70 lat tradycji. Inspirujemy Prowokujemy Dyskutujemy

Alfabet drugiej wojny

Państwowe obchody rocznicy wybuchu drugiej wojny światowej miały na pewno swój wydźwięk propagandowy. Czy były równie wielkim sukcesem jak te z okazji 60. rocznicy wybuchu powstania warszawskiego? Czy przełamały zachodnie i wschodnie schematy myślenia?

Allo, Allo!

Wydawałoby się, że tak poważna sprawa jak nazistowska okupacja Francji nigdy nie stanie się przedmiotem żartów. Ale od czegóż mamy Brytyjczyków?  Sitcom produkcji BBC przebojem zdobył serca i umysły telewidzów na całym świecie. Nic dziwnego, że okupacja Francji jawi się w nim jako w miarę spokojny i łagodny wyczyn fajtłapowatych Niemców, którzy zajęli kraj jeszcze bardziej fajtłapowatych Francuzów. Wiedza o takich tragediach jak gigantyczna obława na paryskich Żydów – brało w niej udział kilka tysięcy francuskich policjantów i skończyła się wywiezieniem do obozów ponad dziesięciu tysięcy osób – praktycznie nie istnieje. Jeśli chodzi o Francję wystarcza nam Allo, Allo!. Może w ogóle wystarczą nam książki, seriale filmy i muzyka, by zdefiniować, co tak naprawdę wspominamy we wrześniu 2009 roku?

Barbarossa

Atak III Rzeszy na Związek Sowiecki, którego dokonano pod tym kryptonimem, to niewątpliwie punkt zwrotny wojny. Paradoksalnie, najpopularniejsze powieści o tym konflikcie publikował w XX wieku mieszkający w Barcelonie Duńczyk o niemieckim pochodzeniu – Sven Hassel, choć później dołączył do niego pochodzący z Ukrainy były oficer sowieckiego wywiadu wojskowego GRU – Wiktor Suworow (notabene wciąż z obowiązującym w Rosji wyrokiem śmierci).

Człowiek z Wysokiego Zamku

Ta nie do końca realistyczna, ale i tak przerażająca wizja świata powojennego wyszła spod pióra Philipa K. Dicka. Zwichrowany guru światowej fantastyki zadziwiająco trzeźwo opisał świat jakiego uniknęła ludzkość dzięki zwycięstwu aliantów. W rzeczywistości, w której panują faszyści i Japończycy hitem staje się książka opowiadająca o ich klęsce. Czy dziś możemy być pewni, że to co czytamy o drugiej wojnie światowej ma z jej historią jakikolwiek związek?

Das Boot

Książka Lothara Buchheima i film Wolfganga Petersena, chyba wbrew intencjom obu twórców, przywróciły nieco ze splendoru niemieckim podwodniakom. Bo jak nie lubić tych odważnych facetów, gotowych i do bitki, i do wypitki, śpiewających na pokładzie okrętu podwodnego It’s a long way to Tiperrery, no i oczywiście nieprzepadających za Hitlerem. Nieco trudniej opowiadać o marynarzach pływających na okrętach marynarek handlowych różnych krajów. Szacuje się, że na Atlantyku zginęło ich ponad trzydzieści tysięcy.

Enigma

Im trudniejsza i bardziej ważka zagadka tym większa nagroda za wkład w jej rozwiązanie. Przenikanie do powszechnej świadomości polskiego wkładu w odczytanie niemeickich szyfrów i uzbrojenie aliantów ich „najgroźniejszą broń“ trwało kikladziesiąt lat. Oczywiście film pod tym samym tytułem nie wspomina o tym ani słowa – pojawia się w nim natomiast motyw zbrodni katyńskiej, która staje się pretekstem do zdrady dla polskiego oficera.

Gry

Te komputerowe kochają drugą wojnę światową. Wśród nich najsławniejszą jest chyba „Wolfenstein 3D”. Dzięki niej gracze wcielający się w postać B.J. Blazkowicza, tajnego agenta aliantów, mieli szanse walczyć z tysiącami żołnierzy Wehrmachtu, setkami SS-manów itp. Gra dała początek całemu rodzajowi gier komputerowych, których naczelną zasadą jest bieganie z bronią po korytarzach. Zabijanie nazistów stało się wreszcie przyjemną i w miarę łatwą rozrywką na deszczowe popołudnie.

Hans Kloss

Jeden z największych bohaterów drugiej wojny światowej, niższy stopniem od innego bohatera, Stirlitza – ale czy Stirliz poradziłby sobie z tą świnią Brunerem? Losy Klossa są całkowicie zmyślone. Sukcesy radzieckego wywiadu, a sczególnie radzieckiej agentury, już takie nie są. Szczególnymi osiągnięciami może się pochwalić ulubiony agent Stalina – Richard Sorge. Sorge zdobył dla swojego pryncypała dokładną datę ataku III Rzeszy na Związek Radziecki, a w latach 60., po ujawnieniu tych dokonań, jego podobizna trafiła na znaczki pocztowe w ZSRR i NRD. W tym drugim kraju stał się symbolem i bohaterem obozu antyfaszystowskiego (który zasadniczo obejmował wszystkich Niemców na wschód od Łaby).

Iwan

Sowiecki żołnierz dopiero niedawno zaczyna przebijać się na piedestał. Z punktu widzenia pojedynczego żołnierza nie jest ważne, że rozkazy wydawał Stalin. Obiektywnie patrząc to Iwan poniósł największy ciężar, przynajmniej z militarnego punktu widzenia, zwycięstwa nad III Rzeszą. Niemałą rolę w tym powrocie odegrali historycy-gwiazdy. Najlepszym przykładem jest tu Antony Beevor, którego książki osiągnęły na świecie wielomilionowe nakłady. Beevor jest też przykładem jak łatwo jest spaść z piedestału.  Za swój największy hit – Stalingrad – był Rosji chwalony, mimo dyskusji jakie wywołały niektóre aspekty książki. Po kolejnej książce o upadku Berlina, w której szeroko opisał zbrodnie Armii Czerwonej na niemieckich cywilach, nieomal okrzyknięto go tam wrogiem publicznym numer jeden.

Janek Kos

Najważniejszy wśród pancernych – miał psa. A przecież bez Szarika nie byłoby tego filmu. Jak skończyłaby się bitwa pod Studziankami? Ile razy dzielnym polskim pancerniakom niepozorny milicyjny pies – a dokładniej psy uratowały życie? (Tak, nawet MO miało w swój wkład w zwycięstwo nad hitleryzmem.) I choć sarkamy ma nachalną sowiecką propagandę, na rozmaite przekłamania jakich dopuścili się scenarzyści to jednak trudno nie być pod wrażeniem nieprzerwanej passy sukcesów Czterech pancernych. Ale czemu tu się dziwić: czy dla jakichś innych polskich oddziałów druga wojna mogła zakończyć się takim hollywoodzkim happy endem?

Kompania braci

Jeśli ktoś kształtuje nasze wyobrażenia o drugiej wojnie światowej to na pewno Hollywood. A raczej: Steven Spielberg i Tom Hanks (producenci serialu). Historia o tym jak amerykańscy spadochroniarze wyzwalają Europę ma jednak tak nieodparty urok, realizacyjny rozmach i jest tak poprowadzona, że nie sposób się od niej oderwać. Serial konsultowano z weteranami, zadbano o najdrobniejsze szczegóły uzbrojenia i strojów. Ta dbałość o szczegóły kosztowała miliony. Serial zarobił dziesiątki milionów.

Lista Schindlera

Nie tylko bohaterstwo, ale też i normy moralne Spielberg umie sprzedać najlepiej na świecie. Na początku lat 90. reżyser był ponoć zachwycony zaniedbanym Krakowem, dzięki czemu przy realizacji filmu prawie nie trzeba było stawiać dekoracji. Spielberg przedstawiając prawdziwą historię okupacyjnego „właściciela” fabryki naczyń emaliowanych, który uratował ponad tysiąc Żydów przed pewną śmiercią postawił poprzeczkę moralnej oceny wojennych zdarzeń bardzo wysoko.

Maus

Komiks o Holocauście? Polacy w nim narysowani jako świnie? To śmieć! I do tego antypolski. Ale autor komiksu nie rysuje Holocaustu. Art Spiegelman opowiada historię swojego ojca, który przetrwał Holocaust, ale stracił w nim dzieci, nie znosi marnowania jedzenia i bezsensownego palenia zapałek. I co z tego, że jest myszą?

Naziści

Wystawa Piotra Uklańskiego stała się w Polsce sławna zaraz dzięki Danielowi Olbrychskiemu, który oburzony zrąbał szablą swój, zrobiony na planie jakiegoś filmu, portret w niemieckim mundurze z czasów wojny. Polacy podzielili się na dwa obozy jedni popierali Kmicica inni potępiali Olbrychskiego. Prawie wszyscy szyderczym szeptem powtarzali: „Jak to? To nawet i sam Kmicic zagrał nazistę?” Uklańskiemu zarzucano świadomą prowokację.  To zapewne słuszny zarzut, ale czy spostrzeżenie, że właściwie trudno znaleźć aktora, który nie miałby w swojej filmografii roli związanej z drugą wojną światową nie daje do myślenia?

Ostaszków, Kozielsk, Starobielsk

Obozy, z których wywieziono polskich jeńców wojennych w 1940 roku. Poszukiwanie „zaginionych” położyło się cieniem na ostatnich kilkudziesięciu latach polskiej historii. Zbrodnia katyńska jest też symbolem porażki w „urynkowianiu” własnej wizji historii. Film Andrzej Wajdy Katyń odniósł co prawda sukces w Polsce, ale nigdzie w świecie nie może się przebić.

Posłonka

Muzeum Wielkiej Wojny Ojczyźnianej w Moskwie mieści się na sławnej Górze Pokłonnej oraz wielki pomnik II wojny światowej w Waszyngtonie (naprzeciwko słynnego pomnika Abrahama Lincolna) noszą takie same daty: 1941–1945. Oczywiście autorzy inskrypcji mieli na myśli rożne miesiące tegoż roku: w Moskwie czerwiec, w Waszyngtonie grudzień. Czerwiec dla nas jest o tyle lepszy, że jeśli się na niego zdecydujemy to w tym przypadku II wojna światowa i tak zaczęła się w Polsce.

Ryan, James Francis, PFC

Szeregowiec amerykańskiej 101. Dywizji Powietrzno-Desantowej, którego uratował Forrest Gump. To, że amerykańska armia troszczy się o każdego szeregowca to oczywista oczywistość. To, że jest w Normandii prawie sama, no może z wyjątkiem Niemców, to już teza.

„Ślicznotka z Memphis”

Samolot, z pokładu którego amerykańscy chłopcy (w tym: Irlandczyk, Włoch, dżentelmen z południa, cwaniakowaty Jankes oraz uzdolniony muzycznie syn farmera) bombardowali wrogie miasta. W swojej ostatniej misji trzy razy nawracali nad silnie bronioną przez artylerię przeciwlotniczą Bremą, żeby z wysokości kilku kilometrów umieścić niekierowane bomby dokładnie w wojskowym celu, pomiędzy szkołą a osiedlem mieszkalnym. Mamy dla nich złą wiadomość: szansę, że to się udało są bliskie zeru. Na szczęście o bombardowaniach pisali też Kurt Vonnegut i Joseph Heller. A amerykańscy, brytyjscy, polscy i inny chłopcy naprawdę ginęli w tych samolotach. Tysiącami.

Tren ofiarom Hiroszimy

Znając japońskie zamiłowanie do muzyki Chopina trudno uwierzyć by utwór polskiego awangardzisty przypadł do gustu ofiarom, zrzuconego z samolotu „Enola Gay”, pierwszego w historii i – odpukać – przedostatniego użytego w celach wojennych ładunku nuklearnego. Szczególnie, że Krzysztof Penderecki początkowo nazwał go 8:37 (zapewne od długości trwania). Ciekawe jak brzmiał będzie utwór Pendereckiego komponowany na 70. rocznicę wybuchu II wojny światowej.

Westerplatte

Państwowe obchody rocznicy wybuchu drugiej wojny światowej będą na pewno miały swój wydźwięk propagandowy. Czy będą równie wielkim sukcesem jak te z okazji 60. rocznicy wybuchu powstania warszawskiego? Czy przełamiemy zachodnie  i wschodnie schematy myślenia? Mało prawdopodobne, ale próbować trzeba. Może dzięki nim powstanie drugie obok Muzeum Powstania Warszawskiego, które będzie zdatne do użytku przez turystów.

Yad Vashem

Najważniejszy pomnik, muzeum i ideologiczne centrum państwa Izrael. Monumentalna budowla na skalistym wzgórzu nieprzypadkowo bywa nazywana nową Masadą – skojarzenia nasuwają się same. Pamięć o Holocauście, jego wyjątkowość i nieporównywalność stały się najważniejszym mitem założycielskim nowego żydowskiego państwa, a sformułowanie „Nigdy więcej!” jest dziś nie tylko wezwaniem do pamiętania, ale niemal oficjalnym okrzykiem bojowym. Tylko czy w ten sposób to się uda? Masada w końcu padła.

Zasadniczo obraz jest pełny, ale jakby czegoś w nim brakowało, prawda?

 

 
 

Dołącz do nas!

Prenumeratorzy zyskują więcej.

Zobacz ofertę!

Prenumerata