il. Bogna Brewczyk fot. Łukasz Rajchert
Joanna Kuciel-Frydryszak grudzień 2025

Pele-mele: Joanna Kuciel-Frydryszak

„Znakowe” pele-mele stworzyliśmy, by zaczerpnąć od ciekawych ludzi inspiracji: jak pracować, co czytać, na co zwracać w życiu większą uwagę.

Artykuł z numeru

Ile nas dzieli od szczęścia

Ile nas dzieli od szczęścia

Od czego zaczynasz pracę nad nowym projektem?

Układam plan działań, bardzo ogólny, przy czym określam także ramy czasowe. Niekiedy wyłączam się z mediów społecznościowych. Tak zrobiłam, gdy rozpoczęłam pracę nad Służącymi do wszystkiego, potem wróciłam, ale na krótko, a podczas pisania Chłopek zniknęłam z Facebooka definitywnie i nie zamierzam wracać. Planuję również wkrótce porzucić Instagram, który na razie służy mi jako skrzynka kontaktowa z czytelniczkami i czytelnikami.

Jaką dałabyś radę debiutantowi / debiutantce w Twojej branży?

Rozeznaj, czy to jest na pewno dla ciebie, a jeśli odpowiedź brzmi: tak, trzymaj się obranego kierunku, pracuj wytrwale i nie popadaj w zniechęcenie.

Jacy są bohaterowie Twojego życia codziennego?

Opiekunki i opiekunowie osób starszych i terminalnie chorych.

Gdybyś nie była tym, kim jesteś, byłabyś?

Prawniczką-aktywistką, działaczką na rzecz praw pracowniczych, w szczególności pracowników niewykwalifikowanych lub pozbawionych należytej ochrony państwa. Niewykluczone również, że byłabym polityczką, mam w każdym razie czasami takie fantazje.

Jak sobie radzisz ze skłonnością do prokrastynacji i leniuchowania?

Pozwalam sobie na lenistwo, szczególnie gdy jestem zmęczona. Czyli być może nie leniuchuję, tylko odpoczywam? Prokrastynacji natomiast unikam jak ognia, bo nie lubię przeżywać poczucia winy. Dlatego pracuję w mikroplanie, czyli zakładam np., że piszę od 9 do 13, i staram się tego trzymać. Wierzę w samodyscyplinę, której nauczyłam się dopiero w dorosłości, ale wciąż część mnie kocha chaos, toteż muszę tę część powściągać i dość ostro się ze sobą obchodzić.

Którego autora / którą autorkę chciałabyś przywrócić do życia, by opisał / opisała współczesność?

Antoniego Słonimskiego. Obawiam się tylko, że podniósłby jeszcze wyżej temperaturę naszych narodowych sporów.

Nieoczywisty film, który chętnie polecasz.

Pogorzelisko w reż. Denisa Villeneuve’a, pacyfistyczny, wstrząsający film kanadyjski, który powstał na podstawie sztuki teatralnej Wajdiego Mouawada. Dramat indywidualnych losów zmiażdżonych przez wojenny horror zaprezentowany jak antyczna tragedia.

Co Cię onieśmiela?

Chyba nic.

Czego nie wiedziałaś o sobie 10 lat temu?

Że spotkania z czytelnikami mogą mnie tak bardzo uszczęśliwiać.

Jaką umiejętność chciałabyś jeszcze w życiu zdobyć?

Chciałabym się nauczyć języka ukraińskiego przynajmniej do poziomu podstawowego. Wyobrażam sobie, że kiedy skończy się wojna, będzie można się włączyć aktywnie w pomoc Ukrainie, i widzę tam dla siebie pole do działania.

Chcesz przeczytać artykuł do końca?

Zaloguj się, jeden tekst w miesiącu dostępny bezpłatnie.

Zaloguj się