70 lat tradycji. Inspirujemy Prowokujemy Dyskutujemy

Tag: beatyfikacja

Cezary Kościelniak

Nie samą beatyfikacją żyje człowiek

Beatyfikacja Jana Pawła II była dla Kościoła najważniejszym wydarzeniem tego roku. Choć na długo pozostanie ona dla katolików powodem do radości, wszak Kościół wierzy w świętych obcowanie, to już losy intelektualnej spuścizny Papieża w jego ojczyźnie po 2005 roku są powodem do wstydu, czego nie sposób przemilczeć.

Janusz Poniewierski

Beatyfikacja i co dalej?

Był kwiecień 1993 roku. Na placu św. Piotra odbywała się uroczystość beatyfikacyjna trojga Polaków: s. Faustyny Kowalskiej, m. Angeli Truszkowskiej, założycielki felicjanek, i XV-wiecznego kanonika laterańskiego Stanisława Kazimierczyka. Z tej okazji przyjechało do Rzymu bardzo wielu pielgrzymów z Polski. Najważniejsi – na czele z prezydentem RP Lechem Wałęsą – zostali przez Papieża zaproszeni na obiad. Mówił mi potem jeden z jego uczestników, że Jan Paweł II – przysłuchując się rozmowie pełnej narodowej dumy (ze względu na Polskę i tutejszy Kościół jako matecznik i ojczyznę świętych) – w pewnym momencie powiedział: „Najważniejsze jest to, co zrobicie z tymi beatyfikacjami”.

Aleksander Hall

Radość i gorycz przemieszane

W styczniu nadeszła oczekiwana, ale bardzo radosna wiadomość: zakończył się proces beatyfikacyjny Jana Pawła II i została wyznaczona data uroczystości beatyfikacyjnej. 1 maja Rzym zapełni się znowu przybyszami z Polski. Jan Paweł II jest wielką postacią Kościoła Powszechnego, ale Polacy mają szczególne powody by go kochać i czuć się jego dłużnikami.

 
 

Dołącz do nas!

Prenumeratorzy zyskują więcej.

Zobacz ofertę!

Prenumerata