70 lat tradycji. Inspirujemy Prowokujemy Dyskutujemy

Racjonalność nauki i wiary

W historii myśli ludzkiej co jakiś czas daje o sobie znać tradycja wytyczania ścisłych i nieprzekraczalnych granic pomiędzy obszarem poznania naukowego i filozoficznego. Koronnym argumentem przeciwko tego typu praktyce jest problem racjonalności świata, który należy do klasycznych zagadnień filozofii, ale zarazem jest jednym z podstawowych wątków, wokół których rozwija się współczesna nauka.

Historia nauki w rzeczywistości jest bowiem historią odkrywania porządku ukrytego w świecie przyrody – bez przyjęcia założenia o racjonalnym charakterze świata uprawianie jakiejkolwiek nauki w ogóle nie byłoby możliwe. Racjonalność świata przyrody ma również pewien wymiar religijny, ponieważ przypisanie przyrodzie tej własności (tzn. racjonalności) i jej uznanie nie jest ani oczywiste, ani natychmiastowe i może być traktowane jako swego rodzaju akt religijny, analogiczny do aktu wiary. I chociaż ostatecznego argumentu za tym, że przyroda nie jest chaosem, ale ma uporządkowaną, zrozumiałą i logiczną naturę, można poszukiwać zarówno wewnątrz tego świata (pozostając na płaszczyźnie naturalistycznej), jak i poza nim (odwołując się do Boga, który jest źródłem racjonalności), to i w pierwszym, i w drugim wypadku wybór odpowiedzi na pytanie o racjonalność świata pozostanie kwestią wiary, a nie naukowego dowodu. W tym sensie racjonalność świata jest zagadnieniem, które staje się wspólnym obszarem dyskusji trzech, pozornie niesprowadzalnych do siebie, dziedzin poznania: nauki, filozofii i teologii.

George V. Coyne i Michał Heller w książce Pojmowalny Wszechświat dowodzą, że Tajemnicę Racjonalności rzeczywiście można traktować jako miejsce, w którym przecinają się poznawcze płaszczyzny nauki, filozofii i wiary religijnej. Oczywiście, obrona takiej tezy nie jest rzeczą łatwą, ponieważ na straży ścisłego rozróżnienia płaszczyzn poznawczych stoi zasada naturalizmu metodologicznego, której przekroczenie grozi nie tylko metodologicznym anarchizmem, ale również natychmiast dyskredytuje nierespektującego tej zasady autora. Ponadto koligacenie argumentów naukowych i teologicznych prowadzi często do taniej apologetyki i cieszy się złą sławą traktowania Boga jako „wypełniacza” dziur w naszej wiedzy o świecie. Historia nauki pokazuje, że tego typu praktyka przynosi interpretacji teologicznej więcej szkody niż pożytku. Coyne i Heller są jednakże zbyt wytrawnymi filozofami, by nie znać podstawowych zasad metodologii. Ich argumenty idą po linii wykazania, że wiara religijna (lub szerzej – religia) nie sprowadza się nigdy do subiektywnych przeżyć i nie opiera się jedynie na irracjonalnych przesłankach, ale przeciwnie, jest obszarem głęboko pojętej racjonalności. I właśnie w tym miejscu – na polu racjonalności – religia i nauka dotykają tej samej rzeczywistości. Autorzy Pojmowalnego Wszechświata powołują się we wstępie do swojej książki na opinię Alberta Einsteina, który powyższą prawdę wyraził w następujący sposób:

Naukę natomiast mogą tworzyć tylko ludzie całkowicie przepojeni dążeniem do prawdy i poznania. Ta postawa uczuciowa wypływa jednakże ze sfery religijnej. Zalicza się do niej również ufność, że jest rzeczą możliwą, iż prawidłowości panujące w świecie tego, co istnieje, są rozumne, tzn. uchwytne dla rozumu. Nie potrafię sobie wyobrazić prawdziwego uczonego bez takiej głębokiej wiary. Ten stan rzeczy można wyrazić obrazowo w następujący sposób: nauka bez religii jest ułomna, religia bez nauki jest ślepa.

Jak widać, dla twórcy teorii względności racjonalność najwyraźniej ma wymiar religijny. Coyne i Heller przyjmują właśnie taki punkt widzenia i w swojej książce postanawiają „prześledzić aż do samych korzeni pochodzenie (…) Tajemnicy Racjonalności”, aby w ten sposób odkryć i ukazać, jak często w historii myśli ludzkiej „splatają się ze sobą wątki wiary i rozumu” (s. 10-11).

Pojmowalny Wszechświat składa się z trzech części. W części pierwszej autorzy omawiają same początki zmagań z problemem racjonalności świata i przedstawiają pierwsze odpowiedzi na pytanie o źródła tej racjonalności, jakie zostały sformułowane w ramach filozofii greckiej. Rozdziały tej części ilustrują również proces narodzin metody naukowej opartej na wykorzystaniu racjonalnej struktury świata. Druga część książki Coyne’a i Hellera dotyczy wpływu, jaki na zagadnienie racjonalności świata wywarło pojawienie się chrześcijaństwa. Chrześcijaństwo przyswoiło sobie grecką ideę racjonalności, ponieważ teologia chrześcijańska opiera się właśnie na greckim języku i pojęciach zaczerpniętych z greckiej filozofii. W ten sposób grecka idea racjonalności, uzupełniona o koncepcję chrześcijańskiego Boga, który jest gwarantem racjonalności, stała się podstawą rodzącej się teologii chrześcijańskiej. Autorzy książki dowodzą, że to właśnie wczesne chrześcijaństwo „uratowało dla nas grecką kulturę i grecką naukę”, to zaś, iż starożytne dziedzictwo zostało przekazane czasom nowożytnym, jest zasługą średniowiecznej scholastyki. Trzecia część książki poświęcona jest narodzinom nowożytnej metody matematycznego modelowania fizycznej rzeczywistości. Jest to metoda bazująca przede wszystkim na założeniu o racjonalnej strukturze świata. Zgodnie z tym założeniem, świat jest racjonalny, to znaczy daje się badać tylko za pomocą racjonalnych metod. Istnieje wiele metod racjonalnego badania fizycznej rzeczywistości, ale Coyne i Heller koncentrują się jedynie na metodzie konstruowania matematycznych modeli świata fizycznego i ich empirycznego potwierdzania. Metoda ta pozwala stwierdzić, że świat posiada własność matematycznej racjonalności, czyli – że jest matematyczny.

Chociaż książka Coyne’a i Hellera nie miała być – w zamyśle jej autorów – wyczerpującym i ścisłym wykładem monograficznym, który poddawałby szczegółowej analizie zagadnienie racjonalności świata, to jednak Poznawalny Wszechświat w rzeczywistości stanowi spójną całość, na dodatek przedstawioną prostym i przystępnym językiem. Niepodważalną zaletą tej pozycji jest żelazna logika wykładu: autorzy w początkowych rozdziałach określają problem, którym będą się zajmować (nazwany tu „problemem racjonalności świata”), następnie formułują wstępną hipotezę, która wyjaśnia analizowany problem („hipoteza racjonalności świata”) i rozpatrują argumenty, które można przytoczyć przeciwko ich hipotezie. Następnie precyzują swoją wstępną hipotezę i opierając się na analizie przykładów z historii nauki, dowodzą, że racjonalność świata jest w rzeczywistości racjonalnością typu matematycznego. Znaczna część analiz, przeprowadzonych zwłaszcza w III części książki, poświęcona jest metodzie, która pozwala się przekonać, że fizyczna rzeczywistość odznacza się tego typu racjonalnością. Metodą tą jest metoda matematycznego modelowania świata. W metodzie tej zakłada się, że pewna struktura matematyczna (np. równanie lub układ równań) reprezentuje określony aspekt fizycznej rzeczywistości. Proces dojścia do właściwej struktury jest żmudny i długotrwały, ale kiedy już „struktura matematyczna zostanie odgadnięta lub odnaleziona w inny sposób, nie jest ona traktowana jako część czystej matematyki, lecz odnoszona do świata jako część lub aspekt jego własnej struktury” (s. 75). Argumentem za słusznością tego wniosku jest to, iż analiza danej struktury matematycznej pozwala z niej wydedukować empiryczne przewidywania, które w granicach błędów pomiarowych są zgodne z wynikami rzeczywistych doświadczeń. Oznacza to, że matematyczna struktura faktycznie zawiera pewną informację o fizycznej rzeczywistości. Można zatem uznać, że zbudowany w taki sposób model rzeczywiście reprezentuje określony aspekt świata, a jego badanie (przy biurku, za pomocą ołówka i kartki papieru) jest w pewnym sensie równoważne empirycznemu badaniu fizycznego świata (w laboratorium, za pomocą skomplikowanej aparatury). Skuteczność metody matematycznego modelowania fizycznej rzeczywistości wymownie świadczy o tym, że chociaż matematyka jest nauką formalną i – jako taka – nie odnosi się do fizycznej rzeczywistości, to jednak jej związek z fizycznym światem jest niepodważalny: „matematyka służy nam do modelowania świata, a w takich przypadkach staje się po prostu fizyką” (s. 69). Konkretne przykłady zastosowania metody matematycznego modelowania świata w ramach poszczególnych teorii współczesnej nauki Coyne i Heller umieszczają w ostatnim rozdziale swojej książki.

Pojmowalny Wszechświat kończy się rozdziałem zatytułowanym Matematyka w działaniu, który pokazuje, w jaki sposób współczesna nauka wykorzystuje metodę matematycznego modelowania świata. Uważny czytelnik może odnieść wrażenie, że w książce brakuje zakończenia lub podsumowania, w którym autorzy powtórzą lub jeszcze raz podkreślą sformułowaną na początku książki tezę, że racjonalność nauki jest tą samą racjonalnością, jaka charakteryzuje wiarę religijną. Wszystko wskazuje na to, że autorzy książki uznali, iż ten ostatni wniosek czytelnik musi po zakończeniu lektury sformułować samodzielnie. Wszystko według zasady: przedstawiamy fakty (z historii nauki), formułujemy i uzasadniamy własną hipotezę, która te fakty wyjaśnia; reszta należy do czytelnika. Takie podejście jest o tyle uzasadnione, że w niektórych wypadkach fakty przemawiają mocniej niż słowa. Nie ulega wątpliwości, że niezwykła skuteczność metody matematycznego modelowania świata jest niezaprzeczalnym i potwierdzonym przez historię nauki faktem. Co jest źródłem tej skuteczności? Odpowiedź pojawia się na wielu miejscach książki: to racjonalność świata. O wiele trudniejsze jest jednakże kolejne pytanie, które w tym miejscu natychmiast się nasuwa: co jest źródłem racjonalności świata? Odpowiedzi na to pytanie nie znajdziemy sformułowanej wyraźnie w zakończeniu książki, ale sapienti sat: analizy przeprowadzone przez autorów nie pozostawiają żadnej wątpliwości. Pojmowalny Wszechświat warto polecić nie tylko tym, którzy są zainteresowani problemem racjonalności świata, ale również wszystkim, którym leży na sercu rzetelny i rzeczowy dialog między nauką a wiarą. Jeśli tego typu dialog ma się wydarzyć we współczesnym, stechnicyzowanym świecie, to zagadnienie racjonalności z całą pewnością jest jednym z problemów, który może stać się autentyczną płaszczyzną porozumienia zainteresowanych stron.


George V. Coyne, Michał Heller, Pojmowalny Wszechświat, Prószyński i S-ka, Warszawa 2007, ss. 134.

 
 

Dołącz do nas!

Prenumeratorzy zyskują więcej.

Zobacz ofertę!

Prenumerata