70 lat tradycji. Inspirujemy Prowokujemy Dyskutujemy

Tag: socjologia

Inga Iwasiów

Zranieni miłością

Miłość, potraktowana jako widomy znak sukcesu, a zarazem oprawiona w ramę ironii i dystansu, powinna przestać kojarzyć się z zadaną wolnością.

Krzysztof Wołodźko

Zapomniane matki Polki

Książka Sylwii Urbańskiej Matka Polka na odległość. Z doświadczeń migracyjnych robotnic 1989–2010 daje socjologiczny wgląd w świat kobiet z niższych warstw społecznych, na ogół nieobecnych w debacie o polskich przemianach. Opisy transformacyjnej rzeczywistości zwyczajowo spychały na margines mężczyzn, robotników i chłoporobotników, by od czasu do czasu ukazywać ich szerszej publice jako „roszczeniowe sieroty” po Polsce Ludowej. Koleje losu kobiet z „klasy ludowej” jeszcze mniej interesowały media, opinię publiczną i decydentów: były wykluczone spośród wykluczonych.

z Mirosławą Marody rozmawia Anna Mateja

Człowiek na nowy wiek

Najtrudniej jest zaprzestać traktowania siebie jako metrum wszechrzeczy. Odstąpić od przekonania, że skoro ja jestem refleksyjna, mają tę cechę wszyscy ludzie. Wcale nie. Najczęściej działamy nawykowo, bo nawyki stabilizują życie

Ewelina Lasota

Wesele: teren zamknięty

Jeśli próg domu wyznacza granicę, do przekroczenia której uprawnieni są wyłącznie najbliżsi, to czy nie na tej samej zasadzie drzwi domu weselnego otwierają się tylko dla „swoich”? Co o współczesnych weselach mówią doświadczenia badaczek z Muzeum Etnograficznego w Krakowie, które nie będąc częścią rodzinnego kręgu, włączone zostały w krąg gości weselnych? Jak bycie-w-terenie staje się byciem-w-świecie poprzez ciało?

Magdalena Zych

Niestałość w kanonie, stałość w uczuciach

W zmieniającym się obliczu obrzędów weselnych i w ich rytualnym rdzeniu naszkicowany zostaje obraz przeobrażeń społecznych. Zawarcie ślubu i organizacja przyjęcia weselnego są dobrowolne, presja społeczna zmalała, tworzenie się wspólnoty danej pary zaczyna się dużo wcześniej niż w momencie wybrania opcji „pobieramy się”.

Barbara Szacka

On, ona, gender

Na wielu uniwersytetach istnieją kierunki i specjalizacje, które mają gender w nazwie. Przez wiele lat nikomu to nie przeszkadzało i nie budziło żadnych protestów. Aż tu nagle pojawił się i zaczął straszyć potwór zwany „gender”. To jego nagłe objawienie się każe zadać dwa pytania. Pierwsze o to, co takiego w tym niewinnym dotąd genderze znaleziono, że można było z niego zrobić straszydło, drugie: dlaczego stało się to teraz?

Michał Łuczewski

Zapomniana socjologia, niewidzialna religia

Co ma robić polski socjolog, żeby zobaczyć to, co widzi każdy? Jak ma ujrzeć religijność społeczeństwa polskiego, która dla wszystkich innych jest czymś oczywistym?

 
 

Zapisz się do newslettera!

Otrzymasz 35% kod rabatowy na dowolny numer miesięcznika oraz informacje o promocjach, wydarzeniach i spotkaniach autorskich

email marketing zapewnia MailPlanner

Newsletter