70 lat tradycji. Inspirujemy Prowokujemy Dyskutujemy

Przemysły kreatywne a polska gospodarka

Ilu jest kreatywnych ludzi w Polsce? Gdzie jest ich najwięcej? W jakich zawodach najczęściej pracują? Jakie jest znaczenie kreatywnej pracy dla polskiej gospodarki? Mapę kreatywności w Polsce kreślą badacze z  Instytutu Badań Strukturalnych.

W poszukiwaniu miary kreatywności

Odkąd Richard Florida wyodrębnił w 2002 roku tak zwaną klasę kreatywną, wśród zainteresowanych życiem społeczno-gospodarczym nie ustają pytania dotyczące wpływu owej grupy na wzrost gospodarczy oraz strukturalnej wielkości klasy. Klasa kreatywna to zdaniem Floridy pewna grupa pracowników, której zadaniem jest tworzenie nowych, znaczących form wytworów (Richard Florida, Narodziny klasy kreatywnej).

Dzięki innowacyjnym pomysłom i nowatorskiemu podejściu do problemów działalność tych osób spełnia funkcję ekonomiczną. Wśród korzyści płynących z aktywności nowej klasy wymienia się rozwój lokalny i zaawansowane technologie, ale także większą satysfakcję ludzi z pracy dzięki możliwości ekspresji twórczych osobowości. Sprawia to, że pomiar i ocena ekonomicznego znaczenia klasy kreatywnej są zarówno potrzebne i ciekawe, jak trudne i nieprecyzyjne. Zwłaszcza że „klasa kreatywna” nie jest tożsama z pracownikami „przemysłów kreatywnych”, które są z reguły przedmiotem analiz statystycznych i ekonomicznych. Analizy te nadal są rzadkością i nie wchodzą w zakres prac instytucji odpowiedzialnych za gromadzenie danych statystycznych i pomiar rzeczywistości gospodarczej.

Przemysły kreatywne

Przemysły kreatywne związane są w tym ujęciu z przemysłami kultury. Punktem wyjścia analizy statystyczno-ekonomicznej musi być więc ustalenie ram definicyjnych sektora kultury, przemysłów kultury oraz przemysłów kreatywnych, w którym nieuchronnie „kreatywność” musi zostać przypisana pewnym branżom i zawodom. Pojęcie przemysłów kultury (culture industry) zainicjowali Theodor Adorno i Max Horkheimer w 1947 roku. Ich zdaniem dzięki technice powstały przemysły kultury, nastawione na masową produkcję wystandaryzowanych dóbr kulturowych, pozbawiających artystów oraz ich pracę artystycznej wartości.

Od tamtego czasu działalność opisywana powyższą definicją stała się obiektem analiz zarówno teoretycznych, jak i empirycznych, aż przeniknęła do języka potocznego, w postaci takich fraz jak „przemysł muzyczny” czy „przemysł filmowy”. „Przemysł” w tym ujęciu odpowiada angielskiemu industry, które w literaturze ekonomicznej i statystycznej jest opisywane jako sektor, branża bądź sekcja. Wbrew pozorom te rozróżnienia terminologiczne mają znaczenie, gdyż poszukując danych na temat gospodarczego znaczenia „kreatywności”, opierać się musimy właśnie na branżach, sekcjach i tym podobnych.

Na podstawie literatury przedmiotu przyjęto zasadę, że przemysły kultury obejmują wytwarzanie dóbr i usług konsumpcyjnych kultury, sektor kultury zaś jest pojęciem szerszym i obejmuje też działalność nieprodukcyjną (na przykład muzea). Przemysły kreatywne z kolei obejmują sektor kultury, ale i produkcję dóbr i usług pośrednich, wykorzystywanych w dalszych procesach produkcyjnych oraz takie rodzaje aktywności, które wykorzystują dobra kultury jako istotny czynnik produkcji (na przykład tworzenie reklam). Co ważne, w obu przypadkach istnieje własność intelektualna, którą można przypisać osobie lub grupie, która wytworzyła dane dobro (dzieło, produkt). Podejście to jest bardzo bliskie temu wprowadzonemu w raporcie KEA European Affairs The Economy of Culture in Europe z 2004 roku.

Branże i zawody w przemysłach kreatywnych

Kluczowym elementem badań jest określenie, jakie branże i zawody postrzegać należy jako przynależące do przemysłów (sektora) kultury oraz przemysłów kreatywnych. Pracom nad kwestiami definicyjnymi towarzyszyła analiza źródeł danych statystycznych z 2008 roku (takich jak GUS, Eurostat, The Economy of Culture in Europe, UNESCO, European Cluster Observatory, Ecorys), która zweryfikowała praktyczną (możliwą do wykorzystania w badaniach) przydatność definicji. W rezultacie przemysły kultury oraz przemysły kreatywne określono, opierając się głównie na propozycji zawartej w raporcie The Economy of Culture in Europe (KAE, 2007), według której działalność związaną z kulturą można podzielić na kilka okręgów. Pierwszy zawiera działalność nieprodukcyjną, związaną głównie ze sztukami plastycznymi, takimi jak film, ze sztukami performatywnymi oraz z instytucjami kultury. Drugi odnosi się do przemysłów kultury. Oba okręgi składają się na sektor kultury.

Zatem do sektora kultury zaliczono następujące branże: publikowanie; reprodukcje (część); handel antykami (część); sprzedaż gazet, książek, muzyki i nagrań wideo; usługi sieci kablowych (część); tworzenie, dystrybucja i wyświetlanie filmów; nagrania dźwiękowe; transmisje; twórczość literacka, artystyczna, działalność instytucji sztuki; biblioteki, muzea i obiekty zabytkowe. Z kolei przyjęta definicja przemysłów kreatywnych jest rozszerzona względem sektora kultury o publikowanie oprogramowania; specjalistyczne projektowanie i design; usługi architektoniczne (część); usługi fotograficzne (część); reklamę oraz działalność agencji informacyjnych.

Wartość przemysłu kreatywnego dla gospodarki

Analizy Instytutu Badań Strukturalnych wskazują, że w 2008 roku (ze względu na dostępność danych jest to najbardziej aktualny, obecnie możliwy okres analizy) w sektorze kultury zatrudnionych było ponad 260 tysięcy osób, natomiast liczba pracujących w przemysłach kreatywnych była wyższa o 44 procent i wyniosła niemal 375 tysięcy. Sektor kultury zatrudniał w 2008 roku więcej osób niż rybołówstwo, górnictwo i wydobywanie oraz zaopatrzenie w energię elektryczną, gaz i wodę, zaś przemysły kreatywne miały więcej pracowników niż hotele i restauracje oraz działalność finansowa i ubezpieczeniowa.

Produkt wytworzony w przemysłach kultury wyniósł w badanym okresie około 17,6 miliardów złotych, czyli więcej niż w sektorach: rybołówstwa, hoteli i restauracji oraz gospodarstw domowych zatrudniających pracowników. Wartość dodana szerzej definiowanych przemysłów kreatywnych była o 54 procent większa i przekroczyła 27,5 miliardów złotych, niemal tyle samo co w górnictwie i wydobyciu. Oznacza to, że udział sektora kultury i przemysłów kreatywnych w zatrudnieniu ogółem wyniósł 1,86 procent i 2,68 procent, zaś w wartości dodanej całej gospodarki odpowiednio 1,58 procent oraz 2,47 procent.

Szacunkowy udział sektora kultury jest wyższy o 0,22 punktu procentowego w przypadku wartości dodanej i o 0,16 punktu procentowego od wartości opublikowanych przez KAE (2007) dla roku 2003. Wyniki te wskazują także na wzrost, względem raportu KAE (2007), wartości dodanej przypadającej na pracownika dla obu kategorii. Choć może to wynikać częściowo z różnic w metodologii, obserwacja ta sugeruje, że zmiany w branżach kulturowych i kreatywnych w ostatnich pięciu latach wiązały się nie tylko z ich wzrostem, ale też z nieco większym niż w całej gospodarce wzrostem wartości dodanej na pracującego. Zarazem jest ona ciągle, zwłaszcza w kulturze, niższa od średniej w gospodarce, co zgodnie z obserwacjami The Economy of Culture in Europe jest powszechne w krajach europejskich.

Dominującą rolę w strukturze wartości dodanej sektora kultury odgrywają sekcje związane z udostępnianiem dóbr kultury masowemu odbiorcy: działalność wydawnicza (ponad pięć miliardów złotych w 2008 roku), emisja programów oraz biblioteki i muzea  łącznie wytworzyły one prawie 75 procent produktu sektora kultury. Należy pamiętać, że dwie pierwsze branże wytwarzają wartość dodaną również poprzez wykorzystanie twórczości zagranicznej. Niewielkie znaczenie ma natomiast tworzenie, dystrybucja i wyświetlanie filmów, nagrań wideo i programów telewizyjnych, zaś najmniejszy wkład wniosły nagrania i reprodukcje dźwiękowe.

W przypadku zatrudnienia, niespełna 47 procent wszystkich osób pracujących w kulturze znalazło zatrudnienie we wspomnianych sekcjach związanych z działalnością artystyczną i kulturalną, kolejne 17,5 procent osób związanych było z sektorem publikowania. Aż 14 procent osób w 2008 roku sprzedawało gazety, książki, muzykę oraz nagrania wideo. Natomiast szczególnie wysoką wartością dodaną na pracującego wniosły: tworzenie, dystrybucja i wyświetlanie filmów, nagrań wideo i programów telewizyjnych oraz nadawanie programów. Niską wartością dodaną na pracującego cechowały się (zgodnie z intuicją) handel oraz twórczość literacka i artystyczna. W ostatnim przypadku wskazuje to na niewielki udział artystów w dochodach z utrwalonych dzieł, na przykład płyt muzycznych.

Jak wspomnieliśmy, uwzględnienie działalności kreatywnej zwiększa, względem sektora kultury, udział w wartości dodanej o ponad połowę, a w zatrudnieniu o ponad 40 procent. Największy udział z perspektywy wartości dodanej miała działalność reklamowa, która odpowiadała za niemal 20 procent produktu i 15 procent miejsc pracy w przemysłach kreatywnych. Łącznie z dwiema największymi kategoriami kulturowymi – działalnością wydawniczą i nadawaniem programów – w branży tej wytworzono ponad 50 procent wartości dodanej przemysłów kreatywnych.

Zauważalny wkład wniosły też: wydawanie oprogramowania, usługi telewizji kablowych i usługi architektoniczne, które łącznie wytwarzają około 17 procent wartości dodanej w przemysłach kreatywnych, czyli około 0,4 procent PKB. Pozostałe rodzaje działalności miały znacznie mniejsze znaczenie. Wśród przemysłów kreatywnych największa produktywność, a więc stosunek wartości dodanej do liczby osób zatrudnionych, została odnotowana w usługach sieci kablowych oraz nadawaniu programów. Również reklama, wytwarzanie oprogramowania oraz działalność agencji informacyjnych cechowały się ponadprzeciętną wartością dodaną na pracującego.

Mapa kreatywności w Polsce

Interesująco przedstawia się terytorialne rozlokowanie kreatywności w Polsce. Mapa numer 1 wskazuje, że znaczenie gospodarcze zarówno sektora kultury, jak i przemysłów kreatywnych największe było w najbardziej rozwiniętych województwach – mazowieckim, pomorskim, dolnośląskim i śląskim – gdzie udział tych sektorów w zatrudnieniu i wartości dodanej był wyraźnie wyższy niż przeciętnie w całym kraju, w przypadku przemysłów kreatywnych sięgał 3 procent zatrudnienia i podobnie dla wartości dodanej, w mazowieckim było to niemal 4 procent.

O ile znaczenie gospodarcze sektora kultury w województwach warmińsko-mazurskim i zachodniopomorskim odpowiadało średniej krajowej, o tyle niższe było dla branż kreatywnych nienależących do sektora kultury. Natomiast w województwach świętokrzyskim i podkarpackim znaczenie sektora kultury i przemysłów kreatywnych było około dwukrotnie mniejsze niż w całej gospodarce, względnie niewielkie było też w województwach opolskim, podlaskim, lubuskim.

O całkowitym wkładzie omawianych przemysłów do zatrudnienia i wartości dodanej w kraju decydowało w znacznej mierze kilka województw (por. mapa numer 2 i 3). Mazowieckie odpowiadało za ponad 20 procent zatrudnienia i ponad 35 procent wartości dodanej obu analizowanych kategorii, a wraz z trzema kolejnymi województwami – śląskim, małopolskim i dolnośląskim – za ponad 50 procent zatrudnienia.

Koncentrację działalności w omawianych branżach pokazuje to, że pięć województw o największym znaczeniu w ich produkcji w skali kraju tworzyło 75 procent produkcji krajowej, a pięć o najmniejszym znaczeniu – podkarpackie, lubuskie, podlaskie, opolskie, świętokrzyskie – odpowiadało razem za mniej niż 10 procent zatrudnienia i około 5 procent wartości dodanej ogółem. Województwo pomorskie, w którym sektor kultury i przemysły kreatywne miały relatywnie duże znaczenie, w skali kraju wnosiło umiarkowany wkład w ich rozmiar – sięgał on 6 procent zatrudnienia i 7 procent wartości dodanej ogółem.

Oszacowany dla 2008 roku na poziomie odpowiednio 1,58 procent oraz 2,47 procent udział sektora kultury i przemysłów kreatywnych w wartości dodanej gospodarki polskiej oznacza, że ich znaczenie gospodarcze było niższe niż przeciętnie w Unii Europejskiej i wyraźnie niższe niż w przodujących pod tym względem krajach takich jak Wielka Brytania, Francja, Finlandia, Norwegia i Dania (w odniesieniu do danych dla 2006 roku). Polska nadal ma względnie tradycyjną strukturę gospodarki i relatywnie niską, choć rosnącą produktywność pracy.

Powodem do zmartwień powinien być jednak nie tyle dystans dzielący nas ciągle od krajów UE15, ile raczej to, że kraje ościenne, takie jak Czechy, Słowacja, republiki bałtyckie, skracają go szybciej. W dużej mierze wynika to z ich zdolności do realokacji czynników produkcji do najbardziej produktywnych branż przetwórczych. Nie są to jednak przemysły kreatywne w rozumieniu przedstawionym powyżej. W krajach naszego regionu, podstawowym mechanizmem wzrostu jest adaptacja technologii i innowacji z krajów wyżej rozwiniętych. Kreatywność w wymiarze tworzenia innowacji nie jest więc ich podstawowym mechanizmem wzrostu. Należy jednak pamiętać, że problem ten nie dotyczy tylko Polski, lecz całej UE. Stał on u podstaw strategii lizbońskiej Unii Europejskiej, która jednak źle definiowała przyczyny deficytów oraz cele i zakończyła się niepowodzeniem.

Porównując przemysły kreatywne w Polsce z tymi w Wielkiej Brytanii (w 2006 roku), zauważamy, że w Polsce ponad połowę wartości dodanej wytworzono w branżach: reklamowej, wydawniczej oraz nadawania programów, a Wielkiej Brytanii największe znaczenie miały oprogramowanie, gry komputerowe oraz publikacje elektroniczne, które wytworzyły prawie 43 procent całej wartości dodanej brytyjskich przemysłów kreatywnych. Ponadprzeciętna wartość dodana na pracującego w przemysłach kreatywnych w Polsce występowała w sektorach względnie kapitałochłonnych, takich jak transmisje, usługi telewizji kablowych, nagrania. Wynika ona więc raczej z wysokiego uzbrojenia technicznego (znacznego nakładu i wykorzystania kapitału rzeczowego na jednego pracującego) i zaawansowania technologicznego niż z wyjątkowej sprawności organizacyjnej lub intensywnego wykorzystania kapitału ludzkiego (który rozumieć można jako zestaw rzadkich umiejętności).

Kreatywność jako umiejętność wykorzystania istniejących technologii w sposób prowadzący do oryginalnych rozwiązań również jest względnie rzadka w Polsce. W krajach, które odnoszą pod tym względem sukcesy, takich jak Wielka Brytania i Estonia, programy wspierające rozwój firm kreatywnych skupiają się na tworzeniu sprzyjających warunków do przedsiębiorczości, czy to poprzez infrastrukturę, czy przez dostęp do źródeł finansowania, także nietypowych, takich jak na przykład business angels. Brak tego typu podejścia w Polsce może okazać się ważną barierą rozwoju gospodarki opartej na kreatywności i innowacyjności.

Artykuł oparty jest o raport Instytutu Badań Strukturalnych pt. Znaczenie gospodarcze sektora kultury – wstęp do analizy problemu, który w 2010 roku podjął próbę oszacowania znaczenia gospodarczego sektora kultury i przemysłów kreatywnych w Polsce.

 

 
 

Dołącz do nas!

Prenumeratorzy zyskują więcej.

Zobacz ofertę!

Prenumerata