70 lat tradycji. Inspirujemy Prowokujemy Dyskutujemy

Hermeneutyka radykalna

Źródeł hermeneutyki radykalnej poszukuje Vattimo nie tylko w filozofii, ale także w religii, a dokładniej w kenosis (zniżeniu, osłabieniu) Chrystusa jako wydarzeniu założycielskim europejskiego nihilizmu.

Propozycja filozoficzna Gianniego Vattimo zawarta w książce Poza interpretacją. O znaczeniu hermeneutyki dla filozofii jest intrygująca i nowatorska. Autor eksponuje własny sposób rozumienia hermeneutyki, który rozwija po linii wyznaczonej przez cztery postacie: Jezusa Chrystusa, Fryderyka Nietzschego, Martina Heideggera i Hansa-Georga Gadamera (incydentalnie pojawiają się także odniesienia do Diltheya, Pareysona, Rorty’ego, Habermasa, Lévinasa i Derridy). Wymienienie Jezusa Chrystusa w towarzystwie nihilistycznych filozofów wygląda na osobliwość. I na tym właśnie polega wyjątkowość Vattimo, który źródeł hermeneutyki radykalnej poszukuje nie tylko w filozofii, ale także w religii, a dokładniej w kenosis(zniżeniu, osłabieniu) Chrystusa, będącym, zdaniem włoskiego filozofa, wydarzeniem założycielskim europejskiego nihilizmu, dzięki któremu poddająca się wielorakiej interpretacji historia przezwyciężyła wiedzę o istotach (uczyniła ją jednym ze swoich epizodów).

Nie-dowolność hermeneutyki

Dlatego też problem, przed jakim staje Vattimo, to racjonalność (prawda) hermeneutyki, która często bywa sytuowana na antypodach precyzyjnego rozumowania, dowodu, obiektywności, mówiąc krótko: pozytywistycznej nauki, a także, z drugiej strony: metafizyki. Vattimo uznaje, że jedynym wiarygodnym uzasadnieniem racjonalności hermeneutyki jest historia nihilizmu, którą zwykle datuje się od nietzscheańskiej nowiny o „śmierci Boga”, mimo że jej początków należałoby szukać jeszcze w Nowym Testamencie.

Jaki jest bezpośredni skutek kultury spod znaku śmierci Boga, a więc spod znaku niemożliwości „wiecznej i jedynej prawdy” oraz rozpadu „ostatecznego fundamentu rzeczywistości”? Jest nim rozbicie jednego, metafizycznego, monoteistycznego, monologicznego i władczego (a jakże) dyskursu na wielość skromniejszych interpretacji: „»Nie ma faktów, są tylko interpretacje«, napisał Nietzsche, ale również to nie jest stwierdzenie faktu, lecz właśnie »tylko« interpretacja” . Są tylko interpretacje, i to także jest interpretacją. Wydawałoby się, że takie postawienie sprawy uniemożliwia wszelką racjonalną polemikę, że ostatecznie każdy spór, dyskusja, debata, okażą się niekonkluzywne, ponieważ zawsze mogę powiedzieć mojemu adwersarzowi: „Cóż, to jest twoja interpretacja, ja wolę inną itd.”. Wynikałoby z tego, że o interpretacjach się nie dyskutuje, podobnie jak o gustach… Jednak Vattimo sprzeciwia się takiej – estetycznej – wykładni hermeneutyki, której zwolennikiem i propagatorem był Richard Rorty .

Żeby zrozumieć hermeneutykę należy odrzucić zarówno metafizyczną pewność, jak i relatywistyczny estetyzm. Dlaczego? Ponieważ po Marksie, Nietzschem, Freudzie i Wittgensteinie nie można już myśleć w sposób metafizyczny (co nie oznacza osunięcia się w irracjonalizm). Wymienieni myśliciele pokazali bowiem ukrytą przemoc i jałowość takiego myślenia, a poza tym: „To »po« nie jest logicznie spójnym »uznaniem, że«, nie jest mocnym fundamentem, ale nie jest także czystym prostym zaproszeniem do podzielania jakichś gustów – co odesłałoby nas z powrotem do estetycznego horyzontu hermeneutycznego irracjonalizmu”(s. 121). Hermeneutyka nie jest po prostu wczuwaniem się w nowy dyskurs i przeżywaniem nowej konfiguracji metafor, podobnie jak nie jest dekonstrukcją, dokonywaną zgodnie ze strategią „rzutu kostką” (coup de dés), którą za Mallarméem stosował w swoich glosach Derrida. Przekonanie, że gdziekolwiek zaczniemy interpretację (dekonstrukcję), dojdziemy do „istotnych” wyników, jest metafizycznym przekonaniem symbolistów (inspirujących Derridę), które sprzeciwia się „nihilistycznemu powołaniu hermeneutyki” (s. 117).

Przesłanie nihilizmu

Tym, co naprowadza nas na trop powyższego powołania, jest dowartościowanie historii idei, które są przekazywane w tradycji oraz w byciu (dlatego właściwymi przewodnikami na drodze ku zrozumieniu hermeneutyki są Heidegger i Gadamer). Przesłanie nihilistyczne jest wieścią o stopniowym osłabianiu bycia, które rozmywa się w wielości interpretacji. Hermeneutyka powstała jako egzegeza biblijna, następnie, w procesie sekularyzacji, którego sama była częścią, oderwała się od Biblii i stała się teorią i praktyką interpretacji dowolnych tekstów dowolnych kultur oraz dzieł sztuki. Chrześcijańskie początki nihilistycznej hermeneutyki nie ograniczają się do egzegezy, ale zawierają też decydującą treść Objawienia i przekazu ewangelicznego. Chodzi o wspomnianą kenosis Chrystusa oraz o „zasadę miłosierdzia”. Osłabieniu boskiego bycia (Bóg-prawda-fundament-absolut „stał się człowiekiem i umarł na krzyżu”) i metafizycznego dyskursu towarzyszy dowartościowanie „etyki hermeneutycznej”: „Mówiąc o odkryciu świata jako konfliktu interpretacji, mamy na myśli również rozpoznanie w nas samych dziedziców tradycji osłabiania mocnych struktur bycia na każdym polu doświadczenia. Dziedziców, a więc potomków, synów, braci i przyjaciół tych, którzy sformułowali apele, na jakie chcemy od-powiedzieć. Myśl, że pojmowanie nie jest już rozpoznaniem i akceptacją obiektywnego, odwiecznego fundamentu, rozwinie nowy sens odpowiedzialności jako możliwości i zdolności odpowiadania innym, od których – o ile nie jest to oparte na wiecznej strukturze bycia – wiemy, że »pochodzimy«. Amica veritas, sed magis Amicis Plato, [Droga mi prawda lecz jeszcze droższy Platon – przyp. red.] być może” (s. 52).

Rozpoznanie stopniowego osłabiania bycia ma swoją antycypację w „zapomnieniu bycia”, o którym pisał Heidegger, a którego myśl pozostaje najważniejszym filozoficznym odniesieniem hermeneutycznego projektu Vattimo. Heideggerowska destrukcja metafizyki, rozumianej jako onto-teo-logia, jest kanoniczną inspiracją hermeneutyki w ogóle (z wyjątkiem Diltheya). Miejscem, w którym Vattimo podejmuje polemikę z Heideggerem, jest kwestia stosunku myślenia hermeneutycznego do nauki. Nie można, twierdzi Vattimo, poszukiwać autentycznego bycia i myślenia wyłącznie w poezji, w opozycji do rzekomo nieautentycznego bycia i myślenia nauki (pozytywistycznego przyrodoznawstwa, techniki, technologii). Przeciwnie, należy zaakceptować naukę właśnie jako historyczną konsekwencję nihilistycznego przesłania słabnącego bycia. Nie można już być humanistą okopanym na pozycjach „duchowych” i odżegnującym się od wszelkich przejawów „bezdusznego” rachowania nauk pozytywnych.

Dominujący we współczesnej humanistyce dialekt hermeneutyczny (koiné) ma strukturalnie wiele wspólnego z sytuacją panującą w laboratoriach. Nauka jest nihilistyczna, ponieważ rozmyła „ostateczne zasady bytu i myślenia” z „zasadą rzeczywistości” na czele. „Czym, jeśli nie nihilizmem i rozmyciem »zasady rzeczywistości«, jest zachowanie nauki w stosunku do sytuacji, w których nie da się pomyśleć o dowodzie naukowej hipotezy jako oddziaływaniu zmysłowo postrzegalnego faktu? Czy kiedy naukowiec dokonuje weryfikacji liczników dwóch maszyn, albo gdy obliczenia komputera coś »potwierdzają«, mówimy jeszcze o doświadczeniu przeżytym lebensweltlich, jak sądził Husserl w Kryzysie?” (s. 37). Takie i inne pytania stawia Gianni Vattimo, otwierając perspektywę dla myśli, która nie przestaje być racjonalna, mimo że jej racjonalność jest słaba jak trzcina. I właśnie ta słabość (subtelność?) czyni ją w naszych sceptycznych i nihilistycznych oczach wiarygodną.

 
 

Zapisz się do newslettera!

Otrzymasz 35% kod rabatowy na dowolny numer miesięcznika oraz informacje o promocjach, wydarzeniach i spotkaniach autorskich

email marketing zapewnia MailPlanner

Newsletter