|

TEMAT MIESIĄCA:
Co słychać w Radiu Maryja?
Radio Maryja – polska prawica religijna (fragment)
MIROSŁAWA GRABOWSKA
Problemem Radia Maryja są
sukcesy „umiarkowanej” prawicy.
Stąd szukanie i wynajdowanie
zagrożeń, wrogów czy nie dość
oddanych przyjaciół – jak Maria
i Lech Kaczyńscy; stąd radykalizacja
oczekiwań, niezbędna, jeśli chce
się utrzymać wysoki poziom
zaangażowania i mobilizacji
słuchaczy.
Kościół katolicki w Polsce był i jest ogromny.
Instytucja tak masowa, pełniąca
tak liczne funkcje na rozmaitych poziomach
i w różnych obszarach życia społecznego,
musi być wewnętrznie zróżnicowana.
To wynika ze statystyk. Trudno
sobie przecież wyobrazić, że wszyscy wierzą
„tak samo”, że mają tak samo wrażliwe
sumienia, takie same przekonania
i preferencje polityczne. Ta prawidłowość
dotyczy nawet księży i biskupów.
W czasach PRL było, oczywiście, trochę
inaczej: Kościół był zjednoczony wobec
komunistycznego systemu i niejako
spajany przezeń od zewnątrz. Po roku
1989 zaczął się różnicować, kształtowały
się specyficzne style duszpasterskie
i wzorce religijności. Należało się tego
spodziewać, że – obok katolicyzmu, jaki
znamy z „Tygodnika Powszechnego” czy
„Więzi” – pojawi się także religijność tradycyjna
czy wręcz zamknięta, kurczowo
trzymająca się tożsamości narodowej, z poczuciem
zagrożenia przez świat zewnętrzny
i nowoczesność.
Dowodu pośredniego, ale znaczącego,
dostarczają badania „Solidarności” przeprowadzone
przez Alaina Touraine’a (zob. A. Touraine i in., Solidarność: analiza ruchu
społecznego 1980–1981, tłum. A. Krasiński,
Warszawa 1989). Choć były one poświęcone analizie „Solidarności”
jako ruchu społecznego, to – ze względu na masowość tego ruchu – portret
„Solidarności” można traktować jako szkic
do portretu ówczesnego polskiego społeczeństwa
(a przynajmniej jego miejskiej
części). Otóż badacze obserwowali wówczas
– poza wartościami, motywacjami
i celami związkowymi, demokratycznymi
i niepodległościowymi – także agresywny
nacjonalizm i antysemityzm, współwystępujący
z wartościami i motywacjami religijnymi.
Wprawdzie treści nacjonalistyczne
i antysemickie nie dominowały, ale wyraźnie
się zaznaczały, tak na poziomie
komisji zakładowych i – co za tym idzie –
grup badawczych (Touraine spotkał „prawdziwych
Polaków” w grupie wrocławskiej),
jak i na poziomie kierownictwa związku
(autor ten przytacza publiczną wypowiedź
Mariana Jurczyka, że trzeba skończyć z Żydami
i komunistami).
Należało się zatem spodziewać, że –
w warunkach wolności – ujawni się i na
różne sposoby będzie się kształtowała religijność
nie tylko naładowana wartościami
narodowymi i afirmacją narodowej tożsamości,
ale także niewolna od zadufanego
w sobie nacjonalizmu i antysemityzmu.
Radio ojca Rydzyka
W 1991 roku powstało Radio Maryja. Posiadaczem
otrzymanej od KRRiTV koncesji
jest Zgromadzenie Najświętszego Odkupiciela
(redemptoryści), zaś dyrektorem
Radia – ojciec Tadeusz Rydzyk.
Historia powstania i rozwoju Radia Maryja
– od stacji lokalnej do posiadającej status
nadawcy społecznego (który nie emituje
reklam i wnosi zredukowaną opłatę koncesyjną)
stacji ogólnokrajowej – świadczy
o zdolnościach organizacyjnych i determinacji
ojca Rydzyka, ale także o społecznym
zapotrzebowaniu na taką właśnie
rozgłośnię. Na antenie Radia dominuje
modlitwa i ewangelizacja. Codziennie
transmitowana jest msza święta, odmawiany
jest brewiarz, różaniec i koronka do
Miłosierdzia Bożego; co tydzień słuchacz
może uczestniczyć w papieskiej modlitwie
„Anioł Pański”. Głoszone są katechezy,
retransmitowany serwis informacyjny
Radia Watykańskiego. Na antenie sporo
jest muzyki religijnej.
I to nie budzi kontrowersji. Wzbudzają
je natomiast przede wszystkim nadawane
codziennie wieczorem (o 21.40) Rozmowy
niedokończone. To tutaj krytycy Radia Maryja
dopatrują się treści antysemickich, nacjonalistycznych,
krytycyzmu graniczącego
z wrogością wobec innych, obcych –
Unii Europejskiej, liberalizmu i liberałów,
Żydów... To właśnie w tym programie można
było usłyszeć pro-PiSowską i anty-
-POwską propagandę polityczną, do czego
jeszcze wrócę.
Więcej na łamach wrześniowego „Znaku”
Zamów numer
MIROSŁAWA GRABOWSKA, socjolog,
dr hab.,
pracuje
w CBOS oraz
w Instytucie
Socjologii UW.
POCZĄTEK STRONY |