70 lat tradycji. Inspirujemy Prowokujemy Dyskutujemy

Biografia artysty

Krystyna Czerni, autorka wybitnej biografii Jerzego Nowosielskiego, nie odarła artysty z jego osobistej tajemnicy – jest ona bowiem niewyrażalna w żadnym języku.

Czy da się napisać biografię artysty? Powstaje ich tak wiele, że odpowiedź twierdząca na to pytanie powinna być oczywista. A jednak zadanie, jakie ma przed sobą autor takiego dzieła, jest trudne z licznych powodów.

Biografia artysty budzi zainteresowanie na wielu poziomach, można ją zatem napisać różnymi językami. Inny będzie ten skierowany do czytelnika, który czeka na nieznane fakty, osobliwe sytuacje, skandaliczne wybryki, a samą twórczość odsuwa na dalszy plan. Odbiorca ten skłonny jest uważać cudze życie za jedną z wielu rozrywek.

Czego innego oczekuje fachowiec dziedziny, którą uprawiał artysta: biografie pisane dla profesjonalistów nie zadowolą ich prawdopodobnie nigdy, choćby warsztat literacki był najwyższej próby. Ostatecznie każdy znawca wyznacza granice kompetencji i niechętnie rezygnuje z praw do twórcy.

Sam biograf zaś, przystępując do swojej długodystansowej pracy, musi wiedzieć, kim jest: chłodnym, obiektywnym egzegetą czy empatycznym komentatorem dzieła? Jego wielbicielem czy jego krytycznym lektorem? Co życie artysty użycza życiu biografa? Ta ostatnia sytuacja wydaje się szczególnie niebezpieczna dla autorów tego typu publikacji, trzeba bowiem być wystarczająco autokrytycznym, aby zmierzyć się z tak trudną materią. Wbrew pozorom udaje się to niewielu.

Krystyna Czerni, autorka książki Nietoperz w świątyni. Biografia Jerzego Nowosielskiego, przystępując do pisania, miała świadomość tych wszystkich pułapek. Od wielu lat znała dzieła oraz człowieka, który się za nimi ukrywał. Nie chodziło jej jednak o odsłonięcie jakiejś dla innych niewidocznej sceny życia, na której odgrywał on swoje różne role. Najwybitniejszy malarz swojej generacji, który szczyty osiągnął w PRL-u, korzenie rodzinne miał w Polsce międzywojennej, zaś przynależność duchową dzielił między Biblię i prawosławne chrześcijaństwo, znający swoją wartość, ale nieznający zasad nowoczesnej autoreklamy, bliższy ideom końca XIX w. niż przelotnym awangardom XX stulecia, artysta totalny. Ale jaki? Autorka tej znakomitej biografii rozważa owe problematyczne kwestie i odpowiada na nurtujące ją pytania.

Warto przypomnieć, że Czerni pożyczyła tytuł swojej książki (Nietoperz w świątyni) od Tadeusza Różewicza. Było to trafne posunięcie, ponieważ poeta należał do najbliższych przyjaciół malarza i rozumiał dobrze jego rozdarcie wewnętrzne. W swoich wierszach pisał – co miało o wiele szerszy kontekst – o skazie i pęknięciu właściwych dla twórców, którzy zaczęli dojrzewać po 1945 r. Ta głęboka rysa dotyczyła różnych sfer: życia osobistego, sztuki, relacji międzyludzkich. Nowosielski jest rozdzierany – pisze Różewicz – przez miłość ziemską i miłość niebiańską. Metafora anioła (wzniosłości) oraz nietoperza (ciemności) i odwrócenia się od światła może być kluczem do rozumienia tego niezwykłego zjawiska, jakim były życie i twórczość malarza.

Czerni nadała tej metaforze biograficzne uzasadnienie, przełożyła ją w mistrzowski sposób na fakty z życia i twórczości, osadziła na twardym gruncie dokumentów, świadectw, relacji bliskich, fotografii. Ale wprowadzając w ruch tę wieloczynnościową machinę pisarstwa autobiograficznego, ostatnie słowo zostawiła artyście. Nie odarła Nowosielskiego z jego osobistej tajemnicy – jest ona bowiem niewyrażalna w żadnym języku.

Mówić i pisać o tej książce można by obszerniej. Takie omówienia biografia malarza już miała. Dla mnie, jako czytelnika, szczególnie ważne okazały się jej następujące rozdziały: Rodowód, Artysta w PRL-u, Cena sukcesu.

Losy Polaków – bo o tym opowiada Rodowód – interesowały szczególnie historyków sztuki ze szkoły Mieczysława Porębskiego, do których należy Czerni. To on pchnął ich na tę drogę, na której „polskie krajobrazy” nie pozostają w sprzeczności z uniwersalną wymową rodzimej sztuki. Porębski – jeden z pierwszych teoretyków nowoczesnej krytyki – był zarazem nauczycielem tradycji. Autorka biografii Nowosielskiego odziedziczyła tę cechę po swoim mistrzu.
Następny rozdział ukazuje nieznany już dziś młodszemu czytelnikowi, bądź postrzegany przez niego jako stereotyp, epizod twórcy w czasie PRL-u. I nie chodzi tu bynajmniej o politykę. Realia życia były polityczne, ale stanowiły one tylko ramę. W jej wnętrzu, w środku obrazu, kształtowały się artystowskie gry, skandale, życie kawiarniane, cały ten niezniszczalny i niezależny od rządu teatr bycia artystą. Nowosielski był jednym z jego głównych aktorów. Miejsca, w których ów teatr miał swoje tymczasowe siedziby, dawno już nie istnieją (jak choćby kawiarnia „Warszawianka” przy ulicy Sławkowskiej), a ich bywalcy odeszli. Czerni odkrywa ten palimpsest.

I wreszcie – Cena sukcesu. Jak wiadomo, dla każdego artysty jest ona inna. Rozdarcie Nowosielskiego polegało również na tym, że jego sukces niekoniecznie szedł w parze ze szczęściem osobistym. Między publiczną i ludzką sferą budowała się owa tragedia, którą krytyk Ryszard Przybylski, przyjaciel malarza, nazwał „oczekiwaniem w celi śmierci”. Dramat tego oczekiwania, mającego różne etapy, autorka pokazała tak, jak można pokazać odchodzenie – nie wchodząc w drogę oddalającej się osobie, a tylko jej towarzysząc.

Wybitna książka Krystyny Czerni jest jasno widoczna na tle biografistyki wypełnionej innymi tytułami, dotyczącymi pisarzy, wodzów, polityków, prezydentów, odkrywców, podróżników, gwiazd kina i aktorów. Chociaż dzięki tej pozycji Jerzy Nowosielski pojawia się w tym korowodzie, to jednak jako postać do żadnej innej niepodobna.

Laudacja wygłoszona 19 stycznia 2012 r. w Krakowie podczas wręczenia Krystynie Czerni Nagrody im. Kazimierza Wyki przyznawanej za wybitne osiągnięcia w dziedzinie eseistyki oraz krytyki literackiej i artystycznej.

 
 

Zapisz się do newslettera!

Otrzymasz 35% kod rabatowy na dowolny numer miesięcznika oraz informacje o promocjach, wydarzeniach i spotkaniach autorskich

email marketing zapewnia MailPlanner

Newsletter