70 lat tradycji. Inspirujemy Prowokujemy Dyskutujemy

fot. Jakub Ociepa/Agencja Gazeta

Miasto do zaczytania (Recenzja książki Życie literackie w Krakowie w latach 1893–2013 Jacka Olczyka)

Życie literackie w Krakowie Jacka Olczyka jest książką wielogatunkową. Z łatwością może pełnić funkcję zarówno podręcznika do historii literatury regionalnej, jak i skryptu życia literackiego miasta na przestrzeni ponad wieku. To wspaniały leksykon znanych, ale i wyciągniętych z lamusa tytułów książek i nazwisk twórców.

Kraków – Miasto Lite­ratury UNESCO z wie­lowiekową tradycją dziedzictwa literatury, miasto noblistów i twórców cał­kowicie już dziś zapomnianych – z pewnością zasługuje na monu­mentalne dzieło. Książka Jacka Olczyka pozostawia nas w osłu­pieniu z poczuciem, że Kraków na mapie polskiej kultury literackiej jest punktem być może najważniej­szym. Stolicę Małopolski można postrzegać jako markę polskiej literatury, miejsce bardziej poetyckie (czy może po prostu poetyckie inaczej), częściej utrwalane w tekstach, przycią­gające artystyczną energią, posiadające swoistą legendę – tu bowiem krzy­żowały się prądy literackie różnych epok, po wąskich uliczkach stołecznego miasta przechadzali się najważniejsi poeci i pisarze, tu znajdują się wspa­niałe zbiory i archiwalia. Kolebka polskiej kultury, miasto Wisławy Szym­borskiej, Czesława Miłosza, Stanisława Lema, Sławomira Mrożka, Stani­sława Wyspiańskiego (żeby wymienić kilkoro jedynie), ale też – jak pokazuje Olczyk – literackich buntowników, outsiderów i ekscentryków.

O artystycznym Krakowie powstało już kilka książek. Warto wspo­mnieć choćby wydaną ostatnio monografię jednego wyjątkowego miejsca – kamienicy przy ul. Krupniczej 22, należącej do Związku Literatów Polskich, nazywanej przez Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego „domem 40 wiesz­czów” (mieszkali tu m.in. Mrożek, Andrzejewski, Brandys czy Szymborska): Wszystkie drogi prowadzą na Krupniczą. O Domu Literatów autorstwa Anny Grochowskiej (jedna z krakowskich legend literackich wreszcie doczekała się swojej kroniki!). Słynnych adresów jest u Olczyka cały ocean: knajpy, siedziby redakcji, mieszkania prywatne, miejsca ważnych spotkań – od nieistniejącej już dziś Esplanady (café culture na rogu Krupniczej i Pod­wala) po współczesne, otwarte i kontynuujące najlepsze tradycje kawiarnie literackie – Massolit (Felicjanek 4) czy Lokator (Mostowa 1). Można zatem czytać dzieło Olczyka jako chronologicznie uporządkowany przewodnik kulturalny, swoisty appendix do skromniejszego Przewodnika literackiego po Krakowie i województwie małopolskim Ewy Zamorskiej-Przyłuskiej (Kraków 2010), w którym autorka wyznacza konkretne trasy i oddaje głos utworom literackim[1].

*

O niemal każdym z krakowskich miejsc, wspomnianym twórcy czy okresie można by napisać odrębną fascynującą opowieść. Książka Olczyka jest jednak inna niż poprzednie – jest książką totalną, książką kłączem, gwarancją zaspokojenia ciekawości czytelniczej najdziwniejszego gatunku. Wpisuje się w zaistniały niedawno w badaniach nad historią literatury tzw. zwrot regionalny[2], a szerzej – w projekty geopoetyckie, pozostając jedną z najbardziej obszernych monografii dotyczących kultury jednego miasta. Jest też wyzwaniem rzuconym zarówno wydawcy, redaktorom, jak i czytel­nikom i recenzentom. Bo jak czyjeś książkowe marzenie urzeczywistnić, jak je czytać po tym upapierowieniu?

Tytułowe życie literackie autor ujmuje jako część historii literatury: „Historia literatury to także przebogaty dział pisarskich biografii, których barwność i wyrazistość tworzy niepowtarzalny klimat miejsca. Kraków pod tym względem wyróżnia się na tle innych miast i posiada niezwykle bogatą historię życia literackiego: od jego narodzin w dobie renesansu, przez dekady marazmu w czasach saskich, po koniec XIX wieku, kiedy to nastąpił rozkwit życia kulturalnego miasta trwający nieprzerwanie do dziś. Życie literackie jak w soczewce ukazuje ducha swojej epoki i to właśnie poprzez szczegółowe opisy miejsc, ludzi, zdarzeń, anegdot dowiedzieć się można, postrzegać jakim rytmem biło kulturalne serce Krakowa” (s. 7).

Właśnie taka autorska defi­nicja fenomenu, rozumienie życia literackiego jako konglomeratu zdarzeń, osób, energii twórczej powoduje, że Olczyk świetnie potrafi oddać jego specyfikę z ogromną pasją, wnikliwością i naukowym obiektywizmem.

Monumentalne dzieło zostało pomyślane jako książka dla każ­dego czytelnika zainteresowanego kulturą, zarówno dla zgłębiają­cych temat życia literackiego stu­dentów kierunków humanistycz­nych, wykładowców polonistyki, animatorów kultury, jak i cracovia­nistów, turystów czy przygodnych wielbicieli. Autor, odwołując się do słów innego kronikarza – Tade­usza Boya-Żeleńskiego, wychodzi bowiem z przedstawionego na samym wstępie założenia, że „bez oddania atmosfery i kolorytu danej epoki, tworzenia anegdotycznych monografii, bez oglądania pisarza nie tylko w spiżu, ale i w szlafroku, nie może być mowy o historii lite­ratury” (s. 7). I kreśli bogatą historię życia literackiego, wykorzystując niezwykle obszerny materiał źród-łowy (poza monografiami także skrupulatnie przeczytane rocznik po roczniku gazety, takie jak „Czas”, „Nowa Reforma” czy „Ilustrowany Kurier Codzienny”), porządkując go w postaci obszernej bibliografii, szczegółowego indeksu, a przede wszystkim sześciu rozdziałów składających się z haseł charakterystycznych dla poszczegól­nych epok pomiędzy rokiem 1893 a 2013. Aby przybliżyć nam kra­kowskie życie literackie, autor spę­dził wiele lat na lekturze egodoku­mentów (dzienników, pamięt­ników, korespondencji) pisarzy związanych z miastem, przeprowadził gruntowne kwerendy prasy różnych okresów, zbierał anegdoty i opowieści, często wychodząc z archiwów i współuczestnicząc w badanym fenomenie.

Efektem tej życiowej pasji jest fuzja rzetelnej narracji naukowej z anegdo­tyczną wiedzą zza kulis, tworząca inspirującą panoramę zjawiska, w której możemy się przyjrzeć zarówno gwiazdom pierwszej jasności, jak i nazwi­skom zepchniętym już w zapomnienie.

Ta nostalgiczna (utrwalająca wszak ślady nieobecności) encyklopedia nie przybiera na szczęście typowo słow­nikowej formy, nie przytłacza suchymi faktami, nie wymienia skrótowo, po przecinku, nazwisk, tytułów czy miejsc, w których przed laty tętniło życie kulturalne. Zawiera za to spójną, łączącą poszczególne elementy opowieść urozmaiconą ciekawymi dygresjami, popartą zbadanym naukowo mate­riałem, odsłaniającą tajemnice relacji i uwikłań.

*

Opowieść o Krakowie rozpoczyna autor w momencie, gdy miasto jest raczej prowincjonalnym ośrodkiem kultury w Galicji, ale jest to też czas ideologicznych sporów między bohemą a filistrami, kontrowersji wokół działalności Stanisława Przybyszewskiego, tworzenia się legendy Młodej Polski. Na symboliczny początek wybiera rok 1893 – datę śmierci mistrza malarstwa historycznego Jana Matejki, otwarcia Teatru Miejskiego, publi­kacji pierwszych tomów Kazimierza Przerwy-Tetmajera i ogólnie literackiej zmiany warty i pojawienia się nowych idei artystycznych. Z knajp i kawiarni młodopolskich przenosimy się, już w wolnej Polsce, do Esplanady i Klubu Katarynka, by być świad­kami futurystycznego karnawału. Opisując Awangardę Krakowską i życie kulturalne miasta w latach 20. i 30. XX w., autor nie tylko kon­centruje się na przypomnieniu życia i dzieła „papieża awan­gardy” Tadeusza Peipera oraz jego wyznawców skupionych wokół „Zwrotnicy”, ale, co niezwykle cenne, opisuje zepchnięte do tej pory na margines fenomeny – dzia­łalność grup literackich związa­nych z kołem polonistów UJ, Koła Literacko-Artystycznego Litart czy środowiska „Gazety Literackiej”. Poświęca wiele miejsca zarówno prawicy, jak i lewicy literackiej, analizując „spory, kłótnie i procesy literatów” (s. 184). Nie mniej fascy­nujące są losy literatury powo­jennej opisane głównie przez pryzmat historii i legendy Domu Literatów na Krupniczej 22 i związanych z nim mieszkańców, oczywistego dla tych czasów fenomenu cenzury, rozczarowania socrealizmem i poszukiwania wolności w literaturze. Interesująco przedstawia Olczyk historie powsta­wania krakowskich czasopism tego okresu, inicjatyw i ludzi związanych m.in. z „Odrodzeniem”, „Twórczością”, „Przekrojem” czy „Tygodnikiem Powszechnym”. Opisując czasy PRL-u, skupia się na kolektywnej działal­ności Piwnicy pod Baranami, ale też na indywidualnościach takich jak Sta­nisław Lem czy Kornel Filipowicz. Z uwagą notuje różnorodne powstające wówczas grupy i grupki literackie, w ramach których następowała polary­zacja środowiska literackiego (s. 518), i podział spowodowany odmiennymi politycznymi poglądami. Następnie kontynuuje historię życia literackiego po przełomie 1989 r. do czasów współczesnych, podkreślając w jednym z wywiadów, że mimo iż sytuacja się zmieniła, a literatura wykorzysty­wana jest do promocji turystyki i działań marketingowych, istotne jest, że: „niczym nieskrępowane decyzje młodych ludzi wpływają na charakter życia literackiego Krakowa, o czym najlepiej świadczy bunt pokolenia Wyspiań­skiego, bunt Peipera i futurystów, bunt młodych artystów i pisarzy, którzy zakładali Piwnicę pod Baranami lub »Zebrę«, czy w końcu bunt pisarzy sku­pionych wokół Nowej Fali, »bruLionu« czy »Ha!artu«”[3].

Niewątpliwie partie książki poświęcone ostatnim dziesięcioleciom są dla większości czytelników najciekawsze. Dotyczą bowiem życia, które roz­grywa się obok nas, a którego czasem jesteśmy częścią jako uczestnicy wie­czorów autorskich, festiwali, przygodni recenzenci lub czytelnicy młodo­literackich pism, bywalcy „knajp zdecydowanie literackich” (s. 642) lub po prostu przechodnie miasta literatury.

Próba syntetycznego ujęcia fenomenu życia literackiego jednego z naj­bardziej mitotwórczych i mitogennych miejsc na przestrzeni ponad stulecia to nie lada wyzwanie, któremu autor sprostał, oddając do rąk czytelników przeszło 700 stron wspaniałej, świetnie napisanej opowieści. Książka Jacka Olczyka to prawdopodobne najbardziej fascynująca historia literatury Kra­kowa, krzepiąca narracja o tym, że przez ponad 120 lat w pewnym galicyj­skim mieście nie zmieniło się jedno: literatura dawała i daje ocalenie.

 

[1] Oprócz wspomnianych książek, ciekawym kontekstem są dla Życia literackiego w Kra­kowie… również m.in. B. Rogatko, Kraków lit­eracki. Impresje i listy do poetek, Kraków 2016; dwa tomy Ścieżkami pisarzy. Studia i szkice o Krakowie, pod red. A. Grochowskiej i M. Mus, Kraków 2015 czy tematyczny numer „Nowej Dekady Krakowskiej” – Literacki Kraków (nr 6, 2014).

[2] Inne przykłady tego typu monografii to np. poszczególne tomy publikacji Gdańsk w lit­eraturze. Bibliografia od roku 997 do dzisiaj, pod red. Zofii Tylewskiej-Ostrowskiej; War­szawa w oczach pisarek. Obraz i doświadczenie miasta w polskiej prozie kobiecej 1864-1939, Małgorzaty Büthner-Zawadzkiej (Warszawa 2014); lub Literacki atlas Polski, pod red. Zdzisława Jaskuły (Kraków 2007).

[3] Poznać literaturę od kuchni – rozmowa z Jackiem Olczykiem, autorem „Życia liter­ackiego w Krakowie”, www.ha.art.pl/pro­jekty/rozmowy/5093-poznac-literature-od-kuchni-rozmowa-z-jackiem-olczykiem-autorem-zycia-literackiego-w-krakowie.html (dostęp: 12 czerwca 2017).

_

Jacek Olczyk

Życie literackie w Krakowie w latach 1893–2013

Korporacja Ha!art, Kraków 2016, s. 720

 

 
 

Dołącz do nas!

Prenumeratorzy zyskują więcej.

Zobacz ofertę!

Prenumerata