Strona główna Miesięcznika ZNAK

 SIW ZNAK

 NAPISZ DO REDAKCJI

 

LIPIEC–SIERPIEŃ 2009, NUMER 650–651

Strona główna


 

REFLEKSJE




Od tryumfu do kryzysu?

Europa 1989–2009
(fragment)

TIMOTHY GARTON ASH


Podstawową odpowiedź na pytanie: „dlaczego Europa jest nam potrzebna?”, przynosi analiza obecnej sytuacji w świecie – połączenie stojących przed nami wszystkimi wyzwań z nowym obliczem polityki globalnej i wielobiegunowego świata, coraz bardziej zdominowanego przez potęgi pozaeuropejskie.


Dokładnie trzydzieści lat temu, w lecie 1979 roku, pierwszy raz przyjechałem do Krakowa. Polska i Wielka Brytania leżały w tym czasie na różnych planetach i przyjazd tutaj był podróżą do innego świata. Polskie doświadczenie tamtych lat – wyznaczone takimi elementami jak jałtański podział Europy, komunizm, gospodarka planowa, cenzura czy Służba Bezpieczeństwa – było całkiem odmienne od doświadczenia studenta Uniwersytetu Oksfordzkiego, którym wtedy byłem. Gdyby wówczas – w Krakowie, Oksfordzie lub gdziekolwiek indziej – ktoś powiedział, że za 30 lat Polska będzie wolnym krajem, liberalną demokracją, członkiem Unii Europejskiej i NATO, najpewniej uznano by go za szaleńca i wezwano panów w białych fartuchach. Nikt – lub prawie nikt – nie wierzył, że coś takiego byłoby możliwe.

Lecz niemożliwe stało się możliwe i dziś, pierwszy raz w historii, Polska i Wielka Brytania są względem siebie równorzędnymi partnerami. Według ostatnich danych Eurostatu polska gospodarka zajmuje siódme miejsce w Unii Europejskiej. Wielka Brytania utrzymuje się na miejscu trzecim, ale wasz pościg za nami trwa i, kto wie, może pewnego dnia… W Oksfordzie spotykam tłumy znakomitych studentów z Polski. Podczas gdy 30 lat temu szanse i życiowe możliwości przeciętnego dwudziestolatka z Krakowa znacznie się różniły od tych, które stały przed jego rówieśnikiem w Oksfordzie, dziś są już do siebie bardzo podobne. Jest to właściwie najbardziej wzruszający i niesamowity aspekt tych przemian. To właśnie wygraliśmy przez te 30 lat!

Dla Polski i Europy głównym punktem odniesienia jest dziś oczywiście rok 1989, choć już dziesięć lat wcześniej, podczas pierwszej pielgrzymki Jana Pawła II do Polski, zaczęło się tu dziać coś bardzo ważnego. Jednak dla Wielkiej Brytanii rok 1989 nie był istotny. Datą przytaczaną częściej jako symbol pewnego przełomu jest rok 1979, w którym władzę nad krajem, znajdującym się wówczas w stanie ekonomicznej zapaści, przejęła Margaret Thatcher. Kryzys, w którym obecnie znajduje się mój kraj, wyznacza w pewnym sensie koniec całego, 30-letniego okresu zapoczątkowanego właśnie wtedy. Rok 1989 nie przyniósł Anglikom poczucia odzyskania wolności. Pamiętam moją rozmowę z ówczesnym ministrem spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii Douglasem Hurdem, który, odnosząc się do wydarzeń 1989 roku, powiedział: „to jest koniec systemu międzynarodowego, w którym przez ostatnie 40 lat żyliśmy nawet całkiem szczęśliwie”. Z brytyjskiego punktu widzenia było w tym stwierdzeniu sporo prawdy. Runął stabilny porządek z czasów zimnej wojny, w którym Wielka Brytania była związana z sojuszem państw Zachodu, mając też szczególne znaczenie strategiczne dla Stanów Zjednoczonych.

Obszerne fragmenty wykładu pod tytułem Triumph to crisis? Europe 1989–2009 wygłoszonego w Collegium Novum Uniwersytetu Jagiellońskiego 15 maja 2009 roku w ramach obrad Polsko-Brytyjskiego Okrągłego Stołu. Skróty pochodzą od redakcji.

Więcej na łamach wakacyjnego „Znaku”

Zamów numer

TIMOTHY GARTON ASH, brytyjski historyk i publicysta, prof. w Uniwersytecie Oksfordzkim, od 30 lat opisuje przemiany w Europie Środkowej.



W następnym numerze:

SPÓR O II WOJNĘ ŚWIATOWĄ

POCZĄTEK STRONY

 

 

 


© Copyright by SIW ZNAK Sp. z o.o.
Strona wykonana przez Akrateia Inc.