70 lat tradycji. Inspirujemy Prowokujemy Dyskutujemy

Był Sacharow, zabrakło Havla

Inteligenci we wschodniej Europie byli sumieniem narodu, ale sumienie ma to do siebie, że od czasu do czasu nieznośnie ciąży. Utożsamiana z nimi diermokracja kojarzy się poradzieckim społeczeństwom z chaosem i biedą. Inteligencja była w stanie odpowiedzieć na pytania dotyczące historii czy kwestii narodowościowych, okazała się jednak bezradna, gdy poziom życia w krajach poradzieckich gwałtownie się pogorszył.

Każdy, kto spędził trochę czasu w Rosji czy w pozostałych państwach poradzieckich i zetknął się ze środowiskami inteligenckimi, musiał zwrócić uwagę na pewną formację osób jakże odmiennych od tych, których spotkać można w drogich lokalach przy ul. Twerskiej w Moskwie, na Newskim Prospekcie w Petersburgu czy na Chreszczatyku w Kijowie. To ludzie już dziś niemłodzi. Na pierwszy rzut oka widać, po znoszonych garniturach i rozciągniętych swetrach, że w ostatnich latach nie byli beneficjentami naftowego prosperity, które tylu Rosjanom pozwoliło się przenieść do wygodnych domów, kupić SUV-y i lokować kapitał w Londynie. Nie brali też udziału w rozkradaniu państwowego majątku.

To także ludzie, którzy, jak się wydaje, zastygli w pozach sprzed ponad dwóch dekad, gotowi cały wieczór dyskutować o wydarzeniach z przełomu lat 80. i 90. XX w., a ostatnie lata kwitujący tylko paroma zdaniami. Ludzie, o których mowa, są zazwyczaj szalenie kulturalni, życzliwi, wykształceni, w ich uczciwość nie sposób wątpić. Wszystkie ich cechy są dziś w Rosji i innych krajach poradzieckich bardzo nieprzydatne.

Mowa oczywiście o intelektualistach czy szerzej: przedstawicielach radzieckiej inteligencji także technicznej, dla której okres pierestrojki był prawdziwym gwiezdnym czasem. W ćwierćwiecze rozpadu Związku Radzieckiego warto przypomnieć losy tej formacji, jakże odmienne od tych, które były udziałem inteligencji z Europy Środkowej.

 

Dobrze zabezpieczony reżim

Zwróćmy uwagę na kilka cech radzieckiej inteligencji. Po pierwsze, na większości terytorium ZSRR komunizm trwał od 1917 r., a już na pewno od lat 1920–1922. Miało to olbrzymi wpływ na mentalność i poglądy ludzi dojrzałych i czynnych w ostatnich dekadach XX w. Oni bowiem innej rzeczywistości niż komunistyczna praktycznie nie znali. Istotne tu było także, funkcjonujące jako tabu, wspomnienie wielkich czystek roku 1937, przekazywane szeptem, „na kuchni”.

Po drugie, Związek Radziecki był państwem dużo bardziej zamkniętym niż np. Polska.

Radzieccy intelektualiści mieli znacznie słabszy kontakt ze światem zachodnim w porównaniu z ich polskimi kolegami.

Jednak miało to wpływ m.in. na szybszy rozwój samizdatu w Związku Radzieckim. Polscy intelektualiści łatwiej komunikowali się z ośrodkami emigracyjnymi, jak paryska „Kultura”, a ich teksty mogły być nagłaśniane w kraju dzięki Radiu Wolna Europa. To w pewnym sensie ich „rozleniwiało”. Drugi obieg pojawił się w Polsce na szerszą skalę około dekadę później niż samizdat w ZSRR. — pełna wersja tekstu dostępna jest w drukowanych i elektronicznych wydaniach Miesięcznika Znak

 
 

Zapisz się do newslettera!

Otrzymasz 35% kod rabatowy na dowolny numer miesięcznika oraz informacje o promocjach, wydarzeniach i spotkaniach autorskich

email marketing zapewnia MailPlanner

Newsletter