70 lat tradycji. Inspirujemy Prowokujemy Dyskutujemy

Nie samą beatyfikacją żyje człowiek

Beatyfikacja Jana Pawła II była dla Kościoła najważniejszym wydarzeniem tego roku. Choć na długo pozostanie ona dla katolików powodem do radości, wszak Kościół wierzy w świętych obcowanie, to już losy intelektualnej spuścizny Papieża w jego ojczyźnie po 2005 roku są powodem do wstydu, czego nie sposób przemilczeć.

Mój felieton nosi tytuł „Znaki krytyczne”, będę w nim poruszał przede wszystkim sprawy związane ze społeczeństwem i Kościołem. Czy tysiące stron tekstów papieskich doczekały się należytej debaty i opracowań? Można w to wątpić. Rozlicznie deklarowane fascynacje papieską myślą okazały się bez pokrycia. Zwyciężył akcjonizm w postaci dni skupienia, marszy (a nawet biegów) pamięci, budowy pomników. Tymczasem nie doczekaliśmy, ani wysypu interpretacji tekstów papieskich, ani wypływających z nich, nowatorskich koncepcji teologicznych i filozoficznych. Do dziś polscy badacze wydali szczątkową ilość krytycznych odczytań papieskich idei, nie pojawiła się także konfrontacja idei Papieża z aktywnymi intelektualnie krytykami Kościoła. Dwadzieścia lat po transformacji ustrojowej liberalizm nie okazał się lekarstwem na wszystko, a idee choćby z encykliki Laborem exercens, zwane swego czasu „socjalistycznymi”, zespalają się z krytykami neoliberalizmu. O tym, że Jego myśl, jak osoba były inspirujące nie tylko dla katolików świadczy książka Rozmowy w Castel Gandolfo zbierająca wystąpienia z seminariów papieskich. Kilkadziesiąt pozycji o papieżu wydanych w ciągu sześciu lat to w większości pozycje biograficzne, raczej niskich lotów, kto nie wierzy, niech zajrzy do Empiku. Kilka komentarzy papieskich encyklik opublikowało wydawnictwo KUL, co tylko w niewielkim stopniu zagospodarowało teren. Encykliki zostały oprawione w skórę o pozłacanych okuciach i zamknięte w biblioteczkach, zyskały status nietykalnych. Czy może być inaczej? Tak, niestety na razie nie w Polsce. Za granicą przygotowano Komentarze do encyklik, których przekład wydano w Polsce. Przykładem zastosowania papieskich idei jest też książka (z 2009 roku) Alasdaira MacIntyre’a God, Philosophy, Universities, analizująca funkcję uniwersytetu katolickiego we współczesnym świecie w kontekście encykliki Fides et ratio. MacIntyre aplikując idee Papieża do problemów relacji religia – uniwersytet pokazuje w jaki sposób można je wykorzystać, przez co nie traktuje ich jak intelektualny zabytek. Trudno marzyć by w Polsce nastały spory, jakie prowadzili niegdyś kardynał Martini z Umberto Eco czy Jürgen Habermas z kardynałem Ratzingerem, debaty między nauczaniem Kościoła a światem ponowoczesnym. W Polsce istnieje emocjonalna blokada, wręcz strach przed krytyczną analizą tekstów papieskich, przez co myśl Jana Pawła II mają status „pamiątki”. Brak krytycznej analizy zdaje się wynikać z lęku przed oskarżeniem o naruszanie autorytetu. Jednakże teksty, wszelkie, również i papieskie, są żywe wtedy, gdy stają się przedmiotem sporów, debat oraz inspiracji. Niestety, polską, ponoć tradycyjną, jedność wobec papiestwa mylnie pojmuje się jako jednolitą, pozbawioną rozbieżności interpretację. Kościołowi powinno zależeć na kontrowersyjnych interpretacjach papieskich tekstów, gdyż spory świadczą o tym, że dany temat ma swoją wagę i kogoś autentycznie zajmuje. Co więcej, Kościół, niczym dobrze urządzone społeczeństwo, powinien być otwarty na różnorodność interpretacji (także wewnętrznych), które rozwijają nasz światoobraz. Być może czas przyniesie emocjonalne wyciszenie oraz falę intelektualnej refleksji, jednak patrząc na polską „pamiątkarską” pamięć o Papieżu, trzeba znacznego optymizmu, by w to uwierzyć.

 
 

Zapisz się do newslettera!

Otrzymasz 35% kod rabatowy na dowolny numer miesięcznika oraz informacje o promocjach, wydarzeniach i spotkaniach autorskich

email marketing zapewnia MailPlanner

Newsletter