edukacyjnym. Ich zadaniem jest świadczenie bezpłatnej pomoc prawnej osobom potrzebującym, jednocześnie kształcąc studentów prawa i przygotowując ich do przyszłej pracy. W większości polskich poradni działają sekcje praw człowieka, których głównym zadaniem jest pomoc uchodźcom z przebywającym w ośrodkach dla cudzoziemców. Zajmują się one wszelkimi sprawami związanymi z ochroną prawno-międzynarodową na terytorium Polski. Studenci wspierają cudzoziemców w staraniach o uzyskanie statusu uchodźcy, obywatelstwa lub prawa do pobytu w Polsce. Dodatkowo poradnie pomagają w zabezpieczeniu praw do opieki medycznej i socjalnej oraz prawa do edukacji w czasie pobytu w ośrodkach dla cudzoziemców i doradzają jak skutecznie dochodzić roszczeń alimentacyjnych od osoby znajdującej się w innym państwie.

Wszyscy studenci poradni mają obowiązek wychwytywać naruszenia podstawowych praw i wolności wynikające ze złych regulacji prawnych lub praktyk stosowanych przez instytucje państwowe i samorządowe. W ramach współpracy z Rzecznikiem Praw Obywatelskich poradnie przekazują do jego biura sprawy wymagające interwencji. Współpraca obejmuje zarówno indywidualne sprawy klientów jak również sprawy o charakterze ogólnym, np. dotyczące niewłaściwej praktyki urzędów lub potrzeby zmiany określonych przepisów prawa. Umiejętność wskazania naruszeń wymaga od studentów dobrej znajomości katalogu praw człowieka oraz wrażliwości prawnej i społecznej.

Sprawy zgłaszane Rzecznikowi Praw Obywatelskich oraz innym organizacjom zajmujących się ochroną podstawowych praw i wolności uczą, że także na naszym podwórku prawa człowieka łamane są nie tylko od święta. Naruszenia zazwyczaj nie przybierają spektakularnej postaci. W większości dotyczą codziennych sytuacji i są związane na przykład z opieszałością administracji lub przewlekłością postępowań sądowych. Formą naruszenia podstawowych praw socjalnych mogą być nawet rażąco złe warunki w lokalu socjalnym. Przyznanie starszym schorowanym osobom lokalu nieposiadającego centralnego ogrzewania z bardzo wysokim poziomem wilgotności stanowiącym zagrożenie dla zdrowia i życia mieszkańców stanowi naruszenie podstawowych standardów godnej egzystencji i tym samym narusza podstawowe prawa i wolności lokatorów.

Przykłady naruszeń zgłaszane Rzecznikowi Praw Obywatelskich i innym organizacjom pokazują, że najłatwiej jest przekroczyć granicę dozwolonej ingerencji w sferę podstawowych praw i wolności człowieka w sytuacji ograniczenia lub pozbawienia wolności. Zdarzają się sprawy, w których nie można jednoznacznie przesądzić czy zastosowanie lub przedłużenie aresztu było uzasadnione. Nie jest tajemnicą, że zakłady karne są przeludnione i często nie spełniają wymogów dotyczących minimalnej powierzchni użytkowej na jednego osadzonego. Zdarza się, że osoby niepalące przebywają w celach dla palaczy. Jak wynika z materiałów publikowanych na stronach internetowych Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka zdarzają się nieprawidłowości w funkcjonowaniu zakładu karnego polegające na radykalnym zaniżaniu należnego więźniom wynagrodzenia za pracę w przywięziennym przedsiębiorstwie. Co więcej zdarzają się sytuacje arbitralnego ograniczania osadzonym dostępu do więziennej służby zdrowia i zmuszanie do świadczenia pracy mimo choroby.

Przedmiotem innej interwencji Fundacji Helsińskiej dotyczącej osoby odbywającej karę więzienia, była sprawa kobiety, która nie otrzymała przepustki na odwiedzenie umierającej matki, znajdującej się w pobliskim szpitalu. Co więcej kobieta musiała czekać praktycznie do ostatniej chwili na zgodę na uczestnictwo w pogrzebie. Zakuta w kajdanki, doprowadzona na cmentarz w asyście umundurowanego i wyposażonego w kamizelki kuloodporne konwoju, została całkowicie odizolowana od rodziny. Wbrew pozorom kobieta przebywała w zakładzie karnym o charakterze półotwartym i do końca wykonania kary pozostały jej tylko trzy miesiące. Helsińska Fundacja uznała, że zastosowane środki wykroczyły poza normy konieczne dla zapewnienia bezpieczeństwa, a sposób traktowania kobiety był nieproporcjonalnie surowy i mógł stanowić naruszenie prawa do poszanowania jej życia prywatnego i rodzinnego.

Konieczność uświadamiania studentom, że naruszanie praw człowieka nie jest problemem odległym i abstrakcyjnym ma związek z faktem, że za każdym naruszeniem podstawowych praw i wolności stoi człowiek. Bez względu na to, czy trzyma w ręku karabin, długopis czy ma założone ręce, wyrządza innym krzywdę. Wypieranie problematyki praw człowieka z życia codziennego to jeden z najważniejszych problemów dzisiejszego świata. Celem konwencji gwarantujących prawa człowieka nie jest gwarantowanie praw teoretycznych lub pozornych, ale praw realizowanych w praktyce i skutecznych. Brak znajomości i zrozumienia idei praw podstawowych niesie ze sobą liczne niebezpieczeństwa. Edukacja studentów w zakresie praw człowieka, ma sprawić, by krwawa walka o podstawowe prawa i wolności nie zaczęła się toczyć na naszym podwórku.

 
 

Dołącz do nas!

Prenumeratorzy zyskują więcej.

Zobacz ofertę!

Prenumerata