Strona główna Miesięcznika ZNAK

 SIW ZNAK

 E-MAIL

 

PAŹDZIERNIK 2008, NUMER 641

Strona główna


Lista mailingowa
Jeżeli chcesz otrzymywać aktualne informacje o nowościach w miesięczniku ZNAK i wydarzeniach organizowanych przez SIW Znak wpisz swój e-mail.

 


REFLEKSJE



Iluzje i niepokoje politologa

orientalisty na początku XXI wieku
(fragment)

PIOTR KŁODKOWSKI

Co czynić, kiedy czujemy się bezsilnie, dokonując kolejnej interpretacji zjawisk, które – jak się okazuje – mają swoje zniekształcone odbicie w teoriach i raportach przygotowywanych przez polityków, ekspertów rządowych czy niezależnych akademików?

I znów mamy kłopot z opisaniem współczesnego świata. Oczywiście bynajmniej nie chodzi o to, że brakuje dokładnych danych, wyważonych analiz, błyskotliwych książek i znakomitych autorów, którzy przedstawiliby nam swoją wizję całego globu bądź wybranej jego części. Wręcz przeciwnie. Wszystkiego mamy w nadmiarze. I to w takim nadmiarze, że sięgając do źródeł, z dużą pewnością możemy sobie wybrać informacje, które pozwolą nam a to skonstruować odpowiednią interpretację stosunków amerykańsko-chińskich, a to naświetlić problematykę globalizacji, a to opisać przyszłość Europy albo naszkicować mapę geografii głodu na początku XXI wieku. Niestety, problem w tym, że te same (albo przynajmniej podobne) informacje niekoniecznie prowadzą do identycznych wniosków. Co gorsza, wnioski mogą być całkowicie sprzeczne, chociaż – jak mniemamy – wyciągane były na podstawie tych samych przesłanek.

Sprzeczne wizje

Dowiadujemy się, na przykład, że Stany Zjednoczone tracą już swoją pozycję mocarstwową na rzecz Chin, które z kolei wykorzystują trudną sytuację Amerykanów w Iraku i w Afganistanie, żeby rozszerzyć swoje wpływy, najpierw w Azji, a następnie na innych kontynentach. Afryka dostaje się pod panowanie Pekinu i przekształca się w jego surowcowe zagłębie. Chiny posiadają największe, oprócz Japonii i Rosji, rezerwy walutowe na świecie, a Ameryka jest zadłużona jak nigdy wcześniej i boryka się z coraz większym kryzysem hipotecznym. Dochodzi do tego jeszcze problem zmniejszającej się wiarygodności Stanów Zjednoczonych na świecie, który wynika między innymi z kiepskiej strategii polityczno- militarnej na Bliskim Wschodzie. Chiny zaś, krok po kroku, zdobywają kolejnych sojuszników, budując wytrwale swoją pozycję za pomocą zachęt inwestycyjnych i gróźb politycznych.

Ten dość jednostronny obraz zostaje zrównoważony innymi spostrzeżeniami. Ameryka, jak nam się często przypomina, ma nadal najbardziej innowacyjną gospodarkę na świecie, i to mimo zdarzających się cyklicznie kryzysów. Wyposażenie armii Stanów Zjednoczonych i jej możliwości działania nie dadzą się w żaden sposób porównać z poziomem armii chińskiej, która – mimo zwiększających się nakładów finansowych państwa – jeszcze długo nie będzie jej w stanie dorównać. Amerykańska soft power jest ciągle niepokonana, i nic nie zapowiada, by miało się to zmienić w jakimś przewidywalnym czasie. Chiny natomiast, jak czytamy w raportach, należą do najbardziej zanieczyszczonych rejonów świata. Do tego dochodzą jeszcze dane o gigantycznych nierównościach społecznych, które grożą wybuchem na ogromną skalę, i mało wydolnym systemie bankowym, który sprzyja korupcji. Analitycy zwracają też uwagę, że Pekin nie ma spójnej strategii globalnej, która mogłaby obecnie niepokoić Waszyngton.

Więcej na łamach październikowego „Znaku”

Zamów numer

PIOTR KŁODKOWSKI, dr hab., politolog, orientalista, profesor WSIiZ w Rzeszowie.

 

 

POCZĄTEK STRONY

Szukaj na stronach Wydawnictwa ZNAK

 

 

 


E-Mail

Redakcja

Archiwum

Wydarzenia

Prenumerata

Aktualny numer

Bibliografia

© Copyright by SIW ZNAK Sp. z o.o.
Strona wykonana przez Akrateia Inc.