|

POWIĘKSZENIA: ŚWIAT
Wokół Kaukazu: ruchy tektoniczne (fragment)
TADEUSZ JAGODZIŃSKI
Po uznaniu niepodległości
Kosowa przez wiele państw Zachodu,
przeciwna temu Rosja wyraźnie dawała do
zrozumienia, że bałkański precedens może
znaleźć zastosowanie na Kaukazie.
W pracach anglosaskich politologów często
pojawia się metafora ruchów i przeobrażeń
tektonicznych, rodem z geologii,
jednak w naukach społecznych oznaczająca
diametralne zmiany na arenie wewnętrznej
bądź międzynarodowej. Metafora pojemna,
sugerująca zarówno skalę zachodzących
przemian, jak i ich „podskórny”,
nierzadko głęboko ukryty charakter. Ale ruchy
tektoniczne to również potężne trzęsienia
ziemi, trudne do ukrycia, bo dające
o sobie znać z siłą odczuwalną przez całe
kontynenty. W takich chyba kategoriach
należy rozpatrywać sierpniową wojnę na
Kaukazie, która – poza wszystkimi widocznymi
już i jeszcze niedostrzegalnymi skutkami
– doprowadziła do najostrzejszej od
upadku komunizmu polaryzacji między
Moskwą a Zachodem. Geneza tego konfl iktu,
nie do końca jasna (przynajmniej w dostępnej
nam sferze publicznej), z pewnością
miała swój wymiar lokalny: do zderzenia
Gruzji z separatystycznymi dążeniami
południowej Osetii i Abchazji (a przejściowo
również Adżarii) doszło w okresie rozpadu
ZSRR we wczesnych latach 90. Przy
wsparciu Rosji (która roztaczała nad separatystami
swoisty parasol ochronny, ofi -
cjalnie pełniąc rolę rozjemcy) zbuntowane
regiony praktycznie uzyskały autonomię,
choć raz po raz dochodziło w nich i wokół
nich do potyczek między zwaśnionymi stronami.
Abchazowie i Osetyńczycy destabilizowali
sytuację Gruzji, która – jako formalnie
uznane państwo – uporczywie podkreślała
zasadę swej integralności terytorialnej,
zaś Moskwa zdawała się wykorzystywać te
kłopoty we własnych rozgrywkach z centralnymi
władzami w Tbilisi, a także w większej
grze z innymi państwami wyłonionymi
z ZSRR oraz z Zachodem.
Więcej na łamach październikowego „Znaku”
Zamów numer
TADEUSZ JAGODZIŃSKI, dziennikarz,
b. pracownik
Sekcji
Polskiej BBC,
absolwent
London
School
of Economics
and Political
Science.
POCZĄTEK STRONY |