70 lat tradycji. Inspirujemy Prowokujemy Dyskutujemy

Gra w polskość

Alfabet polski to przykład, jak mówić dzieciom o naszym kraju w sposób ciekawy, łamiący schematy i zapraszający do dalszej rozmowy, która pokaże im, że Polska to nie prosty wybór między poczuciem wstydu a wzniosłością i wychwalaniem ojczyzny przy każdej możliwej okazji.

Opowieść Anny Skowrońskiej, a także ilustracje Agaty Dudek i grafiki Małgorzaty Nowak już od pierwszych stron udowadniają, że mamy do czynienia z propozycją nieoczywistą. Hasłem, które otwiera alfabet, jest bowiem nazwisko rzeźbiarza Pawła Althamera, zajmującego się również performance’em. 4 czerwca 2009 r. w Brukseli zorganizował on wydarzenie polegające na tym, że na lotnisku wylądował samolot, z którego na ulice miasta wyszli kosmici, by zapytywać mieszkańców, co wydarzyło się w Polsce 20 lat temu. Przedstawienie jako pierwszej opowieści o końcu komunizmu bardzo mocno ustawia narrację, jaką prezentuje Alfabet polski. Wydaje się, że autorkom chodzi bowiem przede wszystkim o ruch wolnościowy, otwierający różne, często bardzo odmienne, lecz mimo wszystko dające się pogodzić, oblicza polskości. W ich opowieści pomieszczą się więc nie tylko te przewidywalne, głównonurtowe wątki (np. hasło „Hymn”, „Orzeł Biały”, „Wawel” czy „Jan Paweł II”), lecz także to, co mniej znane i być może początkowo wcale niekojarzące się z Polską – np. nazwisko popularnej na całym świecie projektantki mody Gosi Baczyńskiej.

 

Wielostronnie i z wrażliwością

Książka Wydawnictwa Muchomor nie ulega założeniom prowadzonej obecnie polityki historycznej. Autorki otwarcie podkreślają, że Polska jest krajem różnorodnym, współtworzonym przez wiele tradycji. Gdy więc np. mowa jest o polskiej czekoladzie Wedel, zaznacza się, że jej fabrykę założył w XIX w. w Warszawie niemiecki cukiernik Karol Wedel. Alfabet polski w subtelny sposób porusza także kwestię istotnych zjawisk kształtujących określone postawy wobec historii. Osobne hasło zostaje więc poświęcone np. inscenizacjom ważnych wydarzeń militarnych. To ciekawy punkt wyjścia do rozmowy nie tylko na temat faktów, lecz procesu, którego jesteśmy świadkami, do zastanowienia się z dziećmi nad pobudkami i konsekwencjami uczestnictwa w tzw. rekonstrukcjach.

 

ORZEL_BIALY__1467013553_213.241.91.184

Ilustracja z „Alfabetu polskiego”, rys. Agata Dudek

 

Znaczną część Alfabetu polskiego stanowi opowieść o literaturze i kulturze – obok noblistów: Czesława Miłosza, Władysława Reymonta, Henryka Sienkiewicza i Wisławy Szymborskiej, pojawia się też Jan Brzechwa, Julian Tuwim i jego siostra Irena oraz twórca komiksów Grzegorz Rosiński. Osobne hasło poświęcono również Fryderykowi Chopinowi, Oldze Boznańskiej, a także tańcom: polonezowi i zbójnickiemu, czy festiwalowi filmowemu Camerimage w Bydgoszczy, podczas którego przyznaje się Złotą Żabę dla autora najlepszych zdjęć filmowych. Znamienne jest to, że autorki, prezentując literaturę, starają się najpierw znaleźć do tego odpowiedni pretekst. O Miłoszu mówi się w kontekście emigracji, o Sienkiewiczu przytaczając hasło „ku pokrzepieniu serc”, a przywołując słowo „pseudonim”, o Brzechwie, którego prawdziwe nazwisko to Lesman.

To niezwykle cenne, że literatura widziana w Alfabecie polskim pokazana zostaje jako nieodłączna część życia, a także rozumienia naszej tożsamości.

Nie ogranicza się jej do zbioru istotnych narracji, a na równi z opowieściami noblistów stawia się wiersze Tuwima czy Brzechwy, które niejednokrotnie przecież nie są tylko prostą zabawą słowem, lecz historiami uczącymi wrażliwości i otwarcia na świat, pozwalającymi inaczej spojrzeć również na to, co się dzieje wokół nas. O słowo dba oczywiście także sama autorka Anna Skowrońska, która snuje narrację w sposób potoczysty i niezwykle wciągający.

 

„Polskość” – otwarty projekt

Większości haseł towarzyszą piękne i kolorowe ilustracje, przypominające nieco pocztówki bądź plakaty, w które często wpisany zostaje też element humoru, np. godło Polski niesie maszerujący żwawo gołąb, a niewielki mężczyzna gubi okulary, taszcząc opasłe tomy Trylogii Sienkiewicza z zakładkami w postaci biało-czerwonych flag. Uzupełnieniem tekstu są świetnie wkomponowane w układ strony grafiki. Alfabet polski to więc przykład nie tylko tego, jak mówić o naszym kraju barwnie i różnorodnie, lecz także tego, jak robić to estetycznie i przejrzyście. To pozycja niewątpliwie wyróżniająca się na tle książek, które już z przesadnie zaprojektowanych okładek komunikują: „Kocham Polskę”, czy sugerują, że będą dawać wskazówki, jak zostać małym patriotą, lub pokażą dzieciom tę właściwą historię ojczyzny.

Alfabet polski jest natomiast propozycją otwartą, grą w polskość, którą można rozpoczynać w dowolnym miejscu oraz kontynuować, wyszukując hasła na kolejne litery alfabetu, opowiadając nowe historie i przygotowując do nich ilustracje. Podsuwa on również wskazówki, jak robić to w sposób nieoczywisty, ciągle podsycający ciekawość młodych odbiorców. Dobry punkt wyjścia takich poszukiwań stanowi zamieszczona na początku mapa, gdzie zaznaczono nie tylko Wawel czy Łazienki, lecz także wrocławskie krasnale czy Góry Stołowe, gdzie, jak dowiadujemy się z dołączonej historii, kręcono jedną ze scen filmowej wersji Opowieści z Narnii: Księcia Kaspiana. Miejsc pozwalających poznać takie nieoczywiste historie jest znacznie więcej, czekają na odkrycie oraz zapraszają do współtworzenia nowych oblicz polskości.

_

Anna Skowrońska

Alfabet polski

Agata Dudek, oprac. graf. Małgorzata Nowak

Wydawnictwo Muchomor, Warszawa 2015, s. 92

 
 

Zapisz się do newslettera!

Otrzymasz 35% kod rabatowy na dowolny numer miesięcznika oraz informacje o promocjach, wydarzeniach i spotkaniach autorskich

email marketing zapewnia MailPlanner

Newsletter