|

TEMATY I REFLEKSJE
Tarcza antyrakietowa i polska
suwerenność
(fragment)
MAŁGORZATA ZACHARA, WOJCIECH MICHNIK
Wydaje się, że ryzyko związane z rozmieszczeniem
antyrakiet mogłoby zostać zrekompensowane jedynie
poprzez wszechstronne amerykańskie świadczenia
na rzecz poprawy bezpieczeństwa Polski i zobowiązania
sojusznicze, które wykraczają poza ramy
współpracy przy tym partykularnym projekcie.
Suwerenność to rodzaj „być albo nie być” dla państwa i narodu.
Ale jeśli spojrzymy na to, w jaki sposób kształtują się obecnie stosunki
międzynarodowe, okaże się, że nie do końca wiadomo, co
to znaczy być dzisiaj suwerennym. Środowisko międzynarodowe
staje się w coraz większym stopniu systemem naczyń połączonych,
w których splatają się wspólne interesy i wzajemne zależności. Jednak
kategoria suwerenności ciągle tkwi gdzieś poza bieżącymi sprawami
– jako nieco staroświecki i abstrakcyjny punkt odniesienia.
Klasyczna definicja suwerenności, określająca ją jako „samowładność,
czyli prawną niezależność od jakichkolwiek czynników
zewnętrznych, i całowładność, czyli kompetencję do normowania
wszystkich stosunków wewnątrz państwa” (według Ludwika
Ehrlicha), jest poddawana różnym interpretacjom, zależnie od
tego, w jakim kierunku ewoluują państwa. Wspólnota międzynarodowa
rozwija się dzisiaj, opierając się na dążeniach niezależnych rządów i – następującym równolegle – poszukiwaniu kompromisu.
Państwa nie są już sobie sterem, żeglarzem, okrętem i dobrowolnie
przenoszą część swych uprawnień na rzecz współdziałania w organizacjach
międzynarodowych, na przykład w Unii Europejskiej.
Tworzy się więc nowy model suwerenności, w którym takie działanie
nie jest samoograniczeniem władzy, lecz raczej realizacją woli
danego państwa i interesów jego obywateli. Warto w tym miejscu
podkreślić, że współcześnie rozumiemy suwerenność nie tylko jako
niezależność od wszelkich czynników zewnętrznych, ale również
– a może nawet przede wszystkim – jako zdolność państwa do
czynnego występowania na arenie międzynarodowej, nabywania
nowych praw i uczestnictwa we wspólnych projektach.
Przyjmowanie zobowiązań międzynarodowych, które ograniczają
władzę państwową, stało się standardem współczesnej polityki
międzynarodowej, który niemal w równym stopniu dotyczy tak
najmniejszych, jak i najpotężniejszych państw globu. Zacieśnianie
systemu gospodarczego i politycznego ma swoje początki i konsekwencje
przy stole traktatowym, gdzie negocjatorzy poszukują złotego
środka pomiędzy suwerennością a współzależnością.
Trudno, w gąszczu zobowiązań sojuszniczych, postanowień
prawa międzynarodowego, starań o realizację standardów przyjętych
w Unii Europejskiej czy NATO, rozpatrywać kwestie niezależności
i niezawisłości w sposób bezpośredni i totalny. Jednak
prowadzona obecnie dyskusja dotycząca planów umiejscowienia
w Polsce elementów amerykańskiego systemu obrony przeciwrakietowej,
tzw. tarczy antyrakietowej, stwarza okazję, aby na problem
suwerenności państwa polskiego spojrzeć w sposób daleki od
abstrakcyjnych rozważań. Jeśli Polska zdecyduje się na umieszczenie
na swym terytorium amerykańskiej bazy wyrzutni rakietowych,
będzie to strategiczny krok, którego rezultaty zaobserwujemy nie
tylko w polityce zagranicznej i w dziedzinie bezpieczeństwa, ale
również w sferze stosunków władzy. Czy tarcza antyrakietowa
stworzy nowe możliwości międzynarodowej współpracy i rozwoju
czy też spowoduje głównie powstanie niepotrzebnych i trudno odwracalnych
ograniczeń?
Więcej na łamach majowego „Znaku”
Zamów numer
MAŁGORZATA ZACHARA, dr, absolwentka Instytutu Nauk Politycznych
Uniwersytetu Jagiellońskiego. Zajmuje się problemami
bezpieczeństwa międzynarodowego, a w szczególności globalnym
rynkiem broni i technologii militarnych. Członek Krakowskiego Instytutu
Spraw Międzynarodowych.
WOJCIECH MICHNIK, doktorant w Instytucie Amerykanistyki
i Studiów Polonijnych Uniwersytetu Jagiellońskiego. Zajmuje się
problemami amerykańskiej polityki zagranicznej. Członek Krakowskiego
Instytutu Spraw Międzynarodowych.
POCZĄTEK STRONY |