70 lat tradycji. Inspirujemy Prowokujemy Dyskutujemy

Przenikliwy głos pani Lavezzoli

„– Najświeższe zarządzenia Wielkiej Rady w sprawie Żidów!”– taki prasowy nagłówek „wykrzykiwał obojętnie swoim grobowym głosem” miejscowy „półgłówek w nieokreślonym wieku”. Na dźwięk tych słów narrator Złotych okularów Giorgia Bassaniego odczuł nienawiść do gojów.

Zdziwił się własną reakcją: przecież ten młody ferraryjczyk z żydowskiej rodziny wraz z innymi chłopcami co niedzielę czatował na wychodzące z sumy dziewczyny. Gwałtowna zmiana sytuacji politycznej wyostrza podziały, zaburza ład, który panował pomimo kulturowych różnic i pozornych sprzeczności. Złote okulary to poniekąd dydaktyczna powiastka o rozmaitych formach lęku przed obcym oraz o cierpieniu wykluczonych – zawsze tym samym, niezależnie od przyczyny. A także o tym, jak trudno się wyłamać z panujących konwencji, trafić do mniejszości lub choćby stanąć po jej stronie.

Ferraryjski laryngolog Fadigati cieszy się szacunkiem lokalnej śmietanki. Jest kulturalny i kompetentny, ale wyróżnia go jakiś egzotyczny rys: „Podobały się jego maniery, uprzejme i dyskretne, jego widoczna bezinteresowność, rozsądna wyrozumiałość dla najbiedniejszych chorych. Ale bardziej jeszcze od tych powodów za rekomendację służył mu sam wygląd: te okulary w złotych oprawkach, połyskujące miło na ziemistych, wygolonych policzkach, ta nie szpecąca go bynajmniej tusza”. Znajomość medycznej sztuki wynosi doktora ponad przeciętność, zaś nadwaga czyni bardziej ludzkim. Fadigati jest poniekąd salonowcem i człowiekiem środka: należy do dwóch miejscowych klubów i chociaż deklaruje się jako „apolityczny z natury”, przyjął legitymację, którą mu wcisnął sekretarz partii faszystowskiej.

Fadigatiemu brakuje tylko żony; miejscowi swaci wkrótce się jednak orientują, że żadna kandydatka nie nada się dla samotnika, który nocami błądzi po podejrzanych zaułkach. Upodobania lekarza współtworzą jego aurę i są pikantnym tematem dla plotkarzy: można z nimi żyć, dopóki pozostają tajemnicą poliszynela. Skandal wybucha dopiero, kiedy Fadigati pojawia się na plaży z utrzymankiem, który swoją pozycję potrafi cynicznie wykorzystać. Uważany dotychczas za dżentelmena doktor staje się nagle odpychającym, ostentacyjnym degeneratem. Upadek odbija się nawet na jego aparycji: rosnący brzuszek nie jest już wzruszającym śladem słabości, lecz znakiem nieumiarkowania. Podczas ostatniego spotkania z narratorem lekarz przyznaje, że ciało mu ciąży, zaś elegancki wizerunek przemienił się w odpychającą maskę: „Gdybym chociaż mógł ubierać się inaczej! Ale czy widzi mnie pan bez tego kapelusza… tego palta… tych okularów właściwych osobie zamożnej? A z drugiej strony czuję się w tym stroju taki śmieszny, groteskowy, absurdalny!”.

Czasy nie sprzyjają Fadigatiemu: życzliwemu ludziom, obojętnemu wobec politycznych szumów. Adwokatowa Lavezzoli swoim „przenikliwym głosem” komentuje ekscesy doktora, a jednocześnie podgląda morską kąpiel Duce oraz ogłasza, że prześladowania Żydów mogą być wyrazem bożego gniewu. Narrator czuje się coraz bardziej odizolowany, chociaż zwolennikiem Mussoliniego jest jego ojciec: „Jak tylu innych włoskich Żydów z jego pokolenia, ojciec mój, wróciwszy z frontu w 1919 roku, też wstąpił do Partii Faszystowskiej. Był zatem faszystą od pierwszej chwili i takim w gruncie rzeczy pozostał, mimo swej łagodności i uczciwości. Ale odkąd Mussolini po początkowych kłótniach zaczął dogadywać się z Hitlerem, zrobił się niespokojny”.

Oznaki dyskryminacji

Jesienią 1943 r. 183 ferraryjskich Żydów zostało wywiezionych do obozów koncentracyjnych. Wrócił tylko jeden: wokół tego epizodu Bassani osnuł swoje opowiadanie Una lapide in via Mazzini („Tablica przy via Mazzini”, opowiadanie dotąd nieprzetłumaczone na jezyk polski). Nazwisko Geo Josza pochopnie wyryto na pamiątkowej tablicy. Tymczasem jego ocalenie przypomina o koszmarze, uwiera tych, którzy przyjęli faszystowski reżim czy wręcz skorzystali na nieszczęściu Żydów. Nie rozumieją, że Josz jest opuchnięty z długotrwałego głodu. Sądzą raczej, że umiał się w obozie ustawić. Ferraryjczycy wierzą w leczniczą działalność czasu; pośpiesznie zamurowują ślady po pociskach w zamkowym murze.

W swoich opowieściach Bassani odkrywa, jak płynne są ideologiczne podziały i jak cienka granica dzieli prześladowcę od ofiary. Ogród rodziny Finzi-Continich (tłum. B. Sieroszewska, Warszawa 1964) to historia niespełnionej miłości „zwykłego” chłopca Giorgia do żydowskiej księżniczki. W dzieciństwie oboje chowali się pod modlitewnymi szalami swoich ojców. Ale eteryczna, jasnowłosa Micòl należy do burżuazyjnego rodu. Państwo Finzi-Contini żyją we wspaniałym odosobnieniu, wzbudzając powszechną zazdrość i podejrzenia. Paradoksalnie, zasymilowanych Żydów drażni ich „ostentacyjna” pobożność oraz „przesadne” przywiązanie do tradycji. Ale sami Finzi-Contini traktują swoich pobratymców podobnie jak Żydzi innowierców. W dodatku senior rodu nie należy do partii faszystowskiej. Początkowo w jej programie nie było antysemityzmu, a szeregi partii zasilali przedstawiciele żydowskiej klasy średniej. Ojciec narratora uważa się za „wolnomyśliciela i faszystę”, innymi słowy, nowoczesnego Żyda. Gorliwość Finzi- -Continich jest wyrazem pychy, pogardy dla ziomków, a więc poniekąd ukrytego antysemityzmu…

Jednym z pierwszych znaków dyskryminacji ferraryjskich Żydów jest zamknięcie przed nimi publicznych terenów sportowych. Wówczas dzieci Finzi-Continich zapraszają Giorgia na prywatne korty. Ta nagła gościnność niepokoi rodziców. Wyrafinowani Finzi-Contini nie integrują się ze społecznością, ale są za to zżyci ze sobą, otuleni rodzinnym kokonem, schowani w ogrodzonej rezydencji. Pewnego razu Micòl pragnęła wpuścić Giorgia do tajemniczego ogrodu: ale zamiast otworzyć furtkę, przystawiła drabinę do muru. Chłopiec nie zdążył się wspiąć; został przegoniony przez strażnika. Uwodzicielska, niedosiężna ukochana nie może stanąć z Giorgiem pod chupą: byłby to przeciętny, pospolity los. Tragiczny wydźwięk tej historii został zaznaczony już na wstępie: Finzi-Contini zginęli w obozie, nie mają grobów, ich udziałem stała się zbiorowa żydowska tragedia.

W mikroskali Urodzony w 1916 r. Giorgio Bassani był synem zamożnego ferraryjskiego lekarza. Zapowiadał się na świetnego pianistę, ale już w szkole zaangażował się politycznie; trafił pod skrzydła postępowych nauczycieli, oponentów faszyzmu. Wśród jego nauczycieli byli wybitny historyk sztuki Roberto Longhi oraz krytyk Carlo Calcaterra. Z Holokaustu uratowali się rodzice i siostra; reszta rodziny zginęła w Buchenwaldzie. Bassani pisywał wiersze i pracował w redakcjach elitarnych czasopism: poświęconego sztuce „Paragone” oraz literackiego „Botteghe Oscure”. Jako kierownik literacki wydawnictwa Feltrinelli przyczynił się do wydania Geparda Giuseppe Tomassiego di Lampedusy. Grywał również drobne role i pisywał scenariusze, a techniki filmowego obrazowania wpłynęły na jego fikcję. Adaptację Ogrodu rodziny Finzi- -Continich wyreżyserował Vittorio De Sica. Powieść została oparta na wspomnieniach, a pierwowzorem Micòl była młodzieńcza ukochana pisarza.

W opowieściach Bassaniego często dochodzi do kolizji pomiędzy szerokim horyzontem historii a pojedynczym doświadczeniem. Ideologiczne afiliacje wynikają z bezmyślności, oportunizmu czy naiwności. Faszyzm bezwiednie popierają „dobrzy ludzie”, którzy padną jego ofiarą. Trucizna działa przede wszystkim w mikroskali, w międzyludzkich relacjach. Dlatego ojca narratora niepokoją kontakty syna z „osobną” rodziną Finzi-Continich. Z tego samego powodu narrator Złotych okularów ukrywa swoje kontakty z Fadigatim. Dla upokorzonego, napiętnowanego doktora nie ma miejsca w małomiasteczkowej społeczności. Podczas ostatniej telefonicznej rozmowy Fadigati opowiadał o psie, który się do niego łasił: „Mówił jeszcze o suce, o zwierzętach w ogóle i o ich uczuciach, które są tak podobne do uczuć ludzkich – powiedział – chociaż »być może« prostsze, bardziej bezpośrednio podporządkowane władzy praw naturalnych. Jeśli chodzi o mnie, stałem już jak na szpilkach. W obawie, że ojciec i matka, nadstawiający z pewnością uszu, domyślą się, z kim rozmawiam, ograniczałem się do odpowiadania monosylabami”.

 
 

Dołącz do nas!

Prenumeratorzy zyskują więcej.

Zobacz ofertę!

Prenumerata