70 lat tradycji. Inspirujemy Prowokujemy Dyskutujemy

Tag: moralność

z Wojciechem Eichelbergerem rozmawia Dominika Kozłowska

Lepiej dać się zabić, niż zabić kogoś

Wszystkie wielkie religie i szkoły duchowe dążą do zharmonizowania tego, co się jawi jako praca wewnętrzna nad rozwojem świadomości wyznawców, z pracą zewnętrzną np. na rzecz społeczności czy świata. Ale wszystkie one podkreślają, że zaczynać trzeba od siebie, od pracy z własnym sercem i umysłem.

z Pawłem Boguszewskim rozmawia Karolina Głowacka

Moralność mózgu

Ogólny poziom agresji, lęku czy samokontroli być może zmienił się na zasadzie doboru naturalnego, w procesie „udomawiania człowieka przez człowieka”. Natomiast nie sądzę, żebyśmy mieli nowo wbudowane w mózg bezpieczniki moralne. Większe znaczenie mają proces socjalizacji i dobre warunki bytowe.

Steven Pinker

Coraz więcej spośród nas żyje w pokoju

Czy jesteśmy świadkami postępu w dziedzinie moralności? Odpowiedź na to pytanie nie powinna zależeć od naszego temperamentu. Niezależnie bowiem od tego, czy jesteśmy większymi czy mniejszymi optymistami, wszyscy wybierzemy raczej życie niż śmierć, zdrowie zamiast choroby, dobrobyt, a nie ubóstwo; zgodzimy się, że wolność jest lepsza od tyranii, wojna zaś nie może równać się pokojowi. Wszystkie te parametry można dziś zmierzyć, a wyniki prześledzić w perspektywie czasu. Wniosek jest zatem prosty: jeśli obserwujemy wzrost pozytywnych tendencji, w pełni uzasadnione jest mówienie o postępie.

John Gray

Steven Pinker myli się w sprawie przemocy i wojny

Istnieje wpływowa grupa wybitnych myślicieli, dla których przemoc jest objawem swego rodzaju zacofania. Przekonują nas oni, że w nowoczesnym świecie wojny praktycznie zanikły. Największe mocarstwa nie doświadczają konfliktów wewnętrznych ani nie mają najmniejszej ochoty wojować ze sobą nawzajem. Zamiast tego przewodzą rozwojowi demokracji, przyswajaniu oświeceniowych wartości oraz ekspansji dobrobytu – epoce postępu, jakiej świat dotąd nie zaznał.

Jacek Dukaj

Czy nadejście idei postępu było przejawem postępu?

Zrazu „postęp”, a tym bardziej „postęp moralny”, może się zdawać tematem publicystycznie niewinnym, bezpiecznie wyniesionym w filozoficzno-pięknoduchowskie rejony – akurat dla stu siedemnastu krakowskich intelektualistów i geriatrycznych lóż bezzębnej dziś warszawki. Lecz przyłóż ucho do piersi Molocha – tu, tu bije serce polityki. Otwórz mapy globalnej podświadomości – tędy przebiega linia frontu wojen kulturowych.

Dominika Kozłowska

Jutro możemy być szczęśliwi

Zazwyczaj wyobrażamy sobie, że rozwój moralny dokonuje się liniowo: przychodzimy na świat z rozmaitymi dyspozycjami, by w toku życia stawać się coraz bardziej świadomymi, wolnymi i odpowiedzialnymi osobami.

 
 

Dołącz do nas!

Prenumeratorzy zyskują więcej.

Zobacz ofertę!

Prenumerata