70 lat tradycji. Inspirujemy Prowokujemy Dyskutujemy

Religia dobrobytu

Wzrost zamożności społeczeństwa i stabilizacja sprzyjają procesom sekularyzacji. Wydany pod koniec 2010 roku The Oxford Handbook of Welfare State można potraktować jako próbę odpowiedzi na pytanie o rolę religii w krajach powszechnego dobrobytu. Liczący prawie 900 stron tom, napisany przez kilkudziesięciu autorów reprezentujących różne podejścia badawcze, ma aspiracje pełnego wyjaśnienia przemian polityki państwa dobrobytu na świecie.

Książka składa się z kilku obszernych działów traktujących o filozofii i historii państwa dobrobytu, metodologii, charakterystyce społecznych podmiotów. Kolejne części omawiają politykę krajów dobrobytu i jej skutki, realizację welfare w różnych regionach świata oraz jego perspektywy rozwoju w przyszłości. Publikacja ukazuje różnice między modelami welfare – liberalnym, konserwatywnym i skandynawskim. Autorzy nie pominęli ponadto problematyki religii, moralności i edukacji.

Kees van Kersbergen i Philip Manow w rozdziale Religion zastanawiają się, w jakiej mierze ideologia oraz polityka państwa dobrobytu wchłonęły kwestie moralno-społeczne, zarezerwowane niegdyś dla religii. W porządku demokratycznym religia traci swoją uprzywilejowaną pozycję i staje się jedną z sił odniesienia moralnego, równorzędną wobec innych.

Skądinąd źródłem polskich problemów na linii Kościół – społeczeństwo jest brak akceptacji wielu źródeł moralnych i dróg „dobrego życia”. Cele społeczne, jakie wyznacza religia, w tym także katolicka nauka społeczna, są głosem w debacie, formą propozycji w formułowaniu celów publicznych, jednakże bez wskazania na źródło prawdy o człowieku. Autorzy zauważają, że tło dawnej dominacji aksjologicznej Kościołów chrześcijańskich w Europie jest dziś powodem nieufności (przede wszystkim socjaldemokratów) do priorytetów moralnych partii i środowisk konserwatywnych. Pomimo historycznych uprzedzeń, w doktrynach religijnych można dostrzec zbieżności ze społecznymi oczekiwaniami wobec państwa dobrobytu, co przydaje religii istotną rolę w kształtowaniu polityki. Już Max Weber pokazał mechanizm wpływu doktryny protestanckiej na kształtowanie społeczeństwa kapitalistycznego, jednakże dzisiaj, jak powiadają van Kersbergen i Manow, program protestancki został w pełni zsekularyzowany. Religia wpływa jednak nadal na doktrynę społeczną państw, choćby przez partie chrześcijańskie, będące dziś najbardziej znaczącą siłą w Parlamencie Europejskim. Jedną z podstawowych kwestii w państwie dobrobytu jest dostęp do edukacji, świadczeń ubezpieczeniowych i opieki zdrowotnej, solidarystycznej redystrybucji. Wartością dodaną jest wzrost długości życia w bogatych społeczeństwach.

W czasach ograniczeń wydatków publicznych, radykalnego spadku konsumpcji, brutalnych niekiedy w skutkach społecznych prywatyzacji oraz ciągle narastającej masowej imigracji z krajów biedy, religie chrześcijańskie podtrzymują w polityce solidarność, zwracają uwagę na prawa człowieka, „zmiękczają” twarde reguły rynku. W tym znaczeniu hasło solidarności i podziału dóbr wspólne jest autorom welfare state i chrześcijańskim Kościołom. Autorzy zwracają uwagę, że partie chrześcijańskie, w zależności od krajów, w których działają, bardzo różnią się swoim stosunkiem do doktryn religijnych. Potwierdzeniem tych słów może być sytuacja w Parlamencie Europejskim, gdzie do chrześcijaństwa odwołują się dwie frakcje, ludowa i konserwatywna, jednakże różnice między nimi są znaczące.

Interesującym zagadnieniem jest prezentacja stosunku islamu do zadań publicznych w państwie dobrobytu, przede wszystkim charytatywności. Autorzy przytaczają badania porównawcze z Egiptu, Jemenu i Jordanu nad islamską działalnością charytatywną. W przeciwieństwie do krajów Europy, ma ona charakter monoklasowy, kierowana jest do zubożałej klasy średniej. Powstaje tu poważna różnica kulturowa między islamem a chrześcijańską doktryną miłosierdzia. Z pewnością Europie bliższa jest bezwarunkowa idea niesienia pomocy słabszym, bez względu na pochodzenie klasowe, co w świeckim państwie jest spuścizną katolicyzmu. Być może coraz bardziej zislamizowana Europa będzie musiała na nowo zrewidować tę kwestię. Wyzwaniem dla europejskich partii chrześcijańskich w najbliższym czasie będzie rewizja ich stosunku do redystrybucji i związanych z nią instrumentów państwa opiekuńczego.

W rozdziale Education Marius Busemeyer oraz Rita Nikolai powołują się na badania, z których wynika, że więcej wydatków na edukację przeznacza się w krajach o tradycji protestanckiej aniżeli katolickiej. Co więcej, w krajach katolickich „nastąpiło zmniejszenie edukacyjnych możliwości w porównaniu z ekspansją państwa dobrobytu” (str. 505). Stosunek religii do edukacji może więc być dwojaki: albo wspiera ona modernizację i wpisuje się w politykę państwa (jak w przypadku protestantyzmu), albo zapewnia sobie niezależność i staje się jego krytycznym obserwatorem. Mechanizm wzajemnego wsparcia teologii i państwa ujawnił się w koncepcji humboldtowskiego modelu uniwersytetu, gdzie wspierana przez państwo teologia była jednym z centralnych fakultetów. Dziś, w świecie globalnych zależności, rolę religii w edukacji na nowo się dyskutuje.

Jaką strategię powinny przyjąć chrześcijańskie partie wobec polityki dobrobytu dzisiaj? Jak pogodzić ulgi podatkowe dla rodzin w trudnej sytuacji, zachęty fiskalne do wielodzietności, bezpłatną naukę z coraz wyższymi kosztami utrzymania instytucji społecznych? Politycy uświadomili sobie, że kryzys potrwa dłużej, niż przewidywano. Te kluczowe dla polityki społecznej pytania trzeba także zadać religii: w jaki sposób intelektualiści chrześcijańscy i teologowie będą mogli wpłynąć na korektę na przykład katolickiej nauki społecznej, czy zachowanie przywilejów socjalnych nadal będzie ideałem i moralną „dobrą praktyką”? Jakiego rodzaju nowy kontrakt społeczny będzie akceptowany przez chrześcijan? Czy polityka wobec rodziny powinna się zmienić? W Polsce podobny spór sposób toczył się w latach dziewięćdziesiątych pomiędzy katolickimi „liberałami” a „socjalistami”. Jednakże nie przedostał się on do masowej świadomości, gdyż nigdy nie staliśmy się państwem dobrobytu. Większości borykającej się z zapewnieniem podstawowych dóbr spór ten wydawał się odległą od realiów debatą jajogłowych. Tymczasem dla bogatej i bezpiecznej starej Europy i USA kryzys jest szokiem, polityka społeczna zmienia się radykalnie, co widzimy na przykład w Wielkiej Brytanii. Najbardziej kluczowe pytanie dotyczące rozwoju świata brzmi: czy politykę dobrobytu będzie można rozszerzać? Czy pojawią się jej nowi beneficjenci?

W kończącym książkę rozdziale The Global Future of Welfare States Ian Gough i Göran Therborn wymieniają globalne zadania, jakie stoją przed bogatym światem. Na jednym oddechu można wymienić głód, epidemię AIDS, niekontrolowany rozrost miast na Południu, starzenie się społeczeństw i problem emerytur, zmiany klimatyczne oraz globalny kryzys finansowy. Nadzieja na rozwiązanie tych kwestii w ciągu najbliższych dekad byłaby dowodem naiwności.

Przywołuję jedynie kilka z wymienionych przez autorów problemów. Ich uświadomienie wywołuje pesymistyczne odczucia – tak zwany trzeci świat nie będzie się kurczyć. Czyżbyśmy byli świadkami spełniania się przepowiedni Stanisława Lema? Wniosek wynikający z lektury jest taki, że państwa dobrobytu nie sposób eksportować, to towar luksusowy, dostępny dla nielicznych. Państwa przemian, takie jak Polska, mają jeszcze szansę stworzenia swojej miniwersji welfare, jednakże dla słabiej rozwiniętych krajów świata będzie to zadanie niewykonalne.

Podstawowym mankamentem książki jest brak rozważań normatywnych, pokazujących, że bezideowy dobrobyt bywa źródłem społecznych dysfunkcji oraz bierności, szczególnie młodego pokolenia. Autorzy bezkrytycznie potraktowali bogactwo jako dogmat, uprawiając dość płytą aksjologię: aby być coś wartym, trzeba mieć. Czy jednak życie dostatnie i bezpieczne znaczy tyle samo co życie szczęśliwe? Patrząc na problemy społeczne starego Zachodu, można mieć wątpliwości. Wydaje się, że energia obywateli państw transformacyjnych (w tym  Polski), istniejące w nich odniesienie do religii i człowieka, specyficzne doświadczenie solidarności może podsunąć nowy pomysł na szczęście, w którym nie wszystko obraca się wokół pieniądza. Projekt modernizacji państwa jest trudnym wyzwaniem. Ale jeszcze trudniejsze jest znalezienie sposobu, jak się wzbogacić i nie zgnuśnieć.

The Oxford Handbook Of Welfare State, red. Francis G. Castles i inni, Oxford: Oxford University Press, 2010.

 

 
 

Zapisz się do newslettera!

Otrzymasz 35% kod rabatowy na dowolny numer miesięcznika oraz informacje o promocjach, wydarzeniach i spotkaniach autorskich

email marketing zapewnia MailPlanner

Newsletter