Strona główna Miesięcznika ZNAK

 SIW ZNAK

 E-MAIL

 

STYCZEŃ 2009, NUMER 644

Strona główna


Lista mailingowa
Jeżeli chcesz otrzymywać aktualne informacje o nowościach w miesięczniku ZNAK i wydarzeniach organizowanych przez SIW Znak wpisz swój e-mail.

 


REFLEKSJE



Personalia
(fragment)

MAŁGORZATA ŁUKASIEWICZ

Osobowość trudno jest zdefiniować i na tym polega część jej uroku. Człowieka obdarzonego osobowością otacza się czcią, podziwia i kocha niezależnie od jego poszczególnych przymiotów czy zalet. Artystę, który ma osobowość, ceni się nie tylko za dzieła, ale za to, kim sam jest.

Któż by nie znał Mynheera Pepperkorna! Pojawia się w VII rozdziale Czarodziejskiej góry, jako towarzysz Kławdii Chauchat, i robi wielkie wrażenie na pacjentach sanatorium. Jest zarazem „i krzepki, i wątły”, choć wydawałoby się, że te właściwości trudno pogodzić. Do jego uderzających cech należy sposób mówienia:

Moi państwo. – W porządku. Wszystko w porządku. Skończone. Proszę jednakowoż wziąć pod uwagę – i nie zapominać – ani na chwilę nie zapominać, że – Ale nie mówmy już o tym. Tamto leży mi tak dalece na sercu, jak przede wszystkim to, że jesteśmy zobowiązani – że kategorycznym wymaganiem – powtarzam i podkreślam to wyrażenie – kategorycznym wymaganiem nam stawianym – Nie!, Nie, moi państwo, nie tak! Nie jakobym chciał – W błędzie byłby ten, kto by myślał, że ja – Skończone, moi państwo! Zupełnie skończone. Wiem, że jesteśmy przecież tego samego zdania, a więc do rzeczy!

Ostatecznie nic nie powiedział, ale głowę miał tak niepospolitą, mimikę i gestykulację tak stanowczą, przejmującą i pełną wyrazu, że wszystkim, a nawet nasłuchującemu Hansowi Castorpowi, wydawało się, iż słyszą coś niezmiernie ważnego, lub też, jeśli nawet uświadamiali sobie brak rzeczowego, skończonego oświadczenia, nie czuli się jednak zawiedzeni.

Bezsłowna wymowność Pepperkorna okazuje się szalenie sugestywna, przykuwa i elektryzuje towarzystwo. Z jego inicjatywy urządza się niezwykłe rozrywki, w tym nocną biesiadę, której menu przewyższa wszystko, co jadano dotąd w Berghofie – choć zawsze jadano tam wyjątkowo obficie i smacznie, jak chyba nigdy przedtem ani potem u Tomasza Manna. Pieter Pepperkorn jest bowiem „osobowością”.

Osobowość to pewien nadmiar, bujność, wewnętrzne bogactwo, które spontanicznie się uzewnętrznia. Osobowość trudno jest zdefiniować i na tym polega część jej uroku. Człowieka obdarzonego osobowością otacza się czcią, podziwia i kocha niezależnie od jego poszczególnych przymiotów czy zalet. Artystę, który ma osobowość, ceni się nie tylko za dzieła, ale za to, czym sam jest, poza dziełami. Magia osobowości w kulturze niemieckiej datuje się co najmniej od Goethego, a na przełomie wieków i jeszcze długo potem za taką osobowość na niwie literatury uchodził Gerhart Hauptmann.

Więcej na łamach styczniowego „Znaku”

Zamów numer

MAŁGORZATA ŁUKASIEWICZ, tłumaczka, eseistka. Wydała m.in. zbiór esejów Rubryka pod różą.

 

 

POCZĄTEK STRONY

Szukaj na stronach Wydawnictwa ZNAK

 

 

 


E-Mail

Redakcja

Archiwum

Wydarzenia

Prenumerata

Aktualny numer

Bibliografia

© Copyright by SIW ZNAK Sp. z o.o.
Strona wykonana przez Akrateia Inc.