|

POWIĘKSZENIA: POLSKA
Problemy z Solidarnością (fragment)
ALEKSANDER HALL
Wspólnota,
poczucie więzi i solidarności nie są nam
dane raz na zawsze. Wymagają pielęgnowania
i troski.
Tuż przed Świętami Bożego Narodzenia poruszył
mnie sondaż przeprowadzony wśród
młodzieży i opublikowany na łamach „Gazety
Wyborczej” pod tytułem: Dobro wspólne?
Nie istnieje. 79 procent ankietowanych
poczuwa się do obowiązku wobec rodziny,
45 procent – wobec samych siebie, a jedynie
10 procent – wobec kraju, miejscowości
czy regionu. Profesor Janusz Czapiński,
komentując wyniki tych badań, powiedział,
że „wśród młodych ludzi przeważa grupa
materialistycznych hedonistów”. Gdyby
ten obraz był prawdziwy, stanowiłby powód
do wielkiego zmartwienia. Oznaczałby
bowiem, że radykalnie słabnie w nas poczucie
narodowej solidarności, poczucie
wspólnoty, a więc i szansa na przeniesienie
jej w przyszłość. Nic nie straciło ze swej
aktualności sformułowanie XIX-wiecznego
francuskiego pisarza Ernesta Renana, że
„naród to codzienny plebiscyt”. Czyżby
więc rację mieli ci, którzy przestrzegali, że
gospodarka rynkowa, otwarcie granic, procesy
globalizacji i integracji europejskiej
unicestwią z czasem tradycyjne wspólnoty,
w których żyliśmy i z którymi się identyfi kowaliśmy?
Sądzę jednak, że z młodym pokoleniem
jest znacznie lepiej, niż wynikałoby
to z sondażu zamieszczonego w „Gazecie
Wyborczej”. Skłaniają mnie do tego nie
tylko moje obserwacje, poczynione w trakcie
pracy ze studentami, ale i przekonanie
(również wsparte empirycznymi dowodami),
iż procesy globalizacji wzmacniają
potrzebę zakorzenienia. Mam nadzieję,
że w odpowiedziach młodych ludzi do głosu
często dochodzi przekora. Odnoszę też
wrażenie, że wynik tego sondażu mógłby
być inny, gdyby dość zimne pojęcie „kraj”,
zostało zastąpione pojęciami mającymi
silniejszy ładunek emocjonalny, takimi
jak „ojczyzna” i „naród”. Wiem także, iż
poczucie obowiązku wobec ojczyzny i narodu
często ujawnia się w momencie próby,
gdy trzeba dokonywać zasadniczych,
niekiedy dramatycznych wyborów.
Myślę zatem, że nie ma powodów do
załamywania rąk nad młodym pokoleniem.
Omawiany sondaż powinien nas
jednak skłaniać do refl eksji. Wspólnota,
poczucie więzi i solidarności nie są nam
dane raz na zawsze. Wymagają pielęgnowania
i troski.
Więcej na łamach lutowego „Znaku”
Zamów numer
ALEKSANDER HALL, historyk
i publicysta,
polityk,
b. działacz
opozycji
demokratycznej,
minister
w rządzie
Tadeusza
Mazowieckiego.
POCZĄTEK STRONY |