70 lat tradycji. Inspirujemy Prowokujemy Dyskutujemy

Pielgrzymka i pokuta

Pielgrzymka Benedykta XVI do Jordanii, Autonomii Palestyńskiej i Izraela (8–15 maja) – poza tym, że stanowiła realizację najgłębszych pragnień Papieża – miała kilka wyraźnie określonych celów.

Pierwszym były odwiedziny miejscowych chrześcijan (przede wszystkim katolików różnych obrządków), których liczba systematycznie maleje: wielu wybiera emigrację, uciekając przed wrogością fundamentalistów islamskich i przed poczuciem obcości, byciem „pomiędzy” Żydami i muzułmanami oraz związaną z tym dyskryminacją. Biskup Rzymu przyjechał zatem do Ziemi Świętej, aby dodać im nadziei, wezwać do wytrwania pomimo trudności. „Miejcie odwagę – mówił –  żeby być wiernymi Chrystusowi i pozostać tutaj”.

Z eklezjologicznego punktu widzenia istotne były słowa skierowane do maleńkiej wspólnoty chrześcijan języka hebrajskiego, „przypominających nam o żydowskich korzeniach naszej wiary”, a także apel do Kościołów lokalnych – łacińskiego i katolickich Kościołów wschodnich: o zaangażowanie w dialog ekumeniczny i międzyreligijny (Kościoły te mają bowiem pewne zaległości w przyswajaniu nauczania Vaticanum II).

Drugi cel pielgrzymki stanowiła kontynuacja dialogu z muzułmanami. Benedykt XVI odwiedził meczet im. Króla Husajna w Ammanie i jedno z najświętszych miejsc islamu – jerozolimską Kopułę na Skale. Szczególnie ważne było to, co mówił do muzułmanów: przeciwstawiał się pokusie ideologizacji i instrumentalizacji religii, pokazywał obecną w islamie tradycję Boga Miłosiernego i podkreślał „nienaruszalną więź między miłością Boga a miłością bliźniego”. Bo – trzeba to wyraźnie powiedzieć – Biskup Rzymu przybył do Ziemi Świętej jako pielgrzym pokoju. Dawał temu wyraz w trakcie spotkań międzyreligijnych i wtedy, kiedy – przemawiając do Palestyńczyków i do Żydów – wołał: „Przerwijmy to błędne koło przemocy!”.

Trzeci – oczywisty! – cel podróży Benedykta XVI to dialog z judaizmem i z Żydami. Ta, „żydowska” część pielgrzymki nie mogła się obejść bez wizyty w Instytucie Pamięci Jad Waszem i bez modlitwy przy Ścianie Zachodniej. Papież – wszędzie, gdzie był – mówił rzeczy niezwykle doniosłe z punktu widzenia relacji z judaizmem, a jednak w Żydach pozostał po jego wizycie jakiś niedosyt. Oni bowiem wciąż porównywali go z Janem Pawłem II – i żałowali, że nie powtarza profetycznych gestów swojego poprzednika, że nie prosi o wybaczenie: za winy chrześcijan, a nawet za winy Niemców (bo o tym, że Papież jest Niemcem, nikt tu nie potrafił zapomnieć). To uczucie zawodu znakomicie podsumował rabin Michael Schudrich: „Szanujemy Benedykta, ale tęsknimy za Janem Pawłem”.

Oczywiście, można pytać, czy powtarzanie prośby o wybaczenie nie owocowałoby jej banalizacją? Czy Kościół, papież, musi na każdym kroku bić się w piersi i przepraszać – za swoje i nie swoje winy? To pytanie znajdowałem później na łamach prasy, pojawiało się ono w rozmowach z wieloma polskimi katolikami, z księżmi. Rozumiem je, z drugiej strony jednak pytam: czy pokuta i żal za grzechy nie powinny być nieodłącznym elementem egzystencji chrześcijanina? Istotnym rysem Kościoła?

Lektura ogłoszonego w Irlandii i liczącego blisko 2600 stron raportu rządowej Komisji ds. Nadużyć wobec Dzieci, tzw. komisji Ryana, wywołuje szok, choć już od dawna było wiadomo, że znajdą się w nim rzeczy straszne. Przede wszystkim: pedofilia (w ośrodkach dla chłopców gwałty i nadużycia seksualne miały charakter endemii), terror fizyczny (bicie, którego efektem było nierzadko łamanie kości, przypalanie, polewanie zimną wodą) i psychiczny (poniżanie, wywoływanie poczucia winy), wreszcie wszechobecna atmosfera strachu. A wszystko to działo się w katolickich – prowadzonych najczęściej przez zgromadzenia zakonne – instytucjach powołanych do opieki nad dziećmi i młodzieżą: w ochronkach, sierocińcach, szkołach, internatach i domach poprawczych.

Raport nie pozostawia złudzeń: bardzo wielu irlandzkim dzieciom (najwięcej świadectw dotyczyło okresu pomiędzy połową lat 30. a połową lat 70. XX wieku) wyrządzono potworną krzywdę. Towarzyszyło jej, co gorsza, coś w rodzaju „grzechu strukturalnego”: instytucje kościelne – głównie zakony (najwięcej oskarżeń padło pod adresem Zgromadzenia Braci Chrześcijańskich) – chroniły sprawców; tuszowały nadużycia, w najlepszym wypadku przenosząc winnych do innego domu, gdzie… dalej zajmowali się dziećmi; z zasady dawały wiarę zakonnikom, a nie ich wychowankom, oskarżając tych ostatnich o oszczerstwo i brak szacunku dla Kościoła.

Na szczęście dzisiaj jest już inaczej. Prace komisji Ryana cieszą się poparciem irlandzkiego Episkopatu. Zdaniem kardynała Seana Brady’ego, prymasa Irlandii, publikacja raportu „pomoże uzdrowić rany ofiar i zająć się błędami przeszłości”. Żeby zrozumieć przyczyny tego, co się wydarzyło – i nigdy więcej doń nie dopuścić. To „uzdrowienie ran” ma również wymiar finansowy – ofiarom nadużyć należą się odszkodowania; już dziś wiadomo, że przekroczą one sumę 1,3 mld euro. Kwota ta nie uwzględnia ewentualnych odszkodowań, o które część ofiar zdecyduje się walczyć przed sądem. Porozumienie pomiędzy rządem a osiemnastoma zgromadzeniami zakonnymi, wymienionymi w raporcie sędziego Ryana, wyraźnie mówi, że prawo do rekompensat mają tylko ci, którzy zrezygnują z szukania sprawiedliwości na drodze sądowej.

W komunikacie przyjętym na zakończenie letniego posiedzenia irlandzkiej Konferencji Episkopatu jej członkowie nie owijali niczego w bawełnę: „Prosimy o przebaczenie. Jesteśmy upokorzeni i zawstydzeni. Wyrażamy żal…”. Działania Episkopatu w pełni akceptuje Benedykt XVI. W czasie audiencji udzielonej 5 czerwca kardynałowi Brady’emu i arcybiskupowi Martinowi z Dublina Papież zaapelował o wyjaśnienie „pełnej prawdy” o tych wydarzeniach, zadośćuczynienie sprawiedliwości i solidarność z ofiarami nadużyć. Tak jakby chciał powiedzieć, że jedynie Kościół stojący w prawdzie, przyznający się do winy, pokutujący i ubogi (w każdym znaczeniu tego słowa!) może dziś – zwłaszcza w sytuacji tak głębokiego kryzysu zaufania – składać wiarygodne świadectwo o Ukrzyżowanym.

Warto chyba o tym pomyśleć w kontekście rozpoczynającego się właśnie w Kościele katolickim Roku Kapłańskiego.

12 czerwca 2009

 

 
 

Dołącz do nas!

Prenumeratorzy zyskują więcej.

Zobacz ofertę!

Prenumerata