Strona główna Miesięcznika ZNAK

 SIW ZNAK

 NAPISZ DO REDAKCJI

 

WRZESIEŃ 2009, NUMER 652

Strona główna


 

POWIĘKSZENIA: POLSKA




Konkurencja jest wskazana

w polityce
(fragment)

ALEKSANDER HALL


Wodzowski charakter partii i brak wewnętrznych debat powodują, że ideowa tożsamość (miały ją wszystkie partie, które pozostawiły trwały ślad w historii) staje się czymś ulotnym, niedookreślonym i mało znaczącym w praktyce działania.


Może to mieć niebezpieczne konsekwencje. Piotr Zaremba słusznie zwrócił niedawno na łamach „Dziennika” uwagę na fakt, iż w Europie Zachodniej trwa wyraźna ofensywa środowisk podważających tradycyjny model rodziny, domagających się preferencji dla mniejszości seksualnych, parytetów w wyborach według kryterium płci i legalizacji eutanazji. Prawicowe formacje polityczne, które nie mają wyrazistej tożsamości ideowej, nie potrafi ą wyraźnie przeciwstawić się tym tendencjom i często im ulegają. Zaremba ma rację, stwierdzając, że ten los może spotkać także PO. Wodzowska partia, w której nie toczą się dyskusje i debaty ideowe, może przekształcić się w pragmatyczną partię władzy, która swe stanowisko polityczne w drażliwych kwestiach moralnych i obyczajowych uzależnia nie od przekonań swoich członków, tylko od wyników sondaży. Nie chciałbym takiego obrotu spraw. Także dlatego pojawienie się na scenie politycznej SD, i to w miejscu niezbyt odległym od PO, jest faktem pozytywnym, wymuszającym – ze względu na konkurencję pomiędzy tymi partiami – debatę na ważne tematy.

Prezydent Lech Kaczyński po raz kolejny zmienił szefa swojej kancelarii. Mniej więcej po roku sprawowania tej funkcji najwyraźniej sfrustrowanego Piotra Kownackiego zastąpił sympatyczny, sprawiający dobre wrażenie Władysław Stasiak. Komuś z zewnątrz trudno ocenić, czy rzeczywiście w prezydenckiej kancelarii – nie bez winy najwyższej osoby w państwie – panował chaos. Oczywiste wydaje się natomiast to, że najpoważniejszym problemem szkodzącym prezydentowi jest co innego: polityczna identyfikacja z PiS-em oraz intelektualne i emocjonalne uzależnienie od brata, będącego w tym ugrupowaniu panem i władcą. Nie sądzę, aby to mogło się zmienić. A szkodzi to jakości prezydentury, wizerunkowi głowy państwa – i zmniejsza do minimum szanse Lecha Kaczyńskiego na reelekcję.

Więcej na łamach wrześniowego „Znaku”

Zamów numer

ALEKSANDER HALL, historyk i publicysta, polityk, b. działacz opozycji demokratycznej, minister w rządzie Tadeusza Mazowieckiego.



W następnym numerze:

HUMANISTYKA NA ROZDROŻU

POCZĄTEK STRONY

 

 

 


© Copyright by SIW ZNAK Sp. z o.o.
Strona wykonana przez Akrateia Inc.