70 lat tradycji. Inspirujemy Prowokujemy Dyskutujemy

Skręcona świadomość innego

Tischner dokonuje połączenia metafory światła z sensem mowy i z dobrem, które rozprzestrzeniają się na podobnej zasadzie, nie tracąc swej mocy. Tak jak światło jest dla wszystkich, tak samo sens i dobro służą wszystkim, nie wyczerpując swych zasobów.

W nowej publikacji tekstów ks. Tischnera znalazły się mało znane, późne analizy wyda­rzenia spotkania. Na książkę składają się trzy eseje opublikowane oddzielnie przy różnych okazjach pod koniec życia autora i stanowiące niewątpliwie logiczną całość. Czy jednak można mówić tu o materiale składającym się na nową książkę, która musiałaby być prze­cież kontynuacją lub przekroczeniem problematyki Filozofii dramatu, a zwłaszcza Sporu o istnienie człowieka? Wydaje się, że omawiane eseje są raczej próbą uporządkowania poglądów autora na kluczowy temat filozofii dramatu, jaki stanowi wydarzenie spotkania. Nowością jest powrót do metody fenomenologicznej i przywrócenie jej podstawowej terminologii: intencjonalność, sens, obecność, horyzont, „ja”. Okazuje się, że spotkanie zbudowane jest na strukturze dialogicznej intencjonalności będącej rozwinięciem i prze­kształceniem intencjonalności poznawczej rządzącej pozna­niem przedmiotowym. Tischner dokonuje połączenia filo­zofii dialogu z Husserlowską fenomenologią w taki sposób, by spotkanie zmierzało do stworzenia pewnej wspólnoty sensu poprzez zrozumienie odmiennej wizji świata, jaką zawsze przynosi ze sobą inny człowiek. Spotkanie w tym ujęciu ma charakter horyzontalny – dotyczy równorzędnych podmiotów – i nie pociąga za sobą jednostronnego etycz­nego zobowiązania otrzymującego sankcję z góry.

*

W pierwszej części zatytułowanej Inny autor podej­muje na nowo problem wielokrotnie już analizowany, np. w Filozofii dramatu. Tutaj chodzi mu jednak o wyłożenie aksjomatyki spotkania i ponowne dokonanie pierwszych odsłon tak, jakby celem było szkolne zastosowanie metody fenomenologicznej. Przedstawienie centralnego problemu służyć ma raczej sprawdzeniu aktualności wyników dawnej analizy niż poszukiwaniu nowej teorii spotkania (metafizyki spotkania).

Tischner znów łączy fenomenologię i filozofię dialogu, by otworzyć możliwość fenomenologii dialogicznej, która opierałaby się na odmiennej intencjonalności, mianowicie „intencjonalności dialogicznej” (s. 8). Jednocześnie wprowadza nowe metafory: „trawienia świata” i „skrętu świado­mości” opisujące sposób indywidualnego doświadczania świata. Oryginalność tych gastrycznych metafor polega na ich naturalizmie odwołującym się do słynnego pojęcia „rozkoszowania się” (jouissance) Emmanuela Lévinasa. Chyba po raz pierwszy autor posunął się aż tak daleko w budowaniu metafory opartej na fizjologii ludzkiego ciała, opisując świadomość świata jako trawienie i nie­strawności aż po „skręt kiszek”. Właśnie po sposobie tra­wienia świata mamy rozpoznawać innego w całej jego indywidualnej odmienności.

*

Każdy z nas, mając odmienny zmysł smaku oraz inny apetyt, inaczej radzi sobie z konieczną, życiodajną kon­sumpcją świata. Jak pisze autor: „Konkretna świadomość jest konkretnym skrętem, który tak »przekręca« świat, by stał się »strawny« dla człowieka, i tak wybiera »potrawy«, że ich część pozostaje niespożyta” (s. 16). To niewątpliwie ciekawy wątek spotkania, który pokazuje, że inny przynosi nie tyle samego siebie, swoje „ja” dialogiczne, ile pewien sens świata uzyskany przez wgryzanie się w niego i prze­trawienie jadalnej jego części. Inność, przynajmniej w tym miejscu, polegałaby na odmiennej dyspozycji do przyswa­jania treści pokarmowej świata, dzięki czemu jego przedstawienie i rozumienie jest za każdym razem indywidualne. W pewnym sensie każdy eksperymentuje z dostępnym materiałem wrażeń, próbując pochłonąć nie tylko jak najwięcej znanej treści, ale także i to, co mogło uchodzić za niejadalne (niestrawne). Skręt świadomości może zatem sugerować również ból trawienia czegoś, co dotąd ucho­dziło za niejadalne lub nawet trujące.

Jednak pożywieniem świadomości może być także drugi człowiek, i to nie wtedy gdy jest po prostu intencjo­nalnie spostrzegany, ale właśnie wtedy gdy go spotykamy bezpośrednio. Świadomość próbuje wówczas przyswoić sobie tę inność jego bólu przeżywania i smakowania świata. Intencjonalność dialogiczna polega na takim właśnie uchwyceniu inności spotkanego człowieka w jego najbar­dziej indywidualnym wysiłku przeżywania i rozumienia świata. Metafora „skrętu świadomości” zajmuje miejsce metafory twarzy. Ta zamierzona rezygnacja z metafory twarzy (co prawda słowo „twarz” pojawia się w drugim eseju, ale ma tu znaczenie prezentowania się innego czło­wieka, a nie Lévinasowskiej epifanii twarzy Innego) może świadczyć o ostatecznym odrzuceniu rygorystycznej etyki odpowiedzialności, która nie zostawia miejsca na spotkanie z drugim człowiekiem. Prawdopodobnie z tego powodu słowo „inny” pisane jest w całej książce konsekwentnie małą literą, co ustawia całą analizę na zasadniczo antropologicznej płaszczyźnie.

Część druga to rozwinięcie fenomenologii spotkania w kierunku wydarzenia mowy. Wstępnym etapem spo­tkania, które przełamało już strukturę intencjonalności przedmiotowej, jest obecność innego wobec mnie. Jednak etapem właściwym, otwartym przez akt mowy okazuje się postawienie mojej obecności wobec innego. Mowa innego, która jest zwróceniem się w moją stronę i zagadnięciem, stawia mnie w pozycji uczestnika dramatu, budząc we mnie tzw. świadomość fronetyczną innego. W ten sposób staje się on dla mnie aksjologicznym Ty, to znaczy jest moim równorzędnym partnerem dialogu. To niewątpliwie nowość w zakresie analiz fenomenu spotkania, ponieważ wcześniej Tischner nie odrzucał jednoznacznie etycznej perspektywy Lévinasa, która jakoś ciążyła nad jego koncepcją spotkania w dramacie.

Część trzecia zatytułowana Epizody sensu koncentruje się na postawionym już wcześniej pytaniu o to, jak powstaje wspólnota z innym człowiekiem. Także tutaj Tischner wraca do terminologii Husserlowskiej, stawiając wprost kwestię warunków konstytucji wspólnego my jako wspólnoty dialo­gicznej, a nie gnoseologicznej – tworzonej przez poznające podmioty. Rozróżnienie to nie jest jednak stosowane rygo­rystycznie, ponieważ, jak się okazuje, również wspólnota dialogiczna powstaje poprzez konstytucję wspólnego sensu.

*

Subtelne przesunięcie metaforyki w stronę światła przejmującego funkcję metafory skrętu świadomości powo­duje, że wydarzenie spotkania zostaje sprowadzone raczej na grunt rozumienia, a nie przeżywania. Dramat spotkania przybiera zatem bardziej charakter zmagania o sensowność ludzkiego świata niż walki o etyczne czy metafizyczne zba­wienie jednostki. Oczywiście jedno nie wyklucza drugiego, zwłaszcza kiedy właściwie uchwyci się Tischnerowską kon­cepcję wspólnoty sensu. Rozumienie innego polega bowiem na wejściu w jego świat poprzez mowę, która przemienia się z mowy do – (kogoś) w mowę z – (kimś), a następnie w mowę dla – (drugiego). Wszystkie te etapy mowy (epizody sensu) określają charakter wspólnoty z drugim człowiekiem. Najwyższym poziomem wzajemności jest taka mowa, która służy drugiemu jako słowo przemieniające rzeczywistość. Inaczej mówiąc: chodzi tu o formę troski o drugiego i przej­mowanie jego spraw, co ostatecznie oznacza okazywanie mu dobroci. Tischner dokonuje w tym miejscu połączenia metafory światła z sensem mowy i z dobrem, które rozprze­strzeniają się na podobnej zasadzie, nie tracąc swej mocy. Tak jak światło jest dla wszystkich, tak samo sens i dobro służą wszystkim, nie wyczerpując swych zasobów.

Eseje o spotkaniu stanowią niewątpliwie ważne uzupeł­nienie lektury podstawowych dzieł Tischnera. Jednocześnie potwierdzają odkrywaną dopiero po śmierci autora tezę, że jego podstawowym pytaniem było: jak musi być zbudo­wany podmiot, żeby był zdolny do wejścia w dialog z drugim i uczestniczenia w wydarzeniu spotkania? Odpowiedź na to pytanie jest kluczem do zrozumienia fenomenu wspól­noty, która dla autora jest przede wszystkim rzeczywistością duchową, a nie tylko formalną czy funkcjonalną. Oczywi­ście otwartą kwestią pozostaje, jak odróżnić te spotkania, które mają charakter prawdziwego wydarzenia zmienia­jącego obraz świata, od tych, które pozostają trywialnym epizodem nic nieznaczącej codzienności.

_

Józef Tischner

Inny. Eseje o spotkaniu

Wydawnictwo Znak, Kraków 2017, s. 144

 

 
 

Dołącz do nas!

Prenumeratorzy zyskują więcej.

Zobacz ofertę!

Prenumerata