Społeczny Instytut Wydawniczy Znak Społeczny Instytut Wydawniczy Znak   
Myśl z nami!
  SIW Znak
 O nas
 Prenumerata
 Numery w sprzedaży
 Zapowiedzi
 Rocznik 1999
 Rocznik 2000
 Rocznik 2001
 Rocznik 2002
 Rocznik 2003
styczeń, nr 572
luty, nr 573
marzec, nr 574
kwiecień, nr 575
maj, nr 576
czerwiec, nr 577
lipiec, nr 578
sierpień, nr 579

 Konkurs na esej

 Księga gości
 Fundacja


Znak, nr 6/2003 (577)
  Dokąd zmierza współczesna teologia?

Ks. Tadeusz Dzidek



   Momentem przełomowym w dziejach współczesnej teologii jest II Sobór Watykański (1962-1965). Warto zauważyć, że nie doszłoby do tego soboru bez poprzedzającej go odnowy myśli chrześcijańskiej, której promotorami byli między innymi: Marie-Dominique Chenu, Yves Congar, Henri de Lubac, Jean Daniélou, Karl Rahner i Hans Urs von Balthasar. Jednocześnie Sobór, zapraszając tych myślicieli (których jeszcze do niedawna podejrzewano o nieortodoksyjność) jako ekspertów, uznał i potwierdził nowy sposób uprawiania przez nich teologii. Do jej najważniejszych metodologicznych postulatów należy zaliczyć: uznanie Biblii (a nie dokumentów Magisterium Kościoła) za podstawowe źródło odniesienia; powrót do Ojców Kościoła, których pisma są inspiracją do budowania syntezy łączącej finezję myślenia z troską o duchowy pokarm dla jej adresatów; powiązanie z liturgią, do której teologia ma prowadzić; rozwijanie refleksji nad Objawieniem w kontekście historii i współczesnych problemów człowieka.
   Fakt, że nowy sposób uprawiania teologii został przez Kościół uroczyście potwierdzony na Soborze, nie oznacza jeszcze jego powszechnej recepcji. Proces asymilacji trwa, napotykając na ciągle zmieniający się kontekst kulturowy. Pojawia się zatem pytanie: w jakim stopniu to ogromne dziedzictwo promotorów odnowy przenika współczesność? Nie jest łatwo charakteryzować procesy, które się jeszcze nie zakończyły. Jednakże, narażając się na ryzyko uproszczeń, spróbujmy wyodrębnić zasadnicze tendencje teologii ostatnich dziesięcioleci.

   1. Teologia mniej metafizyczna, bardziej historiozbawcza. Refleksja o Bogu zaczynała się dawniej od jej zakotwiczenia w metafizyce neotomistycznej. Wykazywano istnienie Boga, a potem określano Go jako fundament istnienia wszelkich bytów. W ujęciu tym Bóg jawił się jako nieskończony, wszechmocny, którego władzy nic się nie wymyka. Jego niezmienność stawiała Go poza historią. Skoro Bóg jest doskonały - mówiono - nie podlega cierpieniu. Tworzono zatem doktrynę, w której Bóg sprawiał wrażenie, jakby był poza światem. W ten sposób rodził się pewien dualizm: naukę o Bogu trudno było pogodzić z refleksją o Jezusie całkowicie zaangażowanym w dzieje człowieka.
   Teologia współczesna zdała sobie sprawę, że wiara chrześcijańska polega na przyjęciu Objawienia. Oznacza to, że Boga nie można poznać inaczej, jak tylko w konkretnej historii Starego i Nowego Testamentu. Możemy o Nim mówić w oparciu o Jego zaangażowanie się w ludzki los. Historia zbawienia jest zatem nie tylko historią odkrywania się Boga, ale również - ukazywania człowiekowi jego samego w relacji do Stwórcy. Ontologia, czyli refleksja o tym, kim Bóg jest w sobie, została przesłonięta ekonomią zbawienia, czyli ukazaniem, kim On jest dla człowieka (na szczególną uwagę zasługują tu tacy teologowie katoliccy jak: Walter Kasper, Bruno Forte, Wolf-gang Beinert, oraz protestanci: Wolfhart Pannenberg i Eberhard Jüngel).

   2. Teologia mniej dogmatyzująca, bardziej hermeneutyczna. Przezwyciężona została teologia "dogmatyzująca", to znaczy refleksja prezentująca prawdy wiary przede wszystkim w oparciu o Pismo Święte i Magisterium Kościoła. Troszczyła się ona o skrupulatny przekaz doktryny. Brakowało jej jednak wrażliwości historycznej, czego następstwem było identyfikowanie prawdy objawionej z aktualnym sposobem jej przekazywania. Co więcej, taka teologia sprawiała wrażenie, jakby jej zasadniczą troskę stanowiło budowanie zwartego systemu, a nie jej adresat - człowiek z jego aktualnymi problemami.
   W miejsce teologii dogmatyzującej pojawiła się teologia bardziej "hermeneutyczna", starająca się uwypuklić związek między przeszłością (z jej tekstami i formułami wiary) a teraźniejszością. Poznanie odziedziczone z przeszłości jest nierozdzielnie związane z jego interpretacją i aktualizacją. Teologia hermeneutyczna nie zadowala się przekazywaniem niezmiennych dogmatów wiary katolickiej, lecz chce ukazać aktualne znaczenie słowa Bożego (na szczególną uwagę zasługują: Johann Baptist Metz, Joseph Ra-tzinger, Ghislain Lafont, Olegario Gonzáles de Cardedal, Tomasz Węcławski i teolog protestancki Jürgen Moltmann).
   Takie podejście wiąże się również z uznaniem antropocentryzmu panującego w nowożytnym myśleniu filozoficznym. Refleksja teologiczna nie tylko stara się być wrażliwa na wyzwania człowieka, ale również często zaczyna się od niego, a nie od danych Objawienia.

   3. Teologia ulegająca jednocześnie regionalizacji i centralizacji. W ostatnich dziesięcioleciach w Europie znacznie wzrosła liczba studiujących teologię księży, którzy pochodzą z krajów misyjnych. Po uzyskaniu doktoratu wracają oni do swoich środowisk, tworząc teologię wrażliwą na kontekst kulturowy. Nie jest on jednorodny, stąd postępuje proces regionalizacji teologii. Inkulturacja, czyli troska o zakotwiczenie Objawienia w konkretnej kulturze, jest wielką szansą na głębsze dotarcie z orędziem Ewangelii do rzesz wiernych. Wiąże się ona jednak także z tworzeniem koncepcji niedojrzałych i pochopnych. Wystarczy tu przywołać promowaną szczególnie w Ameryce Łacińskiej teologię wyzwolenia, która przesadnie osadza zbawienie w doczesności (np. Leonardo Boff, Gustavo Gutiérrez), czy rozwijaną na Dalekim Wschodzie teologię religii, która kwestionuje jedyne pośrednictwo zbawcze Jezusa Chrystusa (np. Raimundo Panikkar).
   Zjawiskom tym towarzyszy zwykle reakcja Kurii Rzymskiej. Jej dykasterie wydają często dokumenty, które nie tylko określają depozyt wiary, ale próbują również nadać jej jedyną i obowiązującą interpretację. Tak oto Magisterium Kościoła przejmuje rolę tradycyjnie spełnianą przez teologię. Ta tendencja (ku centralizacji) jest wyrazem nieufności w zmysł wiary ludu Bożego, czyli dar Ducha Świętego pozwalający wiernym nie tylko prawdziwie wyznawać Objawienie, ale żyć nim na co dzień. Łatwo się domyśleć, że ceną takiej centralizacji może być ponowna ahistoryczność teologii.

   4. Teologia ekumeniczna i otwarta na dialog. Teologia katolicka stała się ekumeniczna, to znaczy uwzględnia wiarę innych Kościołów i wyznań chrześcijańskich. Jest także bardziej otwarta na dialog ze światem. Pogłębiło się bowiem przekonanie, że refleksja, która bazuje na Objawieniu zachowanym integralnie w Kościele katolickim, potrzebuje innych Kościołów, religii i kultur, aby głębiej wnikać w objawiony skarb (np. Hans Waldenfels, Wacław Hryniewicz). Postawa otwartości cechuje wielu protestantów (np. Wolfhart Pannenberg), niestety o wiele rzadziej reprezentują ją prawosławni (wyjątkiem jest np. Olivier Clément). Współcześni teologowie zdają sobie sprawę, że historia - zwłaszcza historia ostatnich wieków - obfitowała w zdarzenia, które stawały się "znakami czasu" domagającymi się przemyślenia i reakcji ze strony Kościoła, a idee pochodzące ze świata "świeckiego" wpływały na ponowne odkrywanie zapoznanych prawd objawionych i nowe ich przeżywanie.
   Jak z tego krótkiego omówienia widać, tendencje współczesnej teologii nie są jednorodne, a czasem nawet okazują się przeciwstawne. Jedno wydaje się pewne: zainicjowana przed Soborem odnowa teologii - przynajmniej w swym głównym nurcie - znajduje swoją kontynuację.

KS. TADEUSZ DZIDEK, ur. 1961, dr hab., wykładowca teologii fundamentalnej w Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie. Wydał m.in. Mistrzowie teologii (1998), Granice rozumu w teologicznym poznaniu Boga (2001).

2003 SIW Znak, Piotr Poniedziałek
Wykonanie baz danych oraz obsługa techniczna Verbanet s.c.