70 lat tradycji. Inspirujemy Prowokujemy Dyskutujemy

Pojednanie Kościołów – pojednanie narodów

O pojednaniu i przebaczeniu, o trudnych kartach polsko-rosyjskiej historii, ale również o wraku tupolewa i „ideologii gender” dyskutowali duchowni, politycy i ludzie kultury podczas konferencji Przyszłość chrześcijaństwa w Europie. Rola Kościołów i narodów Polski i Rosji, która odbyła się pod koniec listopada w Warszawie.

Podpisane 17 sierpnia 2012 r. przez abp. Józefa Michalika i patriarchę Cyryla I Wspólne przesłanie do narodów Polski i Rosji stanowiło ważne wydarzenie dla polsko-rosyjskiego dialogu. Abp Michalik mówił wówczas o „tęsknocie, która (…) tkwi w każdym szlachetnym sercu Polaka i Rosjanina, aby przyszłość mogła być lepsza, piękniejsza, bezpieczniejsza i bardziej wzajemnie uczciwa”. Oba Kościoły chrześcijańskie wystąpiły jako – używając słów ks. Tomasza Halíka – „eksperci w dziedzinie wybaczania i pojednania”. Chrześcijańskie „słowo jednania” (2 Kor 5, 19) skierowane zostało nie tylko do katolików i prawosławnych, ale także do wszystkich ludzi dobrej woli. Polski Kościół postanowił w ten sposób kontynuować pracę na rzecz porozumienia z sąsiednimi narodami rozpoczętą słynnym listem do biskupów niemieckich z 1965 r.

Listopadowa konferencja, zorganizowana przez związaną z KAI Fundację na rzecz Wymiany Informacji Katolickiej, postawiła pytanie o dalsze losy dialogu – o jego konkretyzację i instytucjonalizację. Jednocześnie celem było tworzenie „przestrzeni pojednania” poprzez debaty, warsztaty i nieformalne spotkania hierarchów obu Kościołów oraz polskich i rosyjskich intelektualistów. Trzeba stwierdzić, że organizatorom udało się stworzyć atmosferę dialogu (z ważnym udziałem publiczności), choć pozostawili uczestników również z pewnymi wątpliwościami wobec formuły wiążącej tak ściśle dialog religijny i narodowy.

Warunkiem pojednania jest pełne poznanie prawdy – to przeświadczenie było podstawą pierwszego, naukowego dnia konferencji. Debaty historyków na temat wspólnej przeszłości toczyły się w perspektywie wypracowywanej od kilku lat w warszawskim i moskiewskim Centrum Dialogu i Porozumienia oraz w Polsko-Rosyjskiej Grupie ds. Trudnych. Współprzewodniczący Grupy Adam D. Rotfeld podkreślał, że dzięki rzetelnemu podejściu uczonych z obu stron udało się zaprezentować „zaskakująco zbliżone poglądy” w najdelikatniejszych kwestiach. Sposób opisywania zbrodni katyńskiej, aneksji Kresów Wschodnich po 17 września 1939 r. czy wyzwolenia Polski przez Armię Czerwoną nie dzieli już większości ekspertów; pozostają jednak znaczące różnice w pamięci historycznej obu narodów. Zwycięstwo w Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej – jak Rosjanie nazywają II wojnę światową – związano w ZSRR z osobą Józefa Stalina i uczyniono jedną z podstaw dla opowieści o historii współczesnej. Utrudnia to zarówno rozpowszechnienie wiedzy o zbrodniach stalinowskich wobec narodu rosyjskiego, jak i zrozumienie perspektywy krajów środkowoeuropejskich. „Starego psa nie nauczy się inaczej szczekać” – zauważył żartobliwie prof. Andriej Zubow z Moskiewskiego Państwowego Instytutu Stosunków Międzynarodowych i stwierdził, że obecnie należy położyć nacisk przede wszystkim na nowy sposób mówienia o historii w szkołach. Pewne znaczenie dla postawy dzisiejszych Rosjan może mieć Katyń Andrzeja Wajdy, który po katastrofie smoleńskiej został wyemitowany w pierwszym kanale państwowej telewizji. Rosyjscy goście podkreślali jednak, że pułapka wybiórczego patrzenia na historię dotyczy również Polaków, którzy nie pamiętają np. o burzeniu prawosławnych cerkwi w II Rzeczypospolitej (wśród nich potężnego soboru św. Aleksandra Newskiego w Warszawie). Drugi i trzeci dzień konferencji poświęcony był głównie relacjom katolicko-prawosławnym i przestrzeniom współpracy obu Kościołów – a w zasadzie czterech wspólnot, ponieważ w dialogu uczestniczą również przedstawiciele mniejszości: Kościoła katolickiego w Rosji oraz Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego. Owocem pojednania powinno być nie tylko wzajemne poznanie, ale również braterskie świadectwo wobec innych. Metropolita wołokołamski Hilarion, „minister spraw zagranicznych” Patriarchatu Moskiewskiego, zaapelował o wspólne działania w dwóch dziedzinach. Pierwszą jest troska o ochronę chrześcijan prześladowanych na świecie (głównie na Bliskim Wschodzie i w niektórych krajach azjatyckich). „Chrześcijanie są najbardziej prześladowaną wspólnotą na planecie” – stwierdził prawosławny hierarcha i dodał, że co roku 100 tys. chrześcijan umiera za swoją wiarę. W związku z tym niezbędna jest szeroka koalicja na rzecz łagodzenia konfliktów wyznaniowych i etnicznych w regionach zagrożenia. Drugą przestrzenią współpracy katolicko-prawosławnej powinna być ochrona tradycyjnych wartości rodzinnych i symboli chrześcijańskich w sferze publicznej. Wtórował mu abp Michalik, wspominając o obowiązku dawania świadectwa wobec nowych zagrożeń, w tym „destrukcyjnego programu ideologii gender”, i potrzebie ponadwyznaniowej troski o rodzinę formowaną „na wzór prawa Bożego, zgodnie z naturą”.

Szerokim echem odbiła się prośba abp. Stanisława Budzika o wspólny apel obu Kościołów w sprawie zwrotu szczątków rozbitego pod Smoleńskiem prezydenckiego samolotu. Przedstawiciele Patriarchatu sugerowali, że istnieje możliwość wystosowania takiego dokumentu. Jak przekonywał m.in. Andrzej Grajewski z „Gościa Niedzielnego”, w przeciwnym razie wydarzenia po katastrofie smoleńskiej mogą stać się nową „czarną plamą” w relacjach polsko-rosyjskich.

Przedstawiciele duchowieństwa oraz świeccy działacze religijni wskazywali na możliwość wzajemnego poszerzania wiedzy o swoich wyznaniach poprzez wymianę młodzieży, studentów i nauczycieli akademickich. Bezpośrednie spotkania pomogłyby odkryć, że chrześcijan Wschodu i Zachodu łączy bardzo dużo – choćby wspólny kult Matki Bożej. Już dzisiaj wielu Rosjan pielgrzymuje na Jasną Górę, więc czas, aby zachęcić polskich katolików do częstszych odwiedzin w „świętych miejscach” Rosji – postulowali przedstawiciele Patriarchatu. Takie wizyty przypominałyby o „ekumenizmie męczenników” i sytuacjach, kiedy Polacy i Rosjanie ginęli z rąk tych samych oprawców stalinowskiego reżimu. Podmoskiewskie Butowo, gdzie NKWD dokonywało masowych egzekucji, mogłoby stać się miejscem wspólnej pamięci o pomordowanych – proponowali polscy uczestnicy. Katolicy i prawosławni zgadzali się również co do konieczności wymiany doświadczeń w wielu dziedzinach: od sposobu informowania w mediach o sprawach chrześcijaństwa po pracę charytatywną.

Konferencja, gromadząca kilkudziesięciu prelegentów z Polski i Rosji, nie tylko była wydarzeniem akademickim, ale miała również charakter ekumenicznego spotkania modlitewnego. Po ostatnich obradach odbyły się nieszpory, podczas których bp Wojciech Polak i abp Hilarion odczytali wspólne przesłanie: „Jezus Chrystus jest wciąż nadzieją dla naszego kontynentu, a rolą Kościołów, które same doświadczyły męczeństwa, jest świadczenie w Europie o jej duchowych korzeniach”.

Zebranie tematów poruszanych przez te trzy dni uświadamia problem inny niźli tylko często powtarzana sprawa wcielenia dialogu w praktykę codziennego życia. Również sama jego formuła nie uwzględnia faktu, że porozumienie polsko-rosyjskie i wspólne świadectwo Kościołów wiążą ze sobą odmienne wrażliwości. Uniwersalistyczny i inkluzywny wymiar pojednania kierowanego do narodów pozostaje w opozycji do niekiedy niemal wojennej retoryki zwróconej przeciwko współczesnym przemianom obyczajowym. Część środowisk intelektualnych może pozostać sceptyczna wobec hasła o pojednaniu, dostrzegając w nim przede wszystkim alians hegemonicznych konserwatywnych sił religijnych, które koncentrują swe siły na walce z „ideologią gender” w Polsce i „propagandą homoseksualną” w Rosji.

Charakterystyczne są słowa z przemówienia abp. Michalika o tym, aby razem z prawosławnymi podjąć „pełen szacunku dialog ze współczesnym natłokiem chorób duchowych i intelektualnych”. Jeśli jednak w czyichś poglądach rozpoznajemy wyłącznie chorobę, to reakcją jest nie „pełen szacunku” dialog, lecz walka. Okazuje się, że wspólne świadectwo chrześcijan wybrzmiewa wówczas nie tyle jako postawa „za” i „dla” świata, ile jako obrona „przeciw” niemu. Pytanie o sposób autentycznego dialogowania z kulturą współczesną powinni postawić sobie zatem wszyscy katolicy i prawosławni, jeśli pragną pojednania nie tylko wierzących, ale i niewierzących członków obu narodów.

 
 

Zapisz się do newslettera!

Otrzymasz 35% kod rabatowy na dowolny numer miesięcznika oraz informacje o promocjach, wydarzeniach i spotkaniach autorskich

email marketing zapewnia MailPlanner

Newsletter