|
OD REDAKCJI
Karmieni mitem
Człowiek współczesny stał się nie tylko odbiorcą, ale i współtwórcą kultury.
Chciałoby się rzec: kultury popularnej – przede wszystkim tej ograniczonej
do Internetu – trudność jednak polega na tym, że granice między tą pierwszą
a kulturą wysoką przestają być już tak wyraźne. To nowe, masowe i niczym niemal
nieograniczone źródło kultury za swoją największą siłę uważa spontaniczność
i odkrywczość, otwartość na te wymiary życia, których dotąd nie zauważano
i nie brano na poważnie. Kiedy się jednak przyjrzeć bliżej, okazuje się, że im więcej
odbiorców kultury staje się jej twórcami, tym silniej nasyca się ona powszechną
symboliką, tym wyraźniejsza staje się obecność mitu, w tym bardziej nachalny
sposób powracają do głosu uniwersalne archetypy. Im więcej nas tworzy kulturę,
tym bardziej staje się ona „okrągła” i przewidywalna.
Proponujemy Państwu wędrówkę po szeroko pojętej współczesnej kulturze
tropem jej mitologicznych struktur. W świecie, w którym czynność kupowania
urosła do rangi rytu, mit staje się podstawowym scenariuszem reklamy. Tam,
gdzie demagogię uczyniono oficjalnym narzędziem uprawiania polityki – staje się on
zasadniczą bronią w walce o elektorat. W rzeczywistości, w której rytualność zjawisk
daje nam złudne poczucie bezpieczeństwa, media będą nam serwowały informacje
zgodnie z powtarzalnym schematem tabloidu. Nie są to zjawiska ani dziwne,
ani nowe. Kiedy jednak powracają do współczesnej wyobraźni masowej,
w spokojnych czasach względnego dobrobytu, warto je dostrzec i zadać sobie parę
pytań. Czy jesteśmy więźniami uniwersalnych symboli? Czy potrafimy obronić się
przed ich perswazją? Czy sami nie przykładamy ręki do ich fabrykacji?
Michał Bardel
redaktor naczelny
W następnym numerze:
POLSKA, ROSJA – CZAS POJEDNANIA?
POCZĄTEK STRONY |