70 lat tradycji. Inspirujemy Prowokujemy Dyskutujemy

fot. Anita Zych

Lektury na czas niepokoju. Justyna Suchecka pokazuje, gdzie w literaturze dziecięcej znaleźć otuchę

Dają nadzieję, przypominają, jak to jest spacerować beztrosko w słońcu i mieć plany oraz marzenia na przyszłość. Dodają odwagi i energii, każą się cieszyć z małych rzeczy. Ich lektura daje powody do radości. Takie są właśnie książki dla dzieci, które chciałabym Państwu polecić na ten trudny czas. A myślę, że sytuację mamy taką, iż po książki dla dzieci – dla dodania otuchy – powinni sięgać też dorośli.

 8 +

Mirabelka

Cezary Harasimowicz

Mirabelki potrafią rozmawiać z dziećmi – mają moc, o której dorośli szybko zapominają. Ta jedna, wyjątkowo słodka, która rosła na podwórku na warszawskim Muranowie, ma zaś wiele do opowiedzenia. Przetrwała wojnę, getto, stalinizm. Wykończyła ją dopiero budowa apartamentowca. Czy ma jeszcze szansę na happy end?

Jeśli chcecie się tego dowiedzieć, a przy tym wzruszyć i zachwycić (nie tylko historią, ale i ilustracjami Marty Kurczewskiej), zapewniam – to książka, którą będziecie chcieli podczytywać dzieciom przez ramię.

A do tego to pozycja, która daje nadzieję, a czego nam teraz bardziej potrzeba? Może tylko widoku kwitnących mirabelek.

Wydawnictwo Zielona Sowa

Mirabelka - Cezary Harasimowicz | okładka

11 +

Gdy tu dotrzesz

Rebecca Stead, przeł. Krystyna Kornas

Kiedy człowiek siedzi zamknięty w czterech ścianach, jedyne, co mu zostaje to podróżowanie dzięki literaturze. Moje ulubione to te w czasie, bo dają okazję nie tylko na poznawanie innych światów, ale stanowią też zazwyczaj świetną okazję do zastanowienia się nad sobą – tu i teraz.

12-letnia Miranda nagle traci najlepszego przyjaciela Sala. Chłopiec pewnego dnia obrywa na ulicy i zachowuje się po tym wydarzeniu tak, jakby Mirandy nie znał. Do tego pod jej domem zamieszkuje szalony bezdomny, a po mieście biega ekshibicjonista, co spędza sen z powiek dorosłym. To nie wszystko, ktoś kradnie jej klucz od mieszkania. Dziewczyna zaczyna też dostawać przerażające liściki. Ich autor wie o Mirandzie rzeczy, których nikt wiedzieć nie powinien. Z każdą kolejną wiadomością do dziewczynki dociera, że nadawca musi znać przyszłość.

Bo wędrowanie w czasie wcale nie oznacza, że musimy mieć do czynienia z opowieścią o mozolnej budowie wyjątkowego wehikułu. Stead funduje 12-letnim bohaterom rozważania o czasie i jego roli, ani na moment nie wysyłając ich w przyszłość czy przeszłość. Temat podróży jest tutaj tylko tłem dla rozważań o przyjaźni i miłości.

Wydawnictwo IUVI

Gdy tu dotrzesz - Rebecca Stead | okładka

Lato Adeli

Agnieszka Wolny-Hamkało, ilustracje Agnieszka Kożuchowska

Czekam na lato jak na zbawienie. Wy też? Ciągle wierzę, że będzie normalne i w słońcu będziemy spacerować nie tylko w parach.

Na razie doładowuje się Latem Adeli, które opisuje nie tylko upalne wakacje trójki przyjaciół spędzane w mieście, ale też ten dziwny moment w życiu, gdy nie jest się już dzieckiem, do dorosłości jeszcze daleko, a nawet młodzieżą nie jest się jeszcze na dobre. Wolny-Hamkało uchwycą ten czas w ramach wspaniałej prozy poetyckiej.

Adelka (jeśli czytaliście Nikt nas nie upomni, to właśnie ją pamiętacie) jeszcze niedawno była dziewczynką, która gubiła się w imionach i sukienkach, a jej atrybutami były kapsle i kasztany. Już nią nie jest. Nie da się piękniej podsumować rozwoju tej postaci niż tak, jak zrobiła to prof. Maria Poprzęcka: „Nie dziecko, nie kobieta, nie panienka, nie podlotek, nie tinedżerka, nie lolitka – tylko wszystko bez sensu pomieszane”.

A po lekturze na długo zostaną wam w pamięci przepiękne ilustracje Agnieszki Kożuchowskiej.

Wydawnictwo Hokus-Pokus

Lato Adeli - Agnieszka Wolny-Hamkało | okładka

Encyklopedia wczesnej Ziemi

Isabel Greenberg, przeł. Łukasz Buchalski

On jest z bieguna północnego, ona – z południowego. Spotykają się na skutym lodem morzu. Zakochują się od pierwszego wejrzenia, ale dziwne pole magnetyczne nie pozwala im się do siebie zbliżyć. Nie mogą się złapać za ręce, przytulić, pocałować. Całują więc kawałki papieru i dmuchają je do siebie. To motyw przewodni przepięknej powieści graficznej, która pełnymi garściami czerpie z motywów biblijnych i mitologicznych. Po drodze spotkacie psotnych i kapryśnych bogów, przeżyjecie potop i kilka wojen. Przeczytacie jedną z najlepszych opowieści o… opowiadaniu!

Historie Greenberg przypominają drzeworyty – rysowane są ręcznie, potem się je skanuje i cyfrowo dodaje kolory i teksty. Rachel Cooke, recenzentka „Guardiana”, porównała młodą autorkę do Tove Jansson – napisała, że „jej wspaniała książka z miejsca stała się klasykiem”. I nie jest to porównanie ani trochę na wyrost.

Wydawnictwo Kultura Gniewu

Encyklopedia Wczesnej Ziemi - Isabel Greenberg | okładka


 
 

Zapisz się
do newslettera
a otrzymasz:

● 35% rabatu na dowolny numer miesięcznika
● informacja o promocjach, wydarzenich i spotkaniach autorskich

email marketing zapewnia MailPlanner

Newsletter