70 lat tradycji. Inspirujemy Prowokujemy Dyskutujemy

fot. Giles Clarke/UN OCHA/ Getty

Jemen – plemienne zależności

W Jemenie prezydent i rząd nie kontrolują znacznej części terytorium państwa. Secesja południowych obszarów to już właściwie fakt, a skala podziałów społecznych i wzajemnych antagonizmów jest zbyt wielka, aby w najbliższej przyszłości zdołano utworzyć wspólne państwo.

Legendy, historie i opowieści o Jemenie są wędrówką przez świat mitycznych antycznych państw Arabii Południowej sięgają­cych III tysiąclecia p.n.e. Dość wspomnieć o królestwach Himyar, Ausan, przywołanym w Starym Testamencie Królestwie Saby czy o rzymskiej Arabii Felix, zatem Arabii Szczęśliwej. Mimo że „szczęśliwość” była nietrafnym tłumaczeniem semickiego źródłosłowu y-m-n, który miał oddawać jedynie „południowy” charakter tego obszaru Półwyspu Arabskiego i najprawdopodobniej nie opisywał szczęścia, czy nie jest wspaniałą legenda, jakoby syn Noego miał założyć miasto Sana, stolicę dzisiejszego Jemenu?

Pierwsze państwo na północnych terenach Jemenu pod koniec IX w. powstało dzięki imamom zajdyckim (zajdyci to najmniejsza grupa w łonie szyizmu i zarazem najbliższa sunnitom). Na podstawy jego polityki skła­dały się dwa filary: głęboki izolacjonizm i zajdycka teokracja. Ta koncepcja społeczno-polityczna przetrwała do końca XIX w. Rozwój handlu i kon­takty ze światem zewnętrznym, w tym także z kulturą zachodnią, ograni­czały się do żyznych terenów nadmorskich i opornie przenikały w głąb kraju. Jemen właściwie nie zaznał kolonializmu. Jego obszar relatywnie krótko kontrolowali Portugalczycy, Egipcjanie i Turcy osmańscy. Stałą obecność zdołała zapewnić sobie Wielka Brytania, choć tylko w portowym Adenie i kilku sąsiednich prowincjach. Imperium Osmańskie finalnie wycofało się z Jemenu po I wojnie światowej. Jednakże w pewnej mierze to oba te pań­stwa podzieliły Jemen na terytorium północne i południowe oraz wyzna­czyły granicę pomiędzy nimi, tworząc dziś przestrzeń do konfliktu.

Imamowie znaleźli w lokalnych społecznościach plemiennych żyzny grunt do akceptacji własnych wzorców kulturowych. Na przestrzeni tysiąca lat zdołali zbudować więzi i naturalne poparcie dla swojej polityki. Bez wąt­pienia to ona wpędziła Jemen w głęboką izolację kulturową, gospodarczą i polityczną, na które reakcją była rewolucja w 1962 r., prowadząca do oba­lenia imamatu i proklamowania Arabskiej Republiki Jemenu. Proces budo­wania nowego państwa przypadł więc na lata 60., które w świecie arab­skim upływały pod znakiem rywalizacji pomiędzy Egiptem i jego nase­rowsko-socjalistycznym panarabizmem a Arabią Saudyjską, proponującą ścisły związek polityki i islamu. Jemen nie był wolny od tej rywali­zacji, ponieważ Kair wspierał pre­zydenta republiki, Rijad zaś sym­patyków obalonej monarchii . W znacznej mierze to współza­wodnictwo uniemożliwiało sta­bilny rozwój ówczesnego Jemenu. Od uzyskania niepodległości w 1962 r. do 1967 r. trwały bezsku­teczne walki o kształt i kierunek rozwoju Jemenu. Paradoksem, być może wynikającym z trwającej już wówczas zimnej wojny, był fakt że kraje takie jak Wielka Brytania, Francja czy nawet Izrael wspierały Arabię Saudyjską w celu zniwelo­wania wpływów nie tyle Egiptu, ile naserowsko-socjalistycznej poli­tyki w Jemenie. Rok 1974 przyniósł nadzieję na odnalezienie właściwej dla Jemenu drogi rozwoju. Jednak od tego momentu dominującą rolę zaczęła odgrywać też armia i jej aparat bezpieczeństwa. Nihil novi dla znakomitej większości świata arabskiego. — pełna wersja tekstu dostępna jest w drukowanych i elektronicznych wydaniach Miesięcznika Znak

 
 

Dołącz do nas!

Prenumeratorzy zyskują więcej.

Zobacz ofertę!

Prenumerata