70 lat tradycji. Inspirujemy Prowokujemy Dyskutujemy

Alfabet pierwszej wojny

Rzut oka na powojenną mapę polityczną Europy uświadamia, jak dużym zmianom uległa sytuacja jej narodów. Kilkanaście krajów stanęło przed wyzwaniem zbudowania nowej wspólnoty politycznej, gospodarczej i prawnej. Niektóre po raz pierwszy w historii.

Antebellum

Często wydaje się nam, że przedwojenna Europa była miejscem sielankowego spokoju, rozkwitu wymiany kulturalnej, braku granic – niemal zjednoczonym kontynentem. Elity spotykały się na wielkich balach, podróżowały od miasta do miasta, a rozwój gospodarczy – nieskrępowany narodowymi partykularyzmami – powoli, ale stale podnosił poziom życia zwykłych Europejczyków.

To jednak tylko część prawdy. Na zachodzie Europy ostatni wielki konflikt zakończył się w 1871 roku, jednak ostra rywalizacja kolonialna niemal doprowadziła do wybuchu wojny angielsko-francuskiej w 1898 roku. Niemcy i Francja patrzyły na siebie z nieufnością większą chyba niż w roku 1939. Niemcy wiedzieli, że Francja nigdy nie pogodzi się z utratą Alzacji i Lotaryngii, z tym większym niepokojem obserwowali, jak republika to zbliża się, to oddala od dyktatury.

Na wschodzie spokoju nie było. Wybryki despotycznych rządów w Rosji czy, w mniejszym stopniu, w Austro-Węgrzech pamiętamy już tylko dzięki musze, która nasrała na portret Najjaśniejszego Pana. Carskim i cesarsko-królewskim poddanym raczej nie wydawało się to takie zabawne. Podobnie jak mało zabawne wydawały się rewolucja w Rosji, wojny bałkańskie, uzbrojone frakcje narodowowyzwoleńcze czy terrorystyczne zamachy na głowy państw.

Często mówi się, że to rywalizacja mocarstw na Bałkanach podpaliła Europę. Bardziej trafne wydaje się stwierdzenie, że to europejskie konflikty podpaliły świat.

Błoto

Europejskie armie zaczęły konflikt w pięknych, kolorowych mundurach. W szczególności dotyczyło to oddziałów kawalerii, ale i piechota miała swoje tradycyjne nakrycia głowy – futrzane czapy, czaka, kolorowe lampasy i szarfy. Po czterech latach umierania i zabijania w błocie brudno-szary wydawał się już jedynym odpowiednim dla wojska kolorem. 

Cesarz

Wilhelm II Hohenzollern był ostatnim cesarzem Niemiec i ostatnim królem Prus. Oskarżany o wywołanie wojny, złamał – ustalony przez Bismarcka – niepisany zwyczaj ustrojowy i zapragnął mieć bardziej bezpośredni wpływ na bieg spraw politycznych. Zrównoważony kurs Żelaznego Kanclerza zastąpił ekspansywną polityką kolonialną i zachwiał europejską równowagą. To jedna z wersji. Możliwe, że po prostu porwał go bieg wydarzeń. Jedno jest pewne – jego najbardziej udanym wystąpieniem publicznym, do dziś znajdującym się w każdym niemal podręczniku historii powszechnej, jest tak zwana mowa huńska, której puenta brzmiała: „Jak przed tysiącem lat Hunowie pod wodzą swego króla Attyli pozyskali sławę, która przetrwała jeszcze po dziś dzień w podaniach i bajkach, tak niechaj przez was nazwa Niemiec utrwali się w Chinach na 1000 lat w taki sposób, aby nigdy już żaden Chińczyk nie odważył się nawet krzywo spojrzeć na Niemca”. 

Dowódcy

Niemal zupełnie zapomniani. Marszałek Francji Philippe Pétain – zhańbił się kolaboracją z Niemcami podczas drugiej wojny światowej. Paul von Hindenburg i Erich Luddendorf – przyczynili się do tryumfu NSDAP w Niemczech. Mikołaj II Romanow – objęcie przez niego bezpośredniego dowództwa nad armią pogrążyło go politycznie i doprowadziło do śmierci wszystkich członków jego rodziny. Najlepiej wypada w tym zestawieniu Douglas Haig – po wojnie nie odgrywał już większej roli – zmarł w 1928 roku. 

Elity

Polityczne powiększyły się. Choćby dlatego, że mapa Europy wzbogaciła się o kilkanaście nowych kolorów – państw, które nigdy wcześniej nie były niezależne, i tych, które wolały mówić o odzyskaniu niepodległości. Ale także z innego powodu – demokratyzacji. Pierwsza wojna światowa przypieczętowała to, co rozpoczęło się już w końcu XIX wieku. Niemal wszystkie nowe państwa europejskie przyjęły powszechne prawo wyborcze i model demokracji parlamentarnej – ustrój zwycięskich mocarstw. No i nie zapomnijmy o bolszewikach!

Kulturalne osłabły, a w każdym razie straciły na znaczeniu. Po demobilizacji wróciły do gruźliczego sanatorium na czarodziejskiej górze na kolejną – ostatnią – dekadę. Dopiero potem stłoczyły się na statkach płynących za ocean, skoncentrowały w barakach i podusiły w komorach. Przestroga, jaką był los rozproszonych po świecie rosyjskich (ale niebolszewickich) artystów, naukowców, arystokratów, okazała się niewystarczająca. 

Francja

Zadziwiające, że po wojnie określenie „pyrrusowe zwycięstwo” nie wyszło całkowicie z użycia. Może zza linii Maginota wyglądało to zupełnie inaczej? Francuzi stracili w czasie działań wojennych około półtora miliona żołnierzy, przynajmniej trzy razy tyle zostało rannych. Francja, choć o tym nie wiedziała, została złamana. Czy to pierwsze europejskie społeczeństwo, które zmądrzało? 

Gwizdek

Sygnał do natarcia. Nie wiadomo, dla jak wielkiej liczby żołnierzy był ostatnim dźwiękiem w życiu. Można się zastanawiać, jaki rząd wielkości jest bardziej prawdopodobny: dziesiątki czy setki tysięcy. W czasie toczonych na froncie zachodnim walk pozycyjnych linia działań wojennych rzadko przesuwała się o więcej niż kilka kilometrów. 

Hiszpanka

Epidemia, czy właściwie pandemia, wirusa grypy pochłonęła od 50 do 100 milionów ofiar na całym świecie. Ocenia się, że zachorowało około 500 milionów osób, czyli mniej więcej jedna trzecia ówczesnej ludzkości. W Europie pochłonęła ona około 20 milionów ofiar. Mniej więcej tyle co pierwsza wojna światowa. 

Italia

Wyśmiewani dziś włoscy i austro-węgierscy żołnierze frontu w Alpach walczyli w warunkach, które były może nawet bardziej przerażające niż horror, jakiego doświadczyli walczący w okopach we Francji. Wśród stromych górskich zboczy, zasypywani wywoływanymi przez artylerię lawinami, kopali pod sobą tunele. Czasami jedni zdołali podłożyć pod drugich minę. Czasami tunele się spotykały i po szybkiej walce przy użyciu broni krótkiej i narzędzi górniczych czopowano je i kopano dalej. Włochy straciły w pierwszej wojnie światowej ponad 600 tysięcy żołnierzy, Austro-Węgry dwa razy tyle. 

Japonia

Japonia pokazała już swoją siłę na początku XX wieku. W czasie konfliktu z Rosją zatopiła flotę, która usiłowała wpłynąć na Morze Japońskie po kilkumiesięcznym rejsie ze swoich bałtyckich baz. W trakcie pierwszej wojny światowej kraj kwitnącej wiśni miał już status poważnego gracza. Japonii udało się także utrzymać opinię kraju prowadzącego politykę umiarkowaną i rozsądną. I to pomimo bezpardonowego ataku na niemieckie posiadłości kolonialne w Chinach. Nagroda pocieszenia w postaci niemieckich posiadłości na Pacyfiku nie mogła zaspokoić ambicji tego państwa. Kierunek ekspansji w stronę Państwa Środka został już wyznaczony. 

Kawaleria

Dla kawalerii jako rodzaju broni wynik wojny był remisowy. Na zachodzie kawaleria, choć zdarzały się jej jeszcze wspaniałe szarże, przestała pełnić rolę pierwszoplanową. Jej oddziały służyły często jako ruchomy, szybko przemieszczający się odwód, mający wspierać (po spieszeniu oczywiście) piechotę walczącą w okopach. Jej tradycyjna rola, rozpoznanie, szybkie natarcie, miały spore znaczenie dla rozwoju wypadków na froncie wschodnim. Na wschodzie Europy i w Rosji sowieckiej kawaleria była także nieodzowna w prowadzeniu walk w następnych latach. Niekwestionowaną królową pól bitew pierwszej wojny światowej była jednak artyleria. 

Liga Narodów

Była nieudolna, niewydolna, niesympatyczna i niekompletna. Ale była. Wbrew pozorom to bardzo ważne. Pierwsza w historii stała międzynarodowa organizacja bezpieczeństwa zbiorowego. Rozwiązano ją w 1946 roku. Jej ostatnim sekretarzem był Irlandczyk – Seán Lester, wcześniej komisarz Ligi w Wolnym Mieście Gdańsku, w 1936 roku złożył dymisję z tego stanowiska, uzasadniając to niemożnością wykonywania swoich zadań. 

Maxim

Różne wersje ciężkiego karabinu maszynowego, którego pierwowzór opracował Hiram Maxi, okazały się jednym z największych sukcesów komercyjnych w historii uzbrojenia. Karabiny maszynowe tej konstrukcji używane były niemal przez wszystkie armie świata.

Karabin maszynowy nie jest najskuteczniejszy, gdy znajduje się naprzeciwko nacierających. Biegnący, pochylony człowiek jest trudnym celem, a szybkostrzelna broń nie jest zbyt precyzyjna. Do atakujących lepiej strzelać z flanki. Wtedy jeden pocisk może zabić lub ranić nawet kilka osób. Powszechnie używany w czasie pierwszej wojny światowej następca Maxima, Vickers, mógł wystrzelić w minutę od 450 do 600 pocisków. 

Nowe państwa

Pierwszy rzut oka na powojenną mapę polityczną Europy uświadamia, jak dużym zmianom uległa sytuacja jej narodów. Kilkanaście krajów stanęło przed wyzwaniem zbudowania nowej wspólnoty politycznej, gospodarczej i prawnej. Niektóre po raz pierwszy w historii. Inne, jak Polska, dostały drugą szansę. Wśród tych państw największym sukcesem, ale i najbardziej spektakularną klapą, była Czechosłowacja. Czechom i Słowakom, właściwie jako jedynym narodom Europy Środkowej i Wschodniej, udało się utrzymać demokrację przez cały okres międzywojenny. Nie udało się utrzymać Czechosłowacji. 

Okop

Okopy nie były po prostu dziurą w ziemi, w której leżał żołnierz z karabinem. Na froncie zachodnim były to prawdziwe inżynieryjne cuda. Szerokie na kilka kilometrów pasy umocnień obronnych zapewniały wszystko, co było potrzebne do prowadzenia walki. Najbardziej złudne okazało się niestety zapewniane przez nie bezpieczeństwo. 

Pasewalk

W lazarecie w tym niemieckim miasteczku oślepiony gazem musztardowym, wielokrotnie odznaczony za odwagę, w tym krzyżem żelaznym pierwszej klasy, kapral Adolf Hitler dowiedział się o zawieszeniu broni podpisanym 11 listopada w lasku pod Compiègne. Według niektórych jego biografów po wyjściu ze szpitala był już innym człowiekiem. 

Ranni

Los tych najciężej rannych spośród ponad dwudziestu milionów żołnierzy, którzy odnieśli obrażenia na frontach pierwszej wojny światowej, dobrze oddaje wpis w dzienniku brytyjskiego dziennikarza pacyfisty: „Stracił obie nogi i porusza się ostrożnie na mechanicznym wózku. Któregoś wieczoru, gdy siedział w nim i rozmawiał ze swoją narzeczoną, nagle zaczął kipieć stojący na kuchni garnek. Zapomniawszy o swoim kalectwie, ruszył do kuchni i rozciągnął się jak długi na podłodze”. 

Szeregowiec

Dla społeczeństw Europy początku XX wieku ten stopień wojskowy był najważniejszy. Po wojnach z Napoleonem Brytyjczycy powszechnie wspominali lorda Wellingtona i admirała Nelsona, po pierwszej wojnie światowej ważniejsze stały się pomniki z wyrytymi nazwiskami poległych żołnierzy. Są niemal na wszystkich cmentarzach wojskowych i we wszystkich miasteczkach Wysp Brytyjskich. Podobnie jest we Francji. Najbardziej charakterystycznym objawem tego nastawienia są budowle, których przed wojną nikt sobie nie wyobrażał – groby nieznanego żołnierza. 

Taksówka

Paryscy taksówkarze, przewożąc w krytycznym momencie żołnierzy na front, uratowali Francję od klęski. To zdanie oddaje właściwie dwie prawdy: Po pierwsze, nowoczesną wojnę prowadzą całe społeczeństwa – nie tylko żołnierze. Po drugie, prowadzi się ją przy użyciu środków technicznych. 

Uljanow

Włodzimierz Iljicz, rewolucyjny pseudonim: Lenin. Wobec wojny przyjął zasadę „im gorzej, tym lepiej”. Początkowo przynosiło mu to tylko polityczne straty. Już w 1917 roku, po najbardziej skutecznej akcji wywiadu w historii, kiedy to w zaplombowanym wagonie przewieziono go do Rosji, okazało się, że zasada ta przyniesie mu władzę absolutną. 

Verdun

Koncepcja wykrwawienia francuskich wojsk nie tylko nie wydała się niemieckim planistom idiotyczna, ale nawet została wprowadzona w życie. Wybrano „serce Francji”. Ważne z punktu widzenia strategicznego miejsce było już świadkiem wielu bitew. W 1792 roku Prusacy pokonali tu francuską armię rewolucyjną, tym razem chcieli ją wykrwawić. Udało się. Nie przyniosło to jednak spodziewanego zwycięstwa. Każda z walczących stron straciła w bitwie o Verdun ponad 300 tysięcy żołnierzy! 

Wilson

Thomas Woodrow, dwudziesty ósmy prezydent Stanów Zjednoczonych Ameryki. Zręczny polityk, prezbiterianin, idealista. Jego czternaście punktów na zawsze odmieniło oblicze światowej polityki. Dla Polaków tym razem trzynastka okazała się szczęśliwa – punkt ten przewidywał powstanie niepodległej Polski. 

Ypres

Od tej miejscowości pochodzi nazwa grupy bojowych środków trujących o działaniu parzącym – iperytów. W okolicy Ypres w 1917 roku stoczoną kolejną bitwę. Niemcy zaskoczyli wówczas Kanadyjczyków i Francuzów ostrzałem artyleryjskim wypełnionych parzącym gazem pocisków musztardowych. Używanie tych środków mają jeszcze na koncie: Hiszpania, Związek Radziecki, Wielka Brytania, Włochy, Japonia, Egipt i Irak. 

Zadłużenie

Teoria mówiąca, że za wszystkimi przemianami politycznymi stoją czynniki gospodarcze, nie jest dziś uznawana za obowiązującą. Wiemy, że biegu dziejów raczej nie da się objaśnić za pomocą jednego zaledwie aspektu ludzkiego życia. Stosunki gospodarcze świetnie odzwierciedlają rzeczywisty układ sił w świecie.

Do roku 1917 większość wysiłku wojennego aliantów finansowała Wielka Brytania. Suma udzielonych przez nią kredytów przekroczyła już wtedy 4 miliardy dolarów. Po przystąpieniu do wojny Stanów Zjednoczonych to one przejęły rolę głównego źródła środków pieniężnych. W odróżnieniu od państw Ententy nie traktowały jednak udzielanych przez siebie pożyczek jako kolejnego elementu wysiłku wojennego, ale komercyjnie. Prostolinijnie domagały się ich spłaty! Po wojnie doszło więc do sytuacji, w której Stany Zjednoczone nalegały na „podarowanie” Niemcom nałożonych na nie traktatem wersalskim reparacji  i jednocześnie próbowały egzekwować swoje wierzytelności od sprzymierzonych. Nieważne, że jedynym krajem, który oddał Amerykanom pożyczkę, była Finlandia. Najistotniejsze było to, kto mógł stawiać warunki.

W ten sposób dokonała się najważniejsza przemiana w światowym układzie sił. Wielka Brytania straciła pełnioną przez większość wieku XIX rolę finansowego centrum świata. Rolę, którą pełniła świadomie, odpowiedzialnie stabilizując globalną gospodarkę. Po pierwszej wojnie światowej nie była w stanie podołać temu zadaniu. Od kogo zależał powojenny światowy porządek, boleśnie uświadomił wszystkim Wielki Kryzys.

Gospodarcza niepewność wkroczyła w życie Europejczyków w okresie międzywojennym. W niemałym stopniu przyczyniło się to tragicznego rozwoju wypadków.

 
 

Dołącz do nas!

Prenumeratorzy zyskują więcej.

Zobacz ofertę!

Prenumerata