Strona główna Miesięcznika ZNAK

 SIW ZNAK

 E-MAIL

 

LUTY 2009, NUMER 645

Strona główna


Lista mailingowa
Jeżeli chcesz otrzymywać aktualne informacje o nowościach w miesięczniku ZNAK i wydarzeniach organizowanych przez SIW Znak wpisz swój e-mail.

 


ZDARZENIA – KSIĄŻKI – LUDZIE




Wszechświat, Kant i Heller


(fragment)

MARIA KAROLCZAK


Michał Heller,

Filozofia i wszechświat,

Universitas, Kraków 2006/2008

Kilka miesięcy temu ksiądz profesor Michał Heller stał się naszym bohaterem narodowym. Przyznanie mu prestiżowej Nagrody Templetona sprawiło, że ten skromny, poza kręgiem filozofów, naukowców i czytelników literatury popularnonaukowej właściwie nieznany człowiek znalazł się nagle na pierwszych stronach gazet, a do czytania jego książek przyznawał się sam premier. Heller jest oczywiście postacią wyjątkową nie tylko za sprawą swojej obecnej medialnej popularności: rzadko można spotkać autora, który byłby prawdziwie kompetentny zarówno w dziedzinie filozofii, jak i współczesnej nauki. Co więcej zaś, ma niezwykły talent wyjaśniania w prosty i rzetelny sposób najciekawszych zagadnień współczesnej fizyki.

Dlaczego książka Filozofia i wszechświat jest w dorobku Michała Hellera tak ważna? Po pierwsze dlatego, że dotyczy dziedziny stanowiącej, jak się wydaje, główny nurt zainteresowania Hellera: filozofii fizyki czy też filozofii w fizyce i filozofii wokół fizyki. Co więcej, w jakimś sensie, stanowi zwieńczenie badań w tej dziedzinie. Jak pisze sam autor, nie jest to gotowy, dopracowany owoc badań, lecz raczej „kompromis między presją czasu a czymś podobnym do wywiązania się z moralnego obowiązku” (s. 13) – Heller celowo opóźniał wydanie publikacji, czekając, aż będzie pełniejsza i bardziej dopracowana. I wreszcie, słabość owa – nieukończone dzieło – stanowi kolejny atut książki: pomyślana ona została jako zadanie- wyzwanie dla czytelników. Występuje w niej wiele wątków, które domagają się dopracowania, pomysły, którymi dzieli się Heller, bardziej niż autorstwo ceniąc sobie samo poszukiwanie rozwiązania. W wielu miejscach książki pojawia się zwrot: „temat ten oczekuje na całościowe opracowanie” – dotyczy on zagadnień tak ciekawych jak na przykład strukturalna stabilność przyrody i jej niestabilność umożliwiająca ewolucję oraz pojawianie się zupełnie nowych tworów, specyfika ludzkiego poznania i umysłu pozwalająca na rozumienie matematyczności przyrody, relacyjna fizyka czy nieliniowa logika, że już o rozważaniach nad unifikacją teorii względności i teorii kwantów za pomocą nieprzemiennych geometrii nie wspomnę.

Kompromis, na jaki autor poszedł z upływającym czasem, polega na tym, że książka Filozofia i wszechświat jest zbiorem artykułów „z szuflady”, nie zaś od nowa napisanym dziełem. Jest to jednak równocześnie na nowo zredagowana i w przemyślany sposób ułożona całość. Swój zamysł i główne wątki autor przedstawia we wstępie, podobnie każdy z rozdziałów poprzedzony jest wprowadzeniem, które informuje o układzie i najważniejszych zagadnieniach poruszanych w danej części. Nie będę zatem powtarzać tego, co czytelnik może znaleźć na kilku pierwszych stronach i wyliczać najważniejszych poruszanych przez Hellera tematów. Zamiast tego wspomnę o kilku wątkach, które wydały mi się szczególnie ciekawe.

Zadziwiające, jak wiele z podejmowanych przez Hellera tematów można rozumieć jako zmaganie się z filozofią Kanta (lub przynajmniej z jej popularną interpretacją). Z jednej strony wydaje się, że mamy tu do czynienia z jej zupełnym zdyskredytowaniem. Od powstania geometrii nieeuklidesowych wytyka się filozofowi z Królewca, że to, co uważał za konieczne, wcale konieczne nie jest. Heller, korzystając z najnowszych osiągnięć nauki, pokazuje, że nie tylko nie jesteśmy zmuszeni do ujmowania świata w kategorie geometrii euklidesowej i fizyki newtonowskiej, ale że nie musimy także w ogóle rozumieć świata jako tworu, w którym podstawowymi kategoriami są czas i przestrzeń. I nie chodzi tylko o to, że w ogólnej teorii względności (która wydaje się trafnie opisywać zjawiska makro- i megaświata) miast osobno rozpatrywać czas i przestrzeń należy widzieć czasoprzestrzeń: wymiar czasu jest bowiem w trudny dla nas do wyobrażenia sposób powiązany z wymiarami przestrzennymi, a ich rozdzielenie może wypadać różnie w zależności od różnych parametrów. Okazuje się, że we współczesnych poszukiwaniach podstawowych teorii fizycznych, które miałyby modelować najbardziej fundamentalny poziom rzeczywistości, klasycznie rozumiane czas i przestrzeń znikają zastąpione bardziej ogólnymi pojęciami. Nawet jeżeli teorie te nie są właściwymi modelami naszego wszechświata, pokazują, że można postrzegać rzeczywistość bez kategorii czasu i przestrzeni, że te podstawowe formy mogą zostać dopiero wyprowadzone z bardziej podstawowej struktury.

Więcej na łamach lutowego „Znaku”

Zamów numer

MARIA KAROLCZAK, dr filozofii, adiunkt w Instytucie Filozofii SWPS w Warszawie.

 

 

POCZĄTEK STRONY

Szukaj na stronach Wydawnictwa ZNAK

 

 

 


E-Mail

Redakcja

Archiwum

Wydarzenia

Prenumerata

Aktualny numer

Bibliografia

© Copyright by SIW ZNAK Sp. z o.o.
Strona wykonana przez Akrateia Inc.