70 lat tradycji. Inspirujemy Prowokujemy Dyskutujemy

Polska prezydencja a wartości chrześcijańskie

Choć Unia Europejska dystansuje się od wartości chrześcijańskich, wydaje się, że można zauważyć pewne sygnały zmian, szczególnie wobec ważnej dyskusji dotyczącej wolności religijnej. Inicjatywa wychodzi przy tym ze strony polskich polityków. O tym, czy polska prezydencja jest szansą na umocnienie pozycji chrześcijaństwa w Unii Europejskiej pisze bp Tadeusz Pieronek.

Wartości chrześcijańskie są dziś w Unii Europejskiej deprecjonowane. Pomysłodawcy zjednoczenia Europy, Jean Monnet, Alcide de Gasperi, Konrad Adenauer, Paiul Henri Spaak zwani „Ojcami Europy” byli chrześcijanami, a jeden z nich – Robert Schuman – jest kandydatem na ołtarze. Ich koncepcja jedności Europy odwoływała się do chrześcijańskich korzeni europejskiej kultury. Jednak z czasem tożsamość Europy została rozmyta i stłumiona, górę wziął pragmatyzm. Zaniedbano troskę o to, co  Jacques Delors nazwał później „duszą Europy”, skupiając się jedynie na wzroście gospodarczym. Zapomniano, że poza potęgą ekonomiczną Europę musi scalać jakiś element duchowy, stanowiący punkt odniesienia dla  najważniejszych elementów jej żywego organizmu. Na utratę pamięci o wymiarze eschatologicznym miał niewątpliwie wpływ materializm praktyczny, który na Zachodzie, podobnie jak komunistyczna ideologia na Wschodzie, systematycznie wypłukiwały z ludzkich umysłów wartości wyższe, zadowalając się w budowie nowego świata tym, co przyjemne i co zaspokaja ludzkie ambicje materialne. J. Delors mówił wprawdzie o duszy Europy w wymiarze świeckim, ale dostrzegał ją w większym zrozumieniu spuścizny ojców Europy wśród Europejczyków, a nie jedynie we wspólnocie interesów. Jan Paweł II idąc tym samym śladem wskazywał na bezwzględną potrzebę wartości religijnych i moralnych w procesie jednoczenia się Europy i przede wszystkim wartości chrześcijańskich. To w Gnieźnie, podczas homilii z okazji 1000. rocznicy śmierci św. Wojciecha  padły z jego ust znamienne słowa: ”Nie będzie jedności Europy, dopóki nie będzie ona wspólnotą ducha”.

Przestrogi te okazały się głosem na pustyni. Laicyzm zachodni był tak zwarty i niereformowalny, że przy kreśleniu traktatów przyszłej Europy, nie udało się już przeforsować prawie niczego, poza zasadami przez niego wyznawanymi. Przykładem są pertraktacje dotyczące Traktatu Europejskiego, a potem Traktatu Lizbońskiego czy Karta Praw Podstawowych, w których tylko przy bardzo dobrej woli można się dopatrzeć istnienia i poszanowania przez Unię Europejską wartości duchowych.

To jest pewna epoka, napór nowej ideologii, ale  też  okres  uświadamiania sobie przez chrześcijan, w jakiej sytuacji się znaleźli i jak powinni zewrzeć siły w obronie Europy jako takiej, bo Europa bez korzeni chrześcijańskich, bez kultury chrześcijańskiej nie istnieje.

Patrząc na to, jakie ugrupowania polityczne są reprezentowane w Parlamencie Europejskim, nie widać wielu zwolenników postaw chrześcijańskich. Jedyną iskierką nadziei w tej sytuacji jest „wymęczone” w  Parlamencie Europejskim stanowisko w sprawie prześladowania chrześcijan i muzułmanów, czyli rezolucja domagająca się dla nich wolności religijnej. Jest ona bardzo ważna w związku z nasilaniem się w niektórych państwach różnego rodzaju incydentów, a przede wszystkim napadów na chrześcijan, w których tracą oni życie.

Polska prezydencja w Radzie Unii Europejskiej, przypadająca na drugie półrocze 2011 r. nie jest w stanie dokonać zmian w tej sytuacji, może jednak uwrażliwić Europę na wartości dotąd niedostrzegane. Prezydencja zajmuje się przede wszystkim sprawami politycznymi, gospodarczymi, obronnością. Pan Prezydent Bronisław Komorowski na Forum Ekonomicznym w Krynicy we wrześniu 2010 roku poświęcił swoje wystąpienie  prezydencji i sprawom, którymi będzie się ona zajmować jako priorytetowymi. Nie było wśród nich żadnych kwestii związanych z wartościami chrześcijańskimi.

Jednak podczas międzynarodowej konferencji w Tomaszowicach, organizowanej przez Uniwersytet Papieski Jana Pawła II w Krakowie, zajmującej się sprawami europejskimi, na którą Prezydent przyjechał następnego dnia, mówił o potrzebie zwrócenia uwagi na ducha Europy i wartości chrześcijańskie Prezydent pojawił się, a jego wypowiedź dotyczyła wartości chrześcijańskich. Obiecał wtedy, że postara się być również na kolejnej Konferencji we wrześniu 2011 r. Zapewnił też, że ta Konferencja zostanie oficjalnie włączona do programu opracowanego przez prezydencję i będzie szczególnym sygnałem, że dziedzictwo chrześcijańskie nie może być zapomniane we współczesnej, jednoczącej się Europie..

Tegoroczna Konferencja w Tomaszowicach, już jedenastą z cyklu spotkań dotyczących roli Kościoła katolickiego w procesie integracji europejskiej, a szczególny jej tematem będzie etyczny wymiar polityki. Ma ona promować chrześcijański punkt widzenia na życie polityczne i gospodarkę, społeczeństwo i kulturę.

Od lat biorą udział w tych spotkaniach politycy, przede wszystkim europejscy. Nie są to ci sami ludzie, ale wielu z nich jest wiernymi ich uczestnikami. Mniej więcej od trzech lat da się zaobserwować ciekawe zmiany w ich podejściu do spraw europejskich. Dawniej kwestie związane z obecnością chrześcijaństwa w Europie traktowali bardzo ostrożnie, zasłaniając się poprawnością polityczną, dziś co raz to częściej  mówią otwartym językiem, że nie można nie dostrzegać wielkiego dziedzictwa chrześcijańskiego i jego wpływu na dzisiejszą Europę.

W związku ze zbliżającą się datą objęcia przez Polskę prezydencji Unii, Konferencję Episkopatu Polski na posiedzeniu Komisji Wspólnej Przedstawicieli Rządu RP i Konferencji Episkopatu Polski w Warszawie, dnia 9 lutego 2011 r. zwróciła uwagę stronie rządowej na wagę problemu wolności religijnej i na znaczenie polityki prorodzinnej sugerując, że są to sprawy takiej wagi,

Kwestia obrony wolności religijnej ma pewne szanse, ponieważ stanowisko ministra spraw zagranicznych, pana Radosława Sikorskiego, w Strasburgu  było jednoznaczne.  Za pierwszym podejściem, w końcu stycznia 2011 r. Parlament Europejski zaproponował bardzo ogólny tekst deklaracji, wzywającej do poszanowania wolności religijnej, ale nie odnosząc się ani do faktów prześladowania chrześcijan, ani nawet nie wspominał, że to właśnie ostatnio chrześcijanie są prześladowani i tracą życie w niektórych  krajach. W związku z tym przedstawiciele czterech państw: Włoch, Francji, Polski i Węgier, skierowali list do szefowej dyplomacji europejskiej Catherine Ashton, by Europa nazwała sprawy po imieniu i potępiła akty terroru wobec chrześcijan. Po następnym etapie prac, dnia 19 lutego 2011 r. ukazała się deklaracja ministrów spraw zagranicznych 27 państw członkowskich UE, w którym zostały napiętnowane i potępione naruszenia wolności religijnej wobec chrześcijan i muzułmanów. Oczywiście odnosiło się to też do wszystkich innych religii, ale te dwie zostały wprost wymienione. Deklaracja wyraża zaniepokojenie rosnącymi przypadkami nietolerancji religijnej i dyskryminacji w wielu krajach przeciwko chrześcijanom w miejscach kultu, pielgrzymom muzułmańskim oraz innym religijnym wspólnotom

Poza polską Prezydencją nie brakuje różnego rodzaju inicjatyw, które mają na celu promowanie chrześcijaństwa w Europie. Jedną z nich będzie beatyfikacja Jana Pawła II. Widać, że nie może ona pozostać bez echa. Są organizowane różne wydarzenia właściwie na całym chrześcijańskim świecie. Planowany jest szereg spotkań o różnym charakterze – czysto religijnym, kulturowym, w sferze muzyki, teatru. Górale przygotowują operę, będzie wiele inicjatyw wydawniczych, spotkań dyskusyjnych młodzieży. Niewątpliwie wiele się dzieje i zawsze można liczyć, że przyniesie to jakieś dobro.

 

 
 

Dołącz do nas!

Prenumeratorzy zyskują więcej.

Zobacz ofertę!

Prenumerata