70 lat tradycji. Inspirujemy Prowokujemy Dyskutujemy

fot. G. Dagli Orti/ De Agostini/Getty

Michel Foucault i chrześcijaństwo

Twórczość późnego Foucaulta określa się mianem greckiej, cynicznej albo liberalnej. Nie chodzi o to, by proponować tu charakteryzowanie jej mianem religijnej. Istotne jest zasygnalizowanie ewolucji prowadzącej filozofa od analizy chrześcijaństwa postrzeganego jako skorupa represyjnego państwa do analizy chrześcijańskiej praktyki życia w wolności i oddaniu prawdzie.

W kwietniu 1980 r. James Bernauer, młody jezuita, zaprowadził Michela Foucaulta (1926–1984) do biblioteki Centre Sèvres[1], jezuickiego uniwersytetu w Paryżu. Z humorem wspomina on, że Foucault przebiegł szybko obok regałów z książkami poświęconymi teologii dogmatycznej i skierował się bezpośrednio do dzieł o teologii moralnej[2]. Czytelnicy Foucaulta wiedzą, że chrześcijaństwo niespecjalnie interesowało go ze względu na swoją teologię, lecz raczej ze względu na ogromny dorobek literatury dotyczącej moralności, od najznamienitszych dzieł Ojców Kościoła do prostych anonimowych traktatów o życiu chrześcijańskim. Przeszukując regały w Centre Sèvres, filozof przygotowywał się do przeczytania na nowo literatury chrześcijańskiej, co było kontynuacją czytania przez niego tekstów starożytnych zawierających nauki moralne.

Chociaż to w latach 1980–1984 Foucault poświęcał się temu ogromnemu zadaniu najmocniej, to już wcześniej chrześcijaństwo było obecne w jego dziełach jako rodzaj moralnej matrycy[3]. Temat ten pojawia się w Historii szaleństwa w dobie klasycyzmu (1961): chrześcijaństwo jest w niej elementem determinującym kształtowanie się państwa i nowoczesnego podmiotu, a zarazem nowoczesność je przekracza i zdradza. Foucault podkreśla, że chrześcijaństwo przyczyniło się do praktyki izolowania szaleńców, gdyż w tekstach kaznodziejów szaleństwo było zawsze znakiem moralnej słabości. Możliwa jest jednak również inna chrześcijańska perspektywa, gdyż szaleńcem był przecież także ubogi gloryfikowany na kartach Ewangelii. Dziesięć lat po Historii szaleństwa… i po książkach inspirowanych strukturalizmem, a będących kontynuacją Słów i rzeczy (1966), zamiar powrotu do analiz praktyki i form życia, a nie tylko teoretycznych dyskursów, doprowadził Foucaulta do studiów nad coraz obszerniejszym materiałem. Najpierw interesował się chrześcijańskim wyznaniem i rodzajem relacji, w jaką angażuje ono daną osobę (wykłady Les anormaux, 1974–1975). Pod koniec tego okresu postawił mocne tezy na temat chrześcijańskiej koncepcji ciała i pożądania (Historia seksualności, t. 1: Wola wiedzy, 1976) oraz duszpasterskiej natury władzy chrześcijańskiej i ich konsekwencji dla nowożytnych technik zarządzania (kurs Bezpieczeństwo, terytorium, populacja, 1977–1978). Jednakże to  w 1979 r., omawiając w Collège de France myśl takich autorów jak Tertulian Kasjan czy Klemens Aleksandryjski, Foucault najmocniej zaskoczył swoich słuchaczy. Od tego momentu chrześcijaństwo w jego twórczości przyjmuje zupełnie nowy wymiar.

W latach 1980–1984 odniesienia do starożytnych autorów chrześcijańskich stają się wszechobecne. Latem roku 1979 dominikańska biblioteka Saulchoir stała się miejscem pracy Foucaulta.

Jedna z fotografii pokazuje go przy biurku zapełnionym dziełami patrystycznymi, które będą stanowić przedmiot jego wykładów w Collège de France do roku 1984 oraz drugiego i trzeciego tomu Historii seksualności[4]. Poprzez analizę takich tekstów jak Pasterz Hermasa i O dziewictwie Grzegorza z Nyssy, które wydobył z kurzu naukowych bibliotek i nadał im żywym stylem i wyraźnym wobec nich upodobaniem nowy blask, Foucault kontynuował swoje badania dotyczące konstytuowania się nowożytnego podmiotu, wykazując wzajemne odniesienia starożytne i chrześcijańskie w praktykach pracy nad sobą aż do uwydatnienia chrześcijańskiego „reżimu prawdy”. Podkreślał przy tym różnorodność chrześcijańskich doświadczeń. Częste użycie słowa „chrześcijaństwo” szczęśliwie ginie w tych analizach.

Ostatni cykl wykładów Foucaulta, Le courage de la vérité (1983–1984; Odwaga prawdy), koncentruje się na chrześcijańskim zastosowaniu greckiego terminu parresia, które oznacza „wolność słowa”, „szczerość”. Foucault podkreślał bliskość pomiędzy filozofią cyników a pewną chrześcijańską zuchwałością czy autentycznością, która ignoruje pośrednictwo wyznawców, kierowników sumień czy Kościoła i ustanawia między wierzącym i jego Bogiem relację „twarzą w twarz”, relację asymetryczną, ale wzajemną. Już podczas wykładów Bezpieczeństwo, terytorium, populacja Foucault wyliczał kontrkulturowe zachowania, które chrześcijaństwo wzbudziło w pewnym sensie wbrew swoim własnym zasadom: ascetyzm, życie wspólnotowe, mistyka, powrót do Pisma, eschatologia są taktykami, które sprzeciwiają się władzy duszpasterskiej[5]. Tłumacząc greckie parresia przez „odwagę mówienia prawdy”, Foucault pozostaje na płaszczyźnie filozofii, czyni z tego starożytnego słowa cnotę dla współczesnych i proponuje etykę, którą konkretne praktyki chrześcijańskie wcielają w Historię.

Chrześcijaństwo jawi się więc jako źródło oryginalnej koncepcji wolności, możliwej nie na mocy dogmatu i teologii, lecz dzięki przyniesionej przez chrześcijaństwo praktyce. Dla Foucaulta nie ma chrześcijańskiej, a tym bardziej judeochrześcijańskiej ideologii, lecz istnieją jedynie różne sposoby prowadzenia chrześcijańskiego życia. Analizując twórczość francuskiego filozofa, komentatorzy chętnie szukają „ostatniego Foucaulta”, i bywa on Foucaultem greckim, cynicznym albo liberalnym[6]. Nie chodzi o to, aby z naszej strony zaproponować z kolei Foucaulta chrześcijańskiego, lecz o zasygnalizowanie ewolucji prowadzącej go od analizy chrześcijaństwa postrzeganego jako skorupa nowoczesnego represyjnego i karcącego państwa do analizy chrześcijańskiej praktyki życia w wolności i oddaniu prawdzie. — pełna wersja tekstu dostępna jest w drukowanych i elektronicznych wydaniach Miesięcznika Znak


 
 

Zapisz się
do newslettera
a otrzymasz:

● 35% rabatu na dowolny numer miesięcznika
● informacja o promocjach, wydarzenich i spotkaniach autorskich

email marketing zapewnia MailPlanner

Newsletter