70 lat tradycji. Inspirujemy Prowokujemy Dyskutujemy

Kantorowicz i papieski triumf

Ernst Hartwig Kantorowicz zaliczany jest do grona badaczy średniowiecznej przeszłości, którzy znacząco przyczynili się do zmiany wyobrażeń o genezie i charakterze nowoczesnego państwa.

W swych pracach konsekwentnie odsłaniał skrywane „misteria”: teologiczne zaplecze wielu państwowych symboli, ceremoniałów i instytucji. Twierdził, że w rezultacie trwającego przez całe średniowiecze procesu osmozy między sferą kościelną i cesarską nowoczesne formy polityczne nabrały charakteru „duchowo-świeckich hybryd”[1]. W jego podejściu do problemu władzy szczególną rolę odgrywał jej wymiar symboliczny. Polityczne metafory, tytuły, insygnia czy rytuały, traktowane zazwyczaj jako zewnętrzna szata panowania, w świetle analiz Kantorowicza jawiły się jako czynnik aktywnego jej współtworzenia.

Tropienie religijno-politycznego splotu zachodnich symboli i form politycznych niemiecki historyk rozpoczął już w pierwszym dziele – monumentalnej biografii niemieckiego cesarza Fryderyka II Hohenstaufa[2]. Nakreślił w niej wizerunek średniowiecznego prekursora monarchii absolutnych jako pojętnego ucznia papieży, który zaadaptował zaskakująco wiele rozwiązań wypracowanych na gruncie chrześcijańskiej teologii. W ogłoszonych 30 lat później Dwóch ciałach króla rozwinął tę intuicję, pokazując m.in., w jaki sposób nowożytna koncepcja państwa, jako zbiorowego „ciała politycznego”, wyłoniła się wskutek transferu na grunt polityczny wyobrażenia Kościoła jako mistycznego ciała Chrystusa[3].

Kościół mógł stać się prawzorem nowoczesnych monarchii absolutnych, gdyż w wyniku przeprowadzonych w XI i XII w. reform, określanych niekiedy mianem pierwszej nowoczesnej rewolucji, przeobraził się w papieską monarchię[4]. Z eschatologicznej wspólnoty, konstytuowanej poprzez Eucharystię, został przemieniony w legitymizowaną prawnie instytucję – scentralizowany organizm biurokratyczny z własnym system prawnym i podatkowym, na czele którego stał papież[5]. Zakres jego kompetencji pokrywał się z tym, któremu w późniejszej epoce przydano nazwę władzy suwerennej.

 

Donacja Konstantyna

Koncepcja suwerennego papiestwa miała wiele źródeł. Za ich symbol uznaje się Donację Konstantyna – sfałszowany dokument przyznający papieżowi Sylwestrowi świecką jurysdykcję nad Rzymem i całym Zachodem. Ten transfer suwerenności przedstawiony został jako przekazanie oznak czci: „Przekazujemy Im [tj. papieżom] od tej chwili Nasz cesarski pałac laterański, który wszystkim pałacom całego świata przoduje i na przyszłość nad nimi górować będzie, następnie diadem, tj. koronę naszej głowy, a zarazem mitrę i pelerynę, tj. palium, które zwyczajnie okrywa szyję cesarza, oraz purpurowy płaszcz, szkarłatne szaty i wszystkie części cesarskiego stroju, a nadto godność cesarskiego pierwszego rycerza, za czym przyznajemy Im także cesarskie berło, a także (…) pieczęć, sztandar itd. Mitrę o jasnym blasku, która oznacza święte zmartwychwstanie Pana, wkładamy własnoręcznie na Jego [papieża Sylwestra I] uświęconą głowę i spełniamy wobec Niego służbę masztalerza, trzymając uzdę jego konia z czci ku św. Piotrowi”[6] .

Donacja nawiązywała do popularnej legendy, według której, po uzdrowieniu z ciężkiej choroby i przyjęciu chrztu z rąk papieża Sylwestra Konstantyn Wielki miał w 314 r. przekazać papieżowi prawo do noszenia insygniów władzy cesarskiej, czyniąc go tym samym spadkobiercą cesarskiego majestatu.

Dokument ten sfabrykowano najprawdopodobniej pod koniec VIII w. w celu potwierdzenia supremacji Kościoła rzymskiego wobec pozostałych wspólnot kościelnych. W zmienionych okolicznościach następnych stuleci wykorzystano go również jako podstawę prawną do stworzenia nowej doktryny papieskiego zwierzchnictwa głoszącej supremację następcy św. Piotra wobec wszelkiej władzy świeckiej.

W szkicu Constantinus Strator, dedykowanym zasłużonemu historykowi średniowiecznego Kościoła Theodorowi Klauserowi, Kantorowicz podjął temat Donacji Konstantyna. Jego rozważania koncentrowały się wokół jednego passusu z tego dokumentu – osobliwego ustępu, w którym cesarz Konstantyn zobowiązywał się do nałożenia papieżowi Sylwestrowi honorowego nakrycia głowy oraz spełnienia wobec niego posługi masztalerza (officium stratoris). Nakrycie głowy, które przekazał papieżowi Konstantyn, to frygiarz – późniejsza tiara noszona przez papieży do 1964 r.

Posługa masztalerza to zobowiązanie cesarza do poprowadzenia za uzdę wierzchowca biskupa Rzymu podczas ceremonialnych papieskich procesji[7]. Wiemy, że posługę tę istotnie spełnił cesarz Lotar III wobec Innocentego II, a Pepin III wobec papieża Stefana III oraz że jej wykonania odmówił papieżowi Hadrianowi IV Fryderyk Barbarossa, dostrzegając w niej nieakceptowalną oznakę cesarskiego poddaństwa, emblemat nowej relacji między obiema władzami, w której godność cesarska miała wyrażać się w akcie służby i podległości wobec duchowej władzy papieża.

W swym szkicu Kantorowicz próbował rozwikłać zagadkę, w jaki sposób ów osobliwy zwyczaj trafił do Donacji Konstantyna. Zaproponowane przezeń rozwiązanie – głos w toczącej się dyskusji – wynikało z przekonania, że model pochodził z rzymskich tradycji cesarskich: rytuału cesarskiego adventus, uroczystego wjazdu władcy, w późniejszym czasie znacząco upodobnionego do ceremonii triumfalnego pochodu[8]. Choć nie ma o tym mowy w Donacji…, papieże przypisali sobie również prawo do procesji triumfalnej w cesarskim stylu. Jedna z najbardziej spektakularnych odbywała się przy okazji intronizacji nowo wybranego papieża. Po otrzymaniu korony na stopniach kościoła św. Piotra, papież udawał  się w uroczystym pochodzie ulicami Rzymu do swego pałacu na Lateranie. Analizując przedstawienia numizmatyczne cesarskiego adventus, Kantorowicz zwrócił uwagę, że przed wjeżdżającym na koniu cesarzem często kroczy Victoria, rzymska bogini zwycięstwa. W niektórych wypadkach prowadzi ona cesarskiego wierzchowca za uzdę[9].

Przykłady „translacji” rzymskich wyobrażeń numizmatycznych na obrzędy kościelne można znaleźć w wielu pracach Kantorowicza. W niepublikowanym wykładzie Roman Coins and Christian Rites z 1948 r. autor stwierdzał: „wydarzeniom, które w starożytnym Rzymie upamiętniano biciem specjalnych monet lub medalionów, we wczesnym Kościele odpowiadały czynności rytualne: msze, modlitwy, błogosławieństwa lub lekcje. Nierzadko chrześcijańskie modlitwy powtarzały, w tej czy innej formie, sformułowania czy terminy techniczne tradycyjnie widniejące na inskrypcjach rzymskich monet”[10].

Nominalnym celem szkicu Kantorowicza na temat pochodzenia officium stratoris było zatem wskazanie na konkretny przypadek trwania rzymskich form „w chrześcijańskim przebraniu”[11]. W szerszym kontekście jest to przykład migracji symboli ze sfery politycznej do religijnej i odwrotnie, który prowadził do coraz wyraźniejszego upodobnienia się biskupa Rzymu do rzymskiego cesarza. Kantorowicz podkreślał, że zjawisko to było starsze niż Donacja Konstantyna, która jedynie sankcjonowała wcześniej ustaloną praktykę. W efekcie następca św. Piotra (vicarius Petri), który od XII stulecia coraz chętniej posługiwał się tytułem „namiestnika Chrystusowego” (vicarius Christi), ostatecznie objawił się jako verus imperator[12]. W ten sposób papieże stali się historycznymi spadkobiercami władzy cesarskiej: rzymskiego imperatora i bizantyjskiego basileusa. W tym kontekście Kantorowicz lubił przytaczać anegdotę przekazaną przez kronikarza Francesca Pipina: w 1298 r. Bonifacy VIII miał obwieścić posłom niemieckiego króla Alberta I, który zwracał się do niego z prośbą o cesarską koronę: ego sum Caesar, ego imperator.

Zanim XII-wieczny Kościół (jako monarchia papieska) stał się modelem dla wczesnonowożytnych monarchii absolutnych, zanim władcy absolutni zaczęli przejmować pontyfikalne prerogatywy[13], a państwo objawiło się jako quasi-mistyczna wspólnota na wzór kościelny, to Kościół przez stulecia absorbował cesarskie wzorce, ulegając tym samym imperializacji.

 

Oracja Lorenzo Valli

Sprzeciw wobec imperializacji kościoła przybierał wiele form. Jedna z nich polegała na sprzeciwie wobec Donacji Konstantyna – odrzucali ją niektórzy franciszkanie, Dante w traktacie Monarchia czy Mikołaj z Kuzy w rozprawie De concordantia catholica. Jednak najdotkliwszy cios zadał jej włoski humanista Lorenzo Valla, który na gruncie analiz filologicznych zdemaskował ją jako fałszerstwo. W 1440 r. w oracji O rzekomej, sfałszowanej Donacji Konstantyna wykazał, że tekst rojący się od językowych anachronizmów, barbaryzmów oraz wewnętrznych sprzeczności nie mógł wyjść spod pióra cesarskiej kancelarii[14].

Orację Lorenzo Valli uważa się dziś za pomnik włoskiego humanizmu. Bez wątpienia jest ona aktem założycielskim filologicznej krytyki źródeł, na której zasadza się nowoczesna nauka historyczna. Odegrała też znaczącą rolę w okresie reformacji: przetłumaczona na niemiecki, okazała się ważnym punktem odniesienia dla poglądów Marcina Lutra. Jej ranga ma jeszcze jedną przyczynę: dzieło to stanowi cenną rozprawę z zakresu teologii renesansowej. Często zapomina się, że pomiędzy wielką teologią scholastyczną a protestancką teologią doby reformacji istniała jeszcze odrębna myśl teologiczna renesansowych humanistów. Jej przykładem jest właśnie dzieło Valli, w którym obok krytyki późnośredniowiecznej eklezjologii został nakreślony również projekt teologicznej alternatywy[15]. Kluczowe dla argumentacji Valli było przeciwstawienie imperium i evangelium. Uwypuklił on antynomię władzy typu politycznego, polegającej na panowaniu, oraz przesłania ewangelicznego, którego główną treścią jest chrześcijańska wolność; zaakcentował sprzeczność między Kościołem jako instytucją i Kościołem jako zgromadzeniem wiernych (na ten drugi sens wskazuje samo słowo ecclesia, oznaczające pierwotnie zgromadzenie wolnych obywateli greckiej polis); podkreślił rozbieżność między ziemską władzą następcy cesarzy a duchową władzą namiestnika Chrystusowego, który dzięki swej „władzy kluczy” sprawuje „posługę otwierania i wyzwalania”[16]. Krótko mówiąc, chrześcijańskie pojęcie władzy zostało pokazane jako przeciwieństwo ziemskiej dominacji politycznej, a fałszerstwo Donacji Konstantyna uznano za czynnik, który zafałszował język kościelny, doprowadzając do tego, że Kościół zaprzeczył samemu sobie.

 

Papieski Triumf

Dzieje papiestwa II połowy XX w. to w dużej mierze wysiłki zmierzające do – jak się wyraził Jan XXIII – „strząśnięcia cesarskiego kurzu, który od czasów Konstantyna zebrał się na tronie świętego Piotra”[17]. 13 listopada 1964 r. jego następca Paweł VI, podczas nabożeństwa w Bazylice św. Piotra, złożył na ołtarzu swoją tiarę – m.in. znak świeckiej suwerenności papieży. Był on ostatnim biskupem Rzymu, wobec którego podczas koronacji kardynał wypowiedział słowa: „Przyjmij tę tiarę ozdobioną trzema koronami i wiedz, że tyś Ojcem książąt i królów, władcą świata, Wikariuszem naszego Zbawiciela Jezusa Chrystusa, którego

jest cześć i chwała na wieki wieków”[18]. Jan Paweł I był pierwszym od IX stulecia papieżem, którego nie koronowano, choć tiara widniała jeszcze w jego herbie papieskim, podobnie zresztą jak w herbie Jana Pawła II. W herbach Benedykta XVI i Franciszka zastąpiła ją mitra – znak władzy biskupiej. Eliminacja tak ważnego symbol  świadczy o zwrocie w rozumieniu papieskiego autorytetu.

Ernst Kantorowicz w Kościele katolickim dostrzegał skarbnicę rzymskich formuł i wzorów, które przetrwały dzięki przejęciu ich przez chrześcijaństwo. Nigdy przy tym nie przywiązywał nadmiernej wagi do inwersji sensu, która nierzadko towarzyszyła tego typu przejęciom[19]. Zmarły w 1963 r. historyk nie mógł być świadkiem późniejszych zmian, jakie nastąpiły. Uwrażliwienie na funkcję metafor, tytułów oraz rytuałów pozwalało mu jednak poczynić wiele przenikliwych spostrzeżeń na temat meandrycznych dziejów papieskich symboli panowania. Jego zasługi na tym polu dokumentuje ogłoszona w 2009 r. bibliografia, podsumowująca całość ubiegłowiecznych badań nad XIII-wiecznym papiestwem[20]. W jej świetle Kantorowicz przynależy do grona najbardziej zasłużonych XX-wiecznych badaczy średniowiecznego papiestwa, obok takich myślicieli jak Yves Congar, Gerhard Ladner, Theodor Klauser, Stephen Kuttner czy Michele Maccarrone.

Zainteresowanie Kantorowicza dziejami średniowiecznego Kościoła wynikało z przeświadczenia, że są one kluczem do zrozumienia genezy nowoczesnego państwa.

Rywalizacja między papiestwem i cesarstwem – główny motor politycznych przemian na Zachodzie – jawiła się mu jako pasmo wzajemnych zapożyczeń między zwaśnionymi stronami, co prowadziło do ich stopniowego upodabniania się: imperializacji Kościoła i eklezjalizacji państwa. Efektem tej rywalizacji był nowożytny absolutyzm, czyli forma rządów powstała w wyniku zwycięstwa władzy świeckiej, osiągnięta poprzez przejęcie od Kościoła wielu rozwiązań, które pozwoliły nowej formie politycznej skutecznie się zabezpieczać i uświęcać.

W 2007 r., przez pryzmat upodobniania się do siebie konkurujących stron, na dzieje Europy spojrzał francuski antropolog René Girard. W pracy Achever Clausewitz, posługując się kategorią mimetycznej rywalizacji, wyjaśnił dynamikę konfliktu francusko-niemieckiego: pruski militaryzm ukazał jako imitację Wielkiej Armii Napoleona. W podobny do Kantorowicza sposób – akcentujący upodobnienie się rywalizujących stron – Girard opisał również „tysiącletnią wojnę” cesarstwa z papiestwem. Przypomniał jednak, że postawa papiestwa wyrastała z rdzennie chrześcijańskiego odruchu oporu wobec „władz i zwierzchności”. Ze swych analiz wyciągnął też odmienny od Kantorowiczowskiego wniosek – jego zdaniem w tym konflikcie stroną zwycięską okazało się papiestwo. Przepraszając publicznie w marcu 2000 r. za popełnione w przeszłości winy Kościoła, Jan Paweł II przezwyciężył imperialne rezyduum, wyprowadzając papiestwo z logiki mimetycznego naśladownictwa władzy politycznej[21]. W oczach Girarda moment ten jawi się jako jego prawdziwy triumf.

_

 

[1] E.H. Kantorowicz, Mysteries of State: An Absolutist Concept and its Late Medieval Origins, „Harvard Theological Review” 1995, nr 98, s. 65.

[2] Tenże, Kaiser Friedrich der Zweite, Berlin 1927; tenże, Fryderyk II (1194–1250), tłum. G. Smółka, Oświęcim 2015.

[3] Por. tenże, The King’s Two Bodies: A Study in Mediaeval Political Theology, Princeton 1957; tenże, Dwa ciała króla. Studium z teologii politycznej średniowiecza, tłum. M. Michalski i A. Krawiec, Warszawa 2007.

[4] Pojęcie „rewolucji papieskiej” wprowadził Eugen Rosenstock-Hussey (Die europäischen Revolutionen und der Charakter der Nationen, Jena 1931). Szerzej znane stało się dzięki pracy H. Bermana Prawo i rewolucja. Kształtowanie się zachodniej tradycji prawnej, tłum. S. Amsterdamski, Warszawa 1995.

[5] W prezentacji odrywania się XII-wiecznego Kościoła od Eucharystii i przeobrażania się w instytucję, Kantorowicz podąża za pracą Henry de Lubaca z Corpus Mysticum: Essai sur L’Eucharistie et l’Église au Moyen Age, Paryż 1944. Według formuły francuskiego teologa Kościół przestał być dziełem Eucharystii, stając się instytucją, która Eucharystię sprawuje. Na temat książki de Lubaca, por. S. Grabska, Nad książką Henri de Lubaca „Corpus mysticum”, „Znak” 1969, nr 172, s. 1295–1312.

[6] Darowizna cesarza Konstantyna, tłum. Cz. Nanke w: Wypisy do nauki historii średniowiecznej, wyd. 2, Lwów–Warszawa 1925, s. 17–18.

[7] Szerzej na temat officium stratoris, zob. R. Holtzmann, Der Kaiser als Marschall des Papstes. Eine Untersuchung zur Geschichte der Beziehungen zwischen Kaiser und Papst im Mittelalter, Berlin–Lipsk 1928; E. Eichmann, Das Officium Stratoris et Strepae, „Historische Zeitschrift” 1930, nr 142, s. 16–40; Ch. Walter, Papal and Political Imagery in the Medieval Lateran Palace, „Cahiers Archéologiques” 1970, nr 20, s. 155–176; Ch. Walter, Papal and Political Imagery in the Medieval Lateran Palace, „Cahiers archéologiques” 1971, nr 21, s. 109–136; J. Traeger, Der reitende Papst. Ein Beitrag zur Ikonographie des Papsttums, Monachium-Zurych 1970 (wyd II w: Studien zur Renaissance, Regensburg 2008).

[8] Szerzej na temat rytuału adventus zob.: E.H. Kantorowicz, The „King’s Advent”: And The Enigmatic Panels in the Doors of Santa Sabina, „The Art Bulletin” 1944, nr 4, s. 207–231.

[9] Twierdzenie to zakwestionował Ch. Walter, Papal and Political Imagery in the Medieval Lateran Palace, dz. cyt., s. 126, przyp. 132.

[10] Referat Roman Coins and Christian Rites wygłoszony w 1948 r. na posiedzeniu Annual Meeting of College Art Association w Bostonie, a także, w zmienionej postaci, w Dumbarton Oaks w 1951 r. http://www.archive.org/stream/ernstkantorowicz00reel01#page/n1059/mode/1up (dostęp: 16 stycznia 2016).

[11] Por. np. E.H. Kantorowicz, Gods in Uniform, „Proceedings of the American Philosophical Society”, CV, (1961), s. 390.

[12] Por. H. Fuhrmann, „Der wahre Kaiser ist der. Papst”. Von der irdischen Gewalt im Mittelalter, w: H. Bungert, Das antike Rom und Europa, Regensburg 1986, s. 99–121.

[13] Na temat pontyfikalizmu, jako „bodaj najbardziej charakterystycznej cesze nowych monarchii”, zob. E.H. Kantorowicz, Mysteries of State, dz. cyt. s. 67.

[14] L. Valla, O rzekomej, sfałszowanej donacji Konstantyna, tłum. K. Kokoszkiewicz, Warszawa 2015.

[15] Na temat teologii Valli zob. S. Camporeale, Lorenzo Valla i jego traktat o donacji Konstantyna. Retoryka, wolność i eklezjologia w XV wieku, tłum. A. Dudzińska-Facca, Warszawa 1997.

[16] S. Camporeale, Lorenzo Valla i jego traktat o donacji Konstantyna, dz. cyt. s. 46.

[17] Por. Y.-M. Congar, Rozmowy jesienne, tłum. M. Deskur, Warszawa 2001, s. 52.

[18] Accipe Thiaram tribus coronis ornatam, et scias patrem te esse Principum et Regum, Rectorem orbis in terra Vicarium salvatoris nostri Jesu Christi, cui est honor et gloria in saecula saeculorum. Amen.

[19] Przykładem może być wyobrażenie Chrystusa, które – jak Kantorowicz wielokrotnie przypomina – uległo militaryzacji i imperializacji. Przedstawiany jako rzymski cesarz w niebie, z cesarskimi tytułami: imperator, triumphator, victor. Powołując się na pracę E. Petersona Christus als Imperator, („Catholica. Vierteljahresschrift für Kontroverstheologie” 1936, nr 5, s. 64–72; Chrystus jako imperator, tłum. T.M. Myśków, „Magazyn Apokaliptyczny 44” 2012, nr 4, s. 11–21), Kantorowicz pomija główną jego myśl, że poczynając od Apokalipsy św. Jana, cesarskość Chrystusa miała sens polemiczny: Chrystus przejął niektóre cechy rzymskiego cesarza, aby się mu przeciwstawić.

[20] Por. A. Paravicini-Bagliani, Il papato nel secolo XIII. Cent’anni di bibliografia (1875–2009), Florencja 2009.

[21] Zob. R. Girard, Achever Clausewitz, Paryż 2007, s. 302, 339.

 
 

Zapisz się do newslettera!

Otrzymasz 35% kod rabatowy na dowolny numer miesięcznika oraz informacje o promocjach, wydarzeniach i spotkaniach autorskich

email marketing zapewnia MailPlanner

Newsletter