70 lat tradycji. Inspirujemy Prowokujemy Dyskutujemy

Niedekretowane spotkania polsko-ukraińskie

Na efekty pojednania polsko-ukraińskiego może przyjdzie nam jeszcze poczekać, nie powinniśmy jednak przerywać, zniechęceni, działań ku niemu zmierzających.

Jedną przyczyną impasu w pojednaniu polsko-ukraińskim jest to, że zbyt niecierpliwie oczekiwaliśmy jego efektów. Nie wzięliśmy pod uwagę, że cierpienie, a także pamięć o nim czasem żyją dłużej niż jego świadkowie. Opowiadanie historii obiektywnej nie wystarcza. Potrzebne są działania, które ten ból związany z przeszłością mogłyby rozpoznać i uszanować. Drugą przyczyną jest brak reform demokratycznych na Ukrainie. Nadzieje, które pojawiły się wraz z Pomarańczową Rewolucją, i zawód, który nas po niej spotkał, są jednym z powodów braku postępu w tym procesie.

Moim zdaniem Posłanie do ludzi pracy Europy Wschodniej przygotowane podczas I Zjazdu Delegatów NSZZ „Solidarność” w 1981 r. odegrało podobną rolę we wzajemnych kontaktach, co list biskupów z 1965 r. w pojednaniu polsko-niemieckim. Było to działanie zupełnie spontaniczne, wolne od inicjatywy i udziału elit. Nie wynikało z koncepcji politycznej ani z żadnej wyrachowanej kalkulacji. To, co najsilniej zadziałało, to świadomość, że jesteśmy ofiarami tego samego systemu, a zatem więcej nas łączy, niż dzieli. Pojednanie było po prostu konieczne we wspólnym oporze przeciwko opresyjnemu systemowi politycznemu. To nas obligowało do dalszych starań w stanie wojennym, w publicystyce końca lat 80., podczas kontaktów z dysydentami ukraińskimi. Wydawało się, że ten proces jest już nie do zatrzymania, i pojednanie stanie się faktem. Wyrazem naszej postawy była uchwała demokratycznego Senatu z 1990 r. potępiająca akcję „Wisła”.

Po przełomie 1989 r. otwarta została granica polsko-ukraińska. Zrodziło to szansę na pojednanie niedekretowane – między ludźmi. Pamiętam, że w Biłgoraju znajdował się zakurzony plac zwany prześmiewczo „Baltona”, na którym Ukraińcy rozkładali swoje towary. Tam dochodziło do pierwszych kontaktów, podczas których mogliśmy zobaczyć, że jesteśmy podobni, mamy te same problemy i możemy się między sobą porozumiewać. To osłabiało oddziaływanie stereotypów.

Wystąpienie wygłoszone podczas konferencji „Konflikty pamięci i pojednanie w Europie. Rola religii i Kościołów, znaczenie myśli Jana Pawła II, która odbyła się 23 marca 2012 roku w Pałacu Prezydenckim w Warszawie. Konferencję objął swoim patronatem Prezydent RP Bronisław Komorowski. W imieniu Prezydenta RP wystąpił minister Maciej Klimczak. Organizatorem spotkania była Fundacja Kultury Chrześcijańskiej ZNAK we współpracy z Katolicką Agencją Informacyjną oraz Inicjatywą Chrześcijan dla Europy (IXE). Pomysłodawcą konferencji był Henryk Woźniakowski.

 

 
 

Zapisz się do newslettera!

Otrzymasz 35% kod rabatowy na dowolny numer miesięcznika oraz informacje o promocjach, wydarzeniach i spotkaniach autorskich

email marketing zapewnia MailPlanner

Newsletter