70 lat tradycji. Inspirujemy Prowokujemy Dyskutujemy

Kompan i kumpel

W przyrodzie, podobnie jak w języku, nie ma form „czystych”. Wszystko jest w jakimś stopniu krzyżówką, miksem, hybrydą. Mężczyzna to mieszanka mężczyzny i kobiety ze znaczną przewagą cech męskich. Wszyscy istniejemy jako trans-.

Żadnej z form bytu nie da się scharakteryzować jednym słowem innym niż sama nazwa tego bytu. Nie można zatem, na przykład, powiedzieć „męskość, jednym słowem, to: współpraca”. Męskość, jednym słowem to, niestety, męskość.

Wchodząc na grząski teren typologii męskiego rodzaju, należy pamiętać, że niektóre typy mężczyzny nie są stałe, tj. inaczej definiują się w relacjach z mężczyznami, a inaczej z niemężczyznami. Pewnych typów i podtypów w ogóle nie da się zdefiniować w relacji z określonymi grupami. Weźmy dla przykładu Uwodziciela i jego cechy rozpoznawcze: o ile mogą być łatwe do zbadania w stosunkach z kobietą, o tyle trudniej będzie je uchwycić w relacjach z mężczyzną, a w relacjach z dzieckiem często w ogóle nie da się ich uchwycić. Na szczęście w przypadku Kompana i jemu podobnych determinacja taka występuje w niewielkim stopniu, tylko w relacjach z kobietą jego cechy swoiste mogą być nieco „przyćmione”, trudniejsze do uchwycenia (u mężczyzny homoseksualnego w relacjach z mężczyzną).

Cechy rozpoznawcze i występowanie w języku

Kumpel [niem.] – dobry kolega, towarzysz, kompan. „Fajny kumpel”. „Kumpel z wojska”. „Popijał piwo z kumplami”.

Kompan [niem.] – kolega, towarzysz jakichś przedsięwzięć, pracy, służby, walki; zwłaszcza: współuczestnik zabaw, hulanek; koleżka, kamrat. „Dobry, wesoły, pożądany kompan”. „Kompan z wojska”.

Zarówno Kompan, jak i Kumpel, będąc gatunkami pochodzenia wojskowego (nie wolno zapominać o bliskich związkach Kompana z kompanią), charakteryzują się dużą ekspansywnością, przy czym z Kumplem spotykamy się nieco częściej, niż z Kompanem, który zdradza nawet pewne objawy regresji. Istnieje wręcz teoria wskazująca na Kumpla i Kompana jako formy bliźniacze, z których jedna jest zstępująca, a druga wstępująca, ale jak dotąd nie znalazła ona definitywnego potwierdzenia. Pojawienie się i rozpowszechnienie Kumpla i Kompana przyspieszyło proces wymierania dawnego Socjusza. Jest to o tyle smutne, że obaj nowatorzy wywodzą się z niemieckiego obszaru językowego i ich dominacja nosi w sobie zalążek hegemonii oraz pierwiastek germanizacyjny. Niestety, nic nam nie wiadomo o próbach reintrodukcji Socjusza w polszczyźnie, a byłyby one bardzo pożądane.

Warto odnotować pojawienie się w ostatnim czasie żeńskiego odpowiednika Kumpla, Kumpeli. Kompanka istnieje od dawien dawna, ale jest to byt występujący rzadko i na poły mimetyczny, toteż jej obecność mało kto zauważa. Co innego Kumpela. Ta, wykorzystując okres rozkwitu kolokwializmów z jednej, a form feministycznych z drugiej strony, rozpycha się w języku łokciami i gwałtownie poszerza obszar, na jakim występuje.

Najbliżej spokrewnionymi z Kumplem i Kompanem, ale cieplejszymi od nich typami, są Druh i Brat Łata. Typy pokrewne, ale zimniejsze, to Kolega i Towarzysz.

Charakterystyka

Jak już zaznaczyliśmy, cechy i zachowania typowe dla Kompana i Kumpla stają się mniej wyraziste w relacjach seksualnych i stosunkach płciowych (z jednym wyjątkiem, o którym będzie mowa poniżej). Dzieje się tak dlatego, że zachowania seksualne górują nad innymi i determinują je. Toteż badacz czy choćby kolekcjoner typów męskich musi być szczególnie wyczulony na występowanie imitacji tych typów. Szczególnie często zdarza się, że Kochanek i typy kochankopodobne próbują, w sytuacji odrzucenia, przedzierzgnąć się w pozornego Kumpla, Kompana albo nawet Brata, ale już nie łatę. Na szczęście, jak wszystkie formy przetrwalnikowe, tak i te mistyfikacje występują w przyrodzie tylko w stosunkowo krótkich okresach.

Prawdziwego Kompana i autentycznego Kumpla poznajemy po tym, że rozmawiają raczej głośno, dużo się śmieją i w ogóle wprowadzają dobry nastrój. Nie przypadkiem najczęściej stosuje się do nich przymiotniki „dobry” i „wesoły”. Mogą, ale nie muszą być gadułami. Ważne jest dla nich porozumienie, raczej nie ma się z nimi problemów komunikacyjnych. W swej karykaturalnej postaci z reklam Kompan to ten, który puszcza oko i mówi skrótem: „Niejedno razem”.

Zarówno w kontaktach z „Kumplem z wojska”, jak i z „Kumpelą z roku” Kompan pielęgnuje partnerstwo. Partnerstwo, rozumiane jako przyjacielska równość, gotowość do pomocy i współdzielenia zarówno losu, jak i dóbr materialnych, jest jedną z najważniejszych dla niego wartości. Dlatego też nieco częściej, niż wskazuje średnia statystyczna, wybiera związek partnerski zamiast małżeństwa. Ciekawe zresztą, że uchodzi za dobrego partnera w łóżku; prawdopodobnie również tam dba o równomierne rozłożenie pożytków z, było nie było, dwustronnej relacji.

Jest jednym z niewielu, jeśli nie jedynym typem, u którego uczucia przyjacielskie mogą się równać intensywnością z uczuciami miłosnymi. Ponieważ je docenia, można oczekiwać, że chociaż nie zawsze będzie „wierny po grób”, to będzie po grób lojalny i w razie potrzeby będzie też milczał jak grób. Nawiasem mówiąc, profil osobowościowy Kompana powoduje, iż jest to jeden z typów preferowanych przy werbunku do pracy nie tylko w wywiadzie i kontrwywiadzie, ale nawet w przeciwkontrwywiadzie i antyprzeciwkontrwywiadzie. Z powodu utajnienia odpowiednich danych nie jesteśmy jednakże w stanie w pełni ocenić skuteczności werbunku w odniesieniu do niego, wiadomo jedynie, że do wywiadu i kontrwywiadu pozyskać go trudno.

Kompan na ogół świetnie się sprawdza w roli tatusia, wie, że niezobowiązujące w swym zewnętrznym wyrazie relacje to to, co dzieci i młodzież najlepiej znoszą, skoro już jakieś relacje z poprzednim pokoleniem są konieczne. Last but not least, jego żywiołem jest zabawa; praca w mniejszym stopniu, zresztą jest on specjalistą od przekształcania pracy w zabawę.

 

 
 

Dołącz do nas!

Prenumeratorzy zyskują więcej.

Zobacz ofertę!

Prenumerata