70 lat tradycji. Inspirujemy Prowokujemy Dyskutujemy

Gorączka złota

Jeszcze nikt, kto był w jakikolwiek sposób związany ze Szwajcarią, nie wypowiadał się o problemie cichej kolaboracji Szwajcarskiego Banku Narodowego z Reichsbankiem w tak bezpardonowy i nonkonformistyczny sposób jak Jean Ziegler.

Jego książka to efekt starannych kwerend, sumiennych rozliczeń, a także raport o samopoczuciu Szwajcarów po Zagładzie. Jak sam wyznaje, uporanie się z nierozliczoną przeszłością oraz konstruktywna krytyka bankierów i postaw społeczeństwa podyktowane są względami patriotycznymi oraz obawami o wiarygodność państwa. Konsekwencje wynikające z udziału w zyskach z żydowskich oszczędności, kruszców, biżuterii oraz kont dewizowych okazały się dla Szwajcarii opłakane, albowiem aktywność ofiar domagających się zwrotu majątków i ilość pozwów zaczęła gwałtownie rosnąć, począwszy od premiery publikacji Zieglera w 1997 r. Wizerunek Szwajcarii uległ degradacji w następstwie odkrycia licznych nadużyć związanych z procesem „prania brudnych pieniędzy”. Strategia przywłaszczania żydowskich bezdziedzicznych majątków w postaci 4,1 mln kont o łącznej wartości od 643 mln do 1,36 mld dolarów polegała na mnożeniu biurokratycznych przeszkód (wymagano do wypłaty rodzinnego majątku aktów zgonów krewnych zamordowanych w gettach i obozach zagłady) oraz konsekwentnym milczeniu o powiązaniach szwajcarskiej finansjery z przemysłem niemieckim.

Wybitni historycy twierdzą, że pertraktacje między rządem w Szwajcarii a Hitlerem miały duży wpływ na losy kampanii nazistowskiej. Decyzja o zerwaniu biznesowych umów mogłaby odegrać nawet większą rolę niż bitwa pod Stalingradem i wojna powietrzna o Wielką Brytanię. Pod osłoną neutralności Szwajcaria wydawała żydowskich uchodźców nazistom oraz pośredniczyła w zakupie manganu importowanego z Hiszpanii, wolframu z Portugalii i stali z Turcji. Bagatelizowała też podejrzenia co do legalności złota, które Niemcy organizowali z największym sprytem (przetapiając sztabki i nadając im przedwojenne sygnatury lub powołując się na rozstrzygnięcie wydane w marcu 1941 r., na mocy którego umożliwiony został rabunek dwóch skrzyń złota pod nadzorem niemieckiej marynarki, będących częścią skarbu pospiesznie ewakuowanego w Rotterdamie). W czasie alianckich bombardowań szwajcarski przemysł zbrojeniowy nie ucierpiał i mógł dostarczać broń, amunicję, urządzenia optyczne do karabinów maszynowych oraz szybkostrzelne działa przeciwlotnicze niemieckiej armii. Ziegler pokazuje również szwajcarską zapobiegliwość. Objawiła się ona w trakcie bezprawnej transakcji broni przeznaczonej dla nazistów i przez nich sfinansowanej, jednak odsprzedanej powtórnie po klęsce Hitlera gen. Ojukwu, który proklamował niepodległe państwo Biafra i w latach 1967–1970 (mimo blokady ekonomicznej ONZ) korzystał z broni oznakowanej niemieckimi numerami seryjnymi i swastykami. Z rejestru przewinień sporządzonego przez Zieglera wyłania się zupełnie nieznany obraz Szwajcarii: pazernej, chytrej i niezdolnej do żałoby. Do dziś kwestia nierozliczonych majątków żydowskich oraz złota belgijskiego i holenderskiego (zrabowanych za przyzwoleniem II konwencji haskiej z 1907 r.) pozostaje niewyjaśniona, liczba zaś potomków ofiar Holokaustu domagających się zwrotu zdeponowanych kosztowności wynosi ok. 7 mln osób.

 

Jean Ziegler

Szwajcaria, złoto i ofiary

tłum. Ewa Cylwik,

Instytut Wydawniczy Książka i Prasa, Warszawa 2016, s. 416

 
 

Dołącz do nas!

Prenumeratorzy zyskują więcej.

Zobacz ofertę!

Prenumerata