70 lat tradycji. Inspirujemy Prowokujemy Dyskutujemy

Chudzi literaci

Przemiany, jakie zaszły na rynku literackim w Polsce po 1989 r., to stosunkowo mało znany i rzadziej dyskutowany aspekt rodzimej transformacji. A przecież także one stanowią element przeobrażeń społecznych, gospodarczych, kulturowych, mających miejsce pod koniec Polski Ludowej i w kolejnych dekadach III Rzeczypospolitej.

Krótki dystans czasowy, zwyczajowa koncentracja na „tu i teraz”, trudności w interdyscyplinarnym podejściu do wielu tematów powodują, że często nie uświadamiamy sobie specyfiki i radykalizmu zmian, które głęboko wpłynęły na relacje między rynkiem, pisarzami i pisarkami, wydawcami i czytelnikami. Wzajemne przenikanie rzeczywistości kulturowej i jej literackich artefaktów oraz logiki rynkowej i systemów publicznego / państwowego wsparcia literatury to proces równie intrygujący, co istotny dla zrozumienia procesów cywilizacyjnych zachodzących w naszym kraju.

Logika ekonomiczna i symboliczna

Literatura polska po 1989 roku w świetle teorii Pierre’a Bourdieu. Raport z badań autorstwa młodych naukowców, socjologów, kulturoznawców, literaturoznawców przedstawia obraz współczesnego polskiego świata literackiego, zestawiając go z innymi obszarami życia społecznego (władzy, ekonomii, edukacji, mediów). Nie jest to obraz statyczny, gdyż przyjęcie blisko 30-letniej perspektywy czasowej umożliwia bardzo dokładne przyjrzenie się przemianom zachodzącym w (około)literackiej przestrzeni i lepsze ich zrozumienie. Literatura jako dobro kulturalne, funkcjonujące w zróżnicowanych rejestrach kultury wysokiej i niskiej, stała się elementem finansowej gry o sukces, w którą zaangażowano nowe, wpływowe medium, nieznane na początku transformacji, czyli Internet. Równocześnie jest ona poddana oddziaływaniu dwóch względnie autonomicznych wobec siebie logik: ekonomicznej i symbolicznej.

Zmiana realiów ustrojowych przyniosła w Polsce tylko między rokiem 1989 a 1993 blisko 40-krotne zwiększenie się liczby wydawnictw. Wiele z tych nowych firm wydawało książki nielegalnie – troska o prawa autorskie (nie tylko w świecie literatury) nie była mocną stroną pierwszych lat transformacji. Na początkowy boom złożył się niezwykle chłonny rynek czytelniczy, upadek cenzury, brak limitów papieru. W następnych latach jednak nowe wydawnictwa – szczególnie te nastawione na szybki zysk – zaczęły upadać, co z reguły wynikało ze złego zarządzania i braku strategii rozwojowej. A co gwarantowało przetrwanie i rozwój? Jeden ze współautorów Literatury…, Grzegorz Jankowicz, szczegółowo analizuje strategie rynkowe dwóch bardzo różnych podmiotów: Wydawnictwa Znak i niszowej oficyny Lampa i Iskra Boża. W pierwszym przypadku opis obejmuje metody, które zapewniły wydawnictwu zdobycie znacznego kapitału finansowego i symbolicznego, w drugim – próby przetrwania inicjatywy wydawniczej realizującej praktyki społeczne, „których celem jest zanegowanie czynnika ekonomicznego”.

Jednym z najważniejszych aktorów „pola literackiego” (wedle nomenklatury Bourdieu) są pisarze i pisarki, z których część dzieli „swoje aktywności pisarskie na artystyczne i użytkowe, jedną ręką tworząc powieści i wiersze, drugą felietony do wysokonakładowych gazet lub teksty reklamowe na użytek telewizji i radia”. Warto podkreślić, że nie zawsze działalność zarobkowa tej grupy odbywa się w przestrzeni okołoliterackiej. Dochody gwarantuje także praca na wyższej uczelni, w szkole, agencjach reklamowych, w domach opieki, urzędach miejskich czy prowadzenie własnego biznesu. Jak stwierdza Jankowicz, wśród twórców „panuje silne przekonanie, że z uprawiania literatury nie można się utrzymać”. Odmienna, uprzywilejowana pozycja dotyczy nielicznych współczesnych polskich pisarzy. Jak dostać się na parnas? Zdobycie nagrody literackiej stwarza możliwość polepszenia sytuacji materialnej i symbolicznej. Daje też szansę na zdobycie lepszej pozycji przetargowej w negocjacjach z wydawnictwami.

Literacki „prekariat”

W rozdziale Habitus pisarzy i pisarek Jan Sowa przedstawia szczegółową analizę funkcjonowania tego środowiska we współczesnej Polsce. Zgromadzone informacje dotyczą choćby życia rodzinnego i towarzyskiego, relacji z wydawnictwami i agentami, instytucji i zrzeszeń literackich, sposobów autoprezentacji, stosunku do mediów i krytyki literackiej. Warto dodać, że w badaniu wzięły udział 74 osoby, choć pytanie o możliwość jego przeprowadzenia zostało wysłane do 184 pisarzy i pisarek.

Jeden z bardziej interesujących wątków książki dotyczy sytuacji społeczno-ekonomicznej twórców literatury. Jak stwierdza Sowa, „obraz kondycji materialnej pisarzy i pisarek wyłaniający się z badań jest raczej ponury”. Mocno publicystyczny punkt odniesienia, niejednokrotnie przywoływany przez autorów Literatury…, stanowi dyskusja internetowa z początku 2014 r., wywołana przez warszawską prozaiczkę Kaję Malanowską, związaną ze środowiskiem „Krytyki Politycznej”. Pisarka na swoim facebookowym profilu narzekała (czy ściślej: irytowała się, mocno i dosadnie), że nad książką Patrz na mnie, Klaro pracowała aż 16 miesięcy, a jej honorarium wyniosło tylko 6800 zł. Jej uwagi nie spodobały się wielu „kolegom po piórze”, którzy argumentowali m.in., że „prozaicy nie powinni się użalać, bowiem warunki pracy poetów są jeszcze gorsze” (Jacek Dehnel). Z kolei Krzysztof Varga niemalże ex cathedra stwierdził wówczas, że „pisze się przede wszystkim z powołania, a nie dla gratyfikacji materialnych”, i nadmienił przy tym, że Malanowska nie ma talentu literackiego.

Znaczna część ankietowanych pisarzy i pisarek stwierdza, że dochody, jakie uzyskuje dzięki literaturze, wahają się między kilkuset a kilkoma tysiącami złotych rocznie. Nieprofesjonalny charakter tego rodzaju działalności twórczej świetnie pokazuje jedna z ankietowych wypowiedzi (można ją też odbierać jako formę racjonalizacji niskiego statusu literackiego): „Ja się bardzo cieszę z tego, że to tak niepoważnie traktuję. Ani na tym nie zarabiam, ani nikt nie jest moim agentem i żadne terminy mnie nie obowiązują i tak dalej. Dzięki temu mogę pisać, kiedy chcę i co chcę. Nie interesuje mnie to, czy wydam książkę w przyszłym roku, czy nie. Piszę swoim własnym torem”.

Jedna z osób biorących udział w badaniu dobitnie i zwięźle opisuje status społeczny / ekonomiczny literatów: „lumpenproletariat”. W tym kontekście autorzy Literatury… wprowadzają termin „prekariat”, definiujący przedstawicieli bardzo różnych grup społecznych, dysponujących niskimi dochodami, uzyskiwanymi w dodatku nieregularnie i bez pewności stałego dopływu. Rysuje się tu mocno inteligencki paradoks: część literatów realizuje wzorce kumulacji kapitału kulturowego typowe dla części klasy średniej, choć równocześnie poziom materialny sytuuje ich zdecydowanie poniżej tej warstwy.

Interesujące (nie tylko w kontekście środowiska literackiego) są przy tym argumenty używane dla zrozumienia procesów prekaryzacji, wśród nich choćby opinia, że „niepewność stymuluje do większej kreatywności”, a także pogląd, „że nie należy się jeszcze do prekariatu ze względu na młody wiek”. Część ankietowanych zwraca uwagę na podziały klasowe w obrębie środowiska pisarskiego albo odrzuca pojęcie „prekariat”, tłumacząc to jego „roszczeniowym charakterem”. Poczucie kiepskiej finansowej pozycji wiąże się niekiedy u ankietowanych także z (uciążliwą) świadomością zależności od silnych instytucji rynkowych, handlujących literaturą: „Autor jest Grzegorz Jankowicz, Piotr Marecki, Alicja Palęcka, Jan Sowa, Tomasz Warczok Literatura polska po 1989 roku w świetle teorii Pierre’a Bourdieu. Raport z badań red. Piotr Marecki, Korporacja Ha!art, Kraków 2014, s. 272 na samym końcu łańcucha pokarmowego. To każdy pisarz powie, że najpierw musi dostać szef wydawnictwa, redaktor, sekretarka, drukarze. (…) Właściwie najchętniej to oni by po oddaniu książki utłukli pisarza, bo on im już nie jest potrzebny”.

***

Literatura… ze względu na swój naukowy charakter i hermetyczny język wypracowany na gruncie teorii Bourdieu może zniechęcać część czytelników. Jednak z uwagi na znaczną liczbę interdyscyplinarnych informacji o świecie literatury stanowi pozycję przydatną dla świadomego konsumenta kultury masowej i narzędzie do wykorzystania w publicystyce, merytorycznych dyskusjach, refleksji nad naszą współczesnością i realiami ustrojowych przemian.

 
 

Dołącz do nas!

Prenumeratorzy zyskują więcej.

Zobacz ofertę!

Prenumerata