70 lat tradycji. Inspirujemy Prowokujemy Dyskutujemy

Dziedzictwo Wielkiej Wojny

11 listopada 1918 r. na froncie zachodnim dobiegła końca I wojna światowa. Wiele narodów europejskich, w tym Polacy, świętować będzie więc w najbliższych dniach stulecie niepodległości.

Inne, jak np. Niemcy, Austriacy i Węgrzy, przypominać sobie będą o klęskach i negatywnych konsekwencjach tamtej wojny lub jak np. Białorusini i Ukraińcy – o niespełnionych nadziejach na niepodległość.

Koniec owego krwawego konfliktu powszechnie wydawał się czasem budowania nowego ładu, opartego na zasadach pokoju, demokracji, praw człowieka, prawa do samostanowienia narodów oraz porozumienia międzynarodowego, którego symbolem miała być Liga Narodów. Wśród mieszkańców ziem pozaeuropejskich obudziła się nadzieja na koniec kolonializmu. Na Bliskim i Środkowym Wschodzie po upadku imperium osmańskiego ukształtował się nowy ład polityczny. Kobiety w Polsce, Niemczech, Austrii, Estonii i na Łotwie zyskały możliwość głosowania.

Kres tych wielkich nadziei przyszedł jednak szybko wraz z atakiem hitlerowskich Niemiec na Polskę. Nastała II wojna światowa. W swym przebiegu i zbrodniczych działaniach jeszcze straszniejsza od poprzedniej. Dopiero na gruzach tych dwóch wojen powstawać zaczął w Europie Zachodniej trwalszy ład. Jego gwarantem stały się Organizacja Narodów Zjednoczonych, Powszechna Deklaracja Praw Człowieka, sojusz transatlantycki, a także nieco później – Wspólnota Węgla i Stali, która dała początek Unii Europejskiej.

W 100. rocznicę zakończenia I wojny światowej z inicjatywy niemieckich intelektualistów, m.in. Marcusa Meckela (jego esej pt. Protestantyzm i polityka ukazał się w numerze 10/2017 „Znaku”, dostępny jest także na stronie internetowej miesięcznika), ogłoszony został niedawno europejski manifest.

Jego sygnatariusze wzywają, by ta rocznica stała się okazją do zjednoczenia się wokół wspólnych wartości (http://19182018.org/manifest/). Szwajcarski historyk i dyplomata Paul Widmer sformułował w latach 90. tezę, że Europa poradziła sobie ze skutkami II wojny światowej, ale wciąż zmaga się ze skutkami I wojny. Jedną z najpoważniejszych konsekwencji konfliktu z lat 1914–1918 była fala populizmu. Przyczyniła się ona do osłabienia demokracji. Ułatwiła rozwój ideologii totalitarnych. Rozpowszechniła nacjonalizm i antysemityzm, które przeczą wartościom, takim jak wolność, godność i prawa człowieka.

W ostatnich numerach miesięcznika „Znak” podejmujemy pytania o to, w jaki sposób możemy sobie poradzić z tymi zagrożeniami. Niezbędna jest w tym na pewno nauka, a w niej humanistyka, która uczy nas radzić sobie z demagogią, fałszywymi informacjami, kłamstwem. Wyposaża nas w narzędzia krytycznego myślenia i demaskowania złych schematów poznawczych. Uświadamia, jak ogromną rolę odgrywa cienka warstwa kultury. W najnowszym numerze „Znaku”, przygotowywanym z myślą o rocznicy 1918–2018, przypominamy sylwetki trzech wybitnych Polek: Marii Janion, Barbary Skargi i Teresy Torańskiej. To dla nas nie tylko okazja do głębszej refleksji nad doświadczeniami ostatnich 100 lat, ale i sposobność do uhonorowania rocznicy uzyskania przez Polki praw politycznych i obywatelskich.

Stulecie zakończenia I wojny światowej przypomina nam o tym, że wolność, demokracja i prawa człowieka muszą być stale budowane i wzmacniane. A my musimy się każdego dnia uczyć, w jaki sposób żyć w pokoju, szukając tego, co może być ważniejsze od różnic, które mogą się stać początkiem konfliktu.


 
 

Zapisz się
do newslettera
a otrzymasz:

● 35% rabatu na dowolny numer miesięcznika
● informacja o promocjach, wydarzenich i spotkaniach autorskich

email marketing zapewnia MailPlanner

Newsletter