Społeczny Instytut Wydawniczy Znak Społeczny Instytut Wydawniczy Znak   
Myśl z nami!
  SIW Znak
 O nas
 Prenumerata
 Numery w sprzedaży
 Zapowiedzi
 Rocznik 1999
 Rocznik 2000
 Rocznik 2001
 Rocznik 2002
 Rocznik 2003
styczeń, nr 572
luty, nr 573
marzec, nr 574
kwiecień, nr 575
maj, nr 576
czerwiec, nr 577
lipiec, nr 578
sierpień, nr 579

 Konkurs na esej

 Księga gości
 Fundacja


Znak, nr 02/2003 (573)
Społeczeństwo nieobojętnych

Kulturalna pustynia
i ludzie z pasją

Janusz Majewski



   Od dłuższego czasu mieszkamy z żoną na wsi, na Mazurach, niedaleko Ełku. Kiedy się tam wprowadzaliśmy, troszkę się baliśmy, że wyjeżdżamy na kulturalną pustynię. Okazało się, że nie mieliśmy racji.
   W Ełku są ludzie z pasją. Na przykład ksiądz Jerzy Sikora, poeta, autor monografii na temat londyńskich poetów emigracyjnych, który od kilku lat organizuje spotkania integracyjne dla środowisk twórczych z Ełku i okolic. Uczestniczą w nich zarówno przyjezdni - ludzie, którzy tutaj się osiedlili, jak i twórcy ludowi, z dziada pradziada mieszkający w tej części Mazur. Pierwsze takie spotkanie odbyło się 3 lata temu, w klasztorze na Wigrach, następne - w domach prywatnych. Zaczyna się zawsze od Mszy świętej, często udział w niej bierze ksiądz biskup wygłaszający ciekawą homilię. A potem jest dużo czasu na rozmowę, burzę mózgów, giełdę pomysłów... Mam wrażenie, że później - w ciągu roku - z tych naszych pomysłów korzysta cały region. A wszystko dzięki jednemu człowiekowi z inwencją.
   Ełk nie jest dużym miastem: ma zaledwie kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców. Szczęśliwie jednym z nich jest Piotr Kowalewski, aktor, który uchodził za jednego z najzdolniejszych studentów PWST. Kilka lat temu Kowalewski zrezygnował ze świetnie zapowiadającej się pracy w warszawskim Teatrze Dramatycznym, a potem w Teatrze Polskim, przyjechał do rodzinnego Ełku i... założył tu teatr. Zgromadził wokół siebie grupę amatorów: uczniów i absolwentów liceum, emerytów, ludzi na co dzień pracujących w swoich zawodach, ale mających aktorską żyłkę. Wykształcił ich - i tak powstał zespół naprawdę profesjonalny; tylko nazwa (Teatr Amatorski im. Józefa Węgrzyna; warto wiedzieć, że imię tego aktora nosił teatr założony w Ełku zaraz po wojnie) przypominała, że mamy do czynienia z amatorami. "Nie jest łatwo uwierzyć - pisał o Poskromieniu złośnicy recenzent "Gazety Wyborczej" - że Kasię gra nauczycielka, Grumia - dziennikarz, a Baptistę - szef spółki rolnej. Mogliby jutro zagrać na scenie w sąsiednim Olsztynie czy Białymstoku i nikomu nie przyszłoby do głowy, że to amatorzy".
   W ciągu pięciu lat teatr wystawił kilkanaście premier, zdumiewająco dobrych! Ełczanie mogli obejrzeć m.in. Balladynę, Zemstę, jednoaktówki Czechowa...
   Kowalewski robił w teatrze prawie wszystko: stawiał dekoracje, drukował i rozlepiał afisze, grał i reżyserował.
   Niestety, trudności, z którymi musiał się borykać Teatr im. Józefa Węgrzyna (m.in. problemy lokalowe), doprowadziły do jego zamknięcia. Piotr Kowalewski wyjechał do Białegostoku - miał tam znakomite recenzje, niektórzy widzieli w nim dyrektora tamtejszego teatru. I nawet spróbował tego dyrektorowania. Ale w końcu wrócił do Ełku. I zaczyna od początku. Dał już nową premierę: Rewizora Gogola i walczy o przekształcenie teatru amatorskiego w zawodowy teatr miejski. Trzymam kciuki, żeby tym razem mu się udało.
   Ks. Jerzy Sikora i Piotr Kowalewski to dwaj ludzie, którzy pokazują mi, że żadne miejsce nie musi być kulturalną pustynią.
   

   JANUSZ MAJEWSKI, ur. 1931, reżyser, scenarzysta, b. prezes Zarządu Głównego SFP, przewodniczący Rady Stowarzyszenia Autorów ZAIKS, laureat wielu nagród. Nakręcił m.in.: Sublokator (1967), Zbrodniarz, który ukradł zbrodnię (1969), Zazdrość i medycyna (1973), Zaklęte rewiry (1975), Lekcja martwego języka (1979), C.K. Dezerterzy (1985).

2003 SIW Znak, Piotr Poniedziałek
Wykonanie baz danych oraz obsługa techniczna Verbanet s.c.